Waldemar Żurek u boku Moniki Piątkowskiej. Mocny głos w sprawie hejtu i anonimowych kampanii

1 godzina temu

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wystąpił w Krakowie wspólnie z senator RP i kandydatką na prezydenta Krakowa Moniką Piątkowską. Mówił o swoim osobistym związku z miastem, apelował o uczciwą kampanię i przestrzeganie prawa. Piątkowska zwróciła natomiast uwagę na anonimowe profile, które publikują wymierzone w nią treści polityczne i miały wygenerować łącznie około trzech milionów zasięgu.

Żurek o Krakowie: „To dla mnie miejsce osobiste”

Waldemar Żurek rozpoczął swoje wystąpienie od podkreślenia osobistych związków z Krakowem. Przypomniał, iż właśnie w tym mieście rozpoczynał edukację i karierę zawodową, przez wiele lat mieszkał i pracował, a także nawiązał przyjaźnie.

Minister sprawiedliwości zaznaczył, iż zależy mu na przyszłości Krakowa, jego bezpieczeństwie oraz dalszym rozwoju. Odnosząc się do trwającej kampanii wyborczej, wskazał również, jakiej osoby – jego zdaniem – potrzebuje miasto.

– Chciałbym krakowianom życzyć tego, żeby dobrze wybrali osobę, która jest sprawdzona, która ma plany dla miasta, która będzie łączyć to, co w Krakowie jest najważniejsze: naukę, nowoczesność, naszą galicyjską tradycję – mówił Waldemar Żurek.

„Przestrzegajmy prawa, grajmy fair, grajmy uczciwie”

Jednym z najważniejszych tematów wspólnego wystąpienia Żurka i Piątkowskiej był sposób prowadzenia kampanii wyborczej. Minister zwrócił uwagę na narastającą mowę nienawiści oraz jej możliwe konsekwencje.

Podkreślił, iż szczególnie podczas kampanii, gdy rośnie temperatura politycznego sporu, wszyscy kandydaci powinni pamiętać o granicach wyznaczonych przez prawo. Zaznaczył również, iż ewentualne naruszenia mogą skutkować konsekwencjami także po zakończeniu wyborów.

– Widzimy dzisiaj wylewającą się mowę nienawiści, która później wywołuje inne przestępstwa. Wtedy, kiedy jest ta polaryzacja kampanii wyborczej, apeluję do wszystkich kandydatów: przestrzegajmy prawa, grajmy fair, grajmy uczciwie. Pamiętajmy, iż łamanie prawa czasem skutkuje dotkliwymi konsekwencjami – mówił Waldemar Żurek.

Piątkowska: trzy profile i trzy miliony zasięgu

Monika Piątkowska mówiła o skali anonimowej kampanii internetowej wymierzonej – jak wskazywała – w nią oraz jej współpracowników. Podkreśliła, iż osoba startująca w wyborach musi liczyć się z krytyką. Jej zdaniem czym innym jest jednak finansowany i precyzyjnie kierowany przekaz polityczny, którego autor oraz źródło finansowania pozostają nieznane.

– Mieszkańcy naszego miasta powinni wiedzieć, o ile kierowane są do nich treści stricte polityczne w kampanii wyborczej, kto za tymi treściami stoi i kto te treści finansuje. Prowadzenie kampanii wyborczej powinno być w tym zakresie transparentne – mówiła Monika Piątkowska.

Jak przekazała kandydatka, analizą objęto trzy profile publikujące treści poświęcone jej osobie. Materiały miały osiągnąć łącznie około trzech milionów zasięgu.

– Trzy miliony zasięgu, trzy profile i my do dzisiaj nie wiemy, kto te treści w kampanii politycznej adresuje do mieszkańców naszego miasta. Tak być nie może – podkreśliła.

Piątkowska zaznaczyła jednocześnie, iż nie przesądza, kto stoi za anonimowymi profilami, i nie przypisuje ich działalności żadnemu z kandydatów ani komitetów wyborczych.

– Nie wiem tego, ale uważam, iż zarówno ja, jak i mieszkańcy naszego miasta powinniśmy taką wiedzę posiadać – powiedziała.

Żurek: państwo będzie reagować

Waldemar Żurek podkreślił, iż problem hejtu oraz możliwych naruszeń prawa w internecie wymaga reakcji instytucji państwowych. Przypomniał, iż powołał zespół prokuratorów działający w skali całego kraju i zajmujący się ściganiem przestępstw.

Jak zaznaczył, internet nie może być traktowany jako przestrzeń pozostająca poza zainteresowaniem organów państwa.

– Powołałem zespół prokuratorów, który w całej Polsce ściga dzisiaj przestępstwa. To zaczęło działać. Problemem oczywiście jest także internet. My będziemy reagować, państwo nie pozostanie bezczynne – mówił Waldemar Żurek.

Piątkowska: kampania ma być merytoryczna, uczciwa i transparentna

Monika Piątkowska zapewniała, iż od początku prowadzi kampanię opartą na programie, rozmowach z mieszkańcami i szacunku wobec kontrkandydatów. Jej zdaniem emocje są naturalnym elementem wyborów, ale powinny wynikać z merytorycznego sporu o przyszłość Krakowa, a nie z anonimowych materiałów czy filmów generowanych przy użyciu sztucznej inteligencji.

– Kampania ma być przede wszystkim merytoryczna, przyzwoita, uczciwa i transparentna. Każdy kandydat ma swój pomysł. o ile uważa, iż kampania ma zbyt mało emocji, zawsze można w sposób merytoryczny nad tym popracować, ale nie poprzez filmiki generowane przez AI – mówiła Piątkowska.

Kandydatka podkreśliła, iż mieszkańcy wybierają konkretną osobę, dlatego kampania powinna pokazywać nie tylko program i pomysły na miasto, ale także sposób działania oraz wartości reprezentowane przez uczestników wyborczego wyścigu.

Zwróciła również uwagę na znaczenie skuteczności i umiejętności współpracy ponad politycznymi podziałami.

– Mieszkańcy wybierają prezydenta miasta, wybierają konkretną osobę. o ile ta osoba ma konkretne wsparcie w środowiskach, o ile jest skuteczna, o ile pokazuje, iż potrafi współpracować ponad podziałami, to jest to tylko i wyłącznie z korzyścią dla miasta – podkreśliła Monika Piątkowska.

Idź do oryginalnego materiału