Nie trzeba wypływać w rejs, żeby spędzić wakacje na wodzie. Coraz większą popularnością cieszą się noclegi położone bezpośrednio nad jej taflą – houseboaty, wille na palach, pływające domki i bungalowy. To forma spędzania wakacji, w której atrakcje nie wymagają dodatkowego zaangażowania, a zaczynają się tuż za progiem.
Czym jest houseboat?
Houseboat, czyli łódź lub barka mieszkalna, to jednostka pływająca przystosowana do wypoczynku albo życia na wodzie. W odróżnieniu od tradycyjnego jachtu nie służy do żeglugi sportowej, ale do spokojnego przemieszczania się po jeziorach, rzekach i kanałach lub do stacjonarnego pobytu przy brzegu.
Wnętrze houseboatu przypomina niewielkie mieszkanie: zwykle jest w nim salon, sypialnia, aneks kuchenny, łazienka i taras. Część jednostek ma silnik małej mocy, inne są zacumowane na stałe i pełnią funkcję domku letniskowego na wodzie. W Europie houseboaty od lat kojarzą się z Holandią, ale coraz częściej można je spotkać także w Polsce – na Mazurach, Pojezierzu Pomorskim czy nad większymi zalewami.
Gdzie można spędzić wakacje na wodzie?
Houseboaty to tylko jeden z rodzajów noclegów na wodzie. W różnych częściach świata przybierają one dość różnorodne formy. Oto najciekawsze przykłady miejsc, w których nocleg odbywa się bezpośrednio na wodzie albo tuż nad jej powierzchnią.
Kettuvallamy – tradycyjne łodzie na rozlewiskach Kerali
W indyjskiej Kerali noclegi na wodzie mają długą historię. Tutejsze kettuvallamy, czyli tradycyjne łodzie z drewnianym kadłubem i charakterystycznym zadaszeniem, dawniej służyły do transportu ryżu i przypraw. Dziś wiele z nich przekształcono w houseboaty turystyczne z sypialniami, łazienką, częścią jadalną i kuchnią na pokładzie.
Takie łodzie odbywają kilkugodzinne lub całodniowe rejsy po rozlewiskach Kerali, m.in. w rejonie Alappuzhy i Kumarakomu. Przy pobytach z noclegiem cumują wieczorem w spokojnym miejscu, a rano ruszają dalej. Trasa prowadzi przez kanały, pola ryżowe, palmy kokosowe i wioski położone tuż nad wodą.
Malediwy – wille na palach nad laguną
Malediwy pokazały światu jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli wakacji na wodzie. Archipelag składający się z ponad 1 tys. koralowych wysepek oferuje możliwość spędzania czasu w domkach i willach zbudowanych na palach bezpośrednio nad oceanem. Te charakterystyczne konstrukcje pozwalają gościom mieszkać dosłownie nad turkusową wodą lagun – wystarczy zejść po schodkach z tarasu, by znaleźć się wśród raf koralowych, kolorowych ryb i żółwi morskich.
Oprócz willi na palach na Malediwach popularne są również pływające restauracje, platformy i coraz częściej wynajmowane houseboaty lub łodzie, którymi można przemieszczać się między atolami. Dzięki temu wakacje na tych wyspach to nie tylko plażowanie, ale prawdziwe doświadczenie życia na wodzie – snorkeling i nurkowanie prosto z domu, zachody słońca nad horyzontem i poczucie bliskości oceanu przez całą dobę.
Tajlandia – pływające domki wśród dżungli i skał
W Tajlandii wakacje na wodzie nie muszą oznaczać bliskości oceanu. Jednym z ciekawszych przykładów są raft house’y na jeziorze Cheow Lan w Parku Narodowym Khao Sok. To pływające domki stojące na platformach, otoczone wapiennymi skałami, tropikalnym lasem i zieloną wodą.
Takie miejsca są bazą do wypływania w rejsy łodziami i kajakami, trekkingu i obserwacji przyrody. Nie przypominają typowego hotelu przy plaży – bliżej im do noclegu na wodzie pośrodku parku narodowego. Inny przykład to Koh Panyi w zatoce Phang Nga, czyli osada zbudowana na palach, w której domy, pomosty, restauracje i szkoła tworzą zwartą wioskę usytuowaną nad wodą.
Na południu Tajlandii istotną częścią wodnego krajobrazu są też longtail boaty, tradycyjne łodzie z charakterystycznym długim wałem napędowym. Dzięki niewielkiemu zanurzeniu wpływają do miejsc, do których większe jednostki nie docierają. Dla wielu turystów to właśnie one są symbolem podróżowania między wyspami, plażami i wapiennymi zatokami.
Arctic Bath – pływające spa w szwedzkiej Laponii
Wakacje na wodzie nie kończą się na tropikach. W szwedzkiej Laponii, na rzece Lule, działa Arctic Bath – hotel i spa o drewnianej konstrukcji inspirowanej spławem drewna. Latem obiekt unosi się na wodzie, a zimą zostaje otoczony lodem, stając się częścią arktycznego krajobrazu.
Zamiast palm i ciepłej laguny są tu sauna, zimne kąpiele, śnieg i północne światło. To pokazuje, iż nocleg na wodzie może mieć różne oblicza: od domku na jeziorze, przez willę na palach, po obiekt wpisany w surowy klimat północy.
OFF Paris Seine – hotel zacumowany na Sekwanie
Przykładem typowo miejskiego noclegu na wodzie jest OFF Paris Seine. To hotel-barka zacumowany na Sekwanie, między prawym i lewym brzegiem rzeki. Obiekt ma 54 pokoje, 4 apartamenty oraz bar z basenem z widokiem na rzekę.
W przeciwieństwie do houseboatów kojarzonych z jeziorami czy kanałami, OFF Paris Seine pokazuje bardziej miejski wymiar wakacji na wodzie. Goście śpią nie nad rzeką, ale bezpośrednio na niej – blisko mostów, nabrzeży, statków wycieczkowych i codziennego ruchu Sekwany.
Dlaczego coraz częściej wybieramy wakacje na wodzie?
Rosnąca popularność wakacji na wodzie nie jest przypadkowa. Coraz częściej szukamy nie tylko wygodnego noclegu, ale też odcięcia od hałasu, ekranów i pośpiechu. W hotelu nad brzegiem patrzymy na jezioro, rzekę lub ocean z dystansu, a w houseboacie albo willi nad laguną ten dystans znika, stajemy się częścią natury.
Takie formy wypoczynku łączą komfort z bezpośrednim kontaktem ze przyrodą. Taras staje się pomostem, poranek urozmaica plusk wody, a widok z okna zmienia się razem ze światłem, pogodą i ruchem fal.

3 godzin temu

















