Waćkowski: Czy Gustavo Petro dołączy do Nicolása Maduro?

myslpolska.info 7 godzin temu

Gustavo Petro od 2022 roku jest prezydentem Kolumbii. Wywodzi się z koalicji lewicowej Historyczny Pakt dla Kolumbii. Petro jest umiarkowanym boliwarianistą. Wspiera LGBT, retoryczne sprzeciwia się Stanom Zjednoczonym Ameryki.

Petro w trakcie swojej prezydentury walczył z bezrobociem, ubóstwem, wykluczeniem rdzennej ludności Kolumbii.

Kolumbijscy najemnicy na Ukrainie

Około 1500 obywateli Kolumbii walczy na Ukrainie po stronie kijowskiego reżimu. Po porwaniu prezydenta Maduro prezydent Donald Trump zwrócił się do prezydenta Kolumbii, żeby uważał na siebie. W odpowiedzi prezydent Petro nazwał Trumpa przywódcą gangu pedofili. 3 lutego 2026 roku prezydent Petro spotkał się – jak sam to określił – z przywódcą „gangu pedofili”. Nim prezydent Kolumbii zdążył wrócić do ojczyzny, na życzenie Jankesów armia kolumbijska zaczęła bombardować prawdziwe i urojone pola uprawne narkotyków. Amerykanie posiadają wpływy w Kolumbii poprzez udział obywateli Kolumbii w walkach po stronie kijowskiego reżimu. Najpewniej, żeby porwać prezydenta tego kraju, nie potrzebowaliby użycia swoich sił zbrojnych. Warto zwrócić uwagę, iż naciski „miłującego” pokój jankeskiego oligarchy i prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki na prezydenta Kolumbii zaczęły się po tym, gdy kolumbijski przywódca publicznie zadeklarował ściganie przez państwo obywateli Kolumbii biorących udział w walkach po stronie kijowskiego neobanderowskiego, neonazistowskiego, skorumpowanego reżimu.

Kontrola przez Ekwador

Od 2023 roku prezydentem Ekwadoru jest Daniel Noboa. Noboa jest politykiem neoliberalnym. W mediach praktycznie przemilczana była operacja wymierzona w grupy oskarżone przez SZA jako organizacje terrorystyczne powiązane z handlem narkotykami. Operacja rozpoczęła się na początku marca 2026 roku. W akcję tą zaangażowane były nie tylko siły ekwadorskie, ale i siły zbrojne Stanów Zjednoczonych. Prezydent Kolumbii oskarżył władze Ekwadoru i Stanów Zjednoczonych o naruszenie granicy między Ekwadorem a Kolumbią. Pod pozorem walki z kartelami SZA zwiększają swoją obecność wojskową w Ekwadorze i kontrolę nad tym państwem.

Amerykański kolaborant

Gustavo Petro w wyborach prezydenckich wspierał Ivána Capedę. Capeda jest synem Yiry Castro i Manuela Cepedy (w latach 1992-1994 był sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Kolumbii). Dosyć niespodziewanie głównym konkurentem Capedy został biznesmen i trumpista, Abelardo de la Espriella. Walka z prawdziwymi i urojonymi związkami polityków z kartelami narkotykowymi służy dominacji jankeskiej w Ameryce Łacińskiej. Kartele jako pretekst wykorzystywany w walce politycznej w szczególności używane są przez administrację prezydenta Trumpa. Na początku tego roku został porwany przez Jankesów prezydent Wenezueli Nicolás Maduro. Espriella zapowiedział, iż w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich wyda obecnego prezydenta Kolumbii Gustavo Petro Jankesom (jankeska prokuratura, podobnie jak w przypadku prezydenta Maduro, oskarża Petro o związki z kartelami). Przyznacie, Szanowni Czytelnicy, iż Espriella to wyjątkowo obrzydliwa postać, która idealnie odnalazłaby się w PiS (nawet gdyby Petro czy jakikolwiek inny polityk dopuścił się przestępstw, to powinien go sądzić sąd w kraju ojczystym, a nie zagraniczne sądy).

Poparcie trumpistów

Pierwsza tura przyniosła prawdziwy szok. Espriella zdobył 43,75%, Cepeda – 40,90%. Trzecie miejsce zajęła Paloma Valencia z wynikiem 6,92% (Valencia jest wnuczką Guillermo Leóna Valencii – prezydenta Kolumbii w latach 1962-1966). Przed drugą turą Valencia poparła Espiriellę. W kampanię wyborczą włączyli się zagraniczni politycy Espiriellę poparł jankeski oligarcha i prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Donald Trump i prezydent Ekwadoru Daniel Noboa. Gest w kierunku Cepedy wykonały Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii, które zapowiedziały spokój społeczny w okresie między pierwszą a drugą turą w raz z głosowaniem (Cepeda, podobnie jak Petro, opowiada się za dialogiem, a nie totalną konfrontacją zbrojną z partyzantką narodowowyzwoleńczą, co deklaruje trumpista).

Ameryka pod Trumpem

Zgodnie z przewidywaniami, drugą turę wygrał Espriella z wynikiem 49,65%, Cepeda zdobył 48,70% (do puli 100% wliczają się głosy nieważne, stąd wygrana kandydata z wynikiem poniżej 50%). Wynik ten potwierdza tendencje regionalne. W grudniu 2025 wybory prezydenckie w Chile wygrał trumpista José Antonio Kast. Co prawda na dzień dzisiejszy nie ma wyników oficjalnych z Peru (mimo ze druga tura odbyła się prawie miesiąc temu), to najprawdopodobniej nową prezydent Peru będzie Keiko Fujimori ( córka Alberto Fujimoriego, neokonserwatywnego prezydenta Peru w latach 1990-2000). Wynik wyborów pogłębi napięcia i starcia w Kolumbii. Z drugiej strony Kolumbia zacznie wspierać aktywnie kijowski, neobanderowski, neonazistowski, skorumpowany reżim, więc może pojawić się więcej najemników walczących po stronie kijowskiego reżimu. Rządy liberałów mogą doprowadzić do większej pauperyzacji społecznej w Kolumbii, a może to skutkować większą liczbą potencjalnych najemników dla Kijowa, jak i wpłynąć to na migrację do Polski. Zubożali ludzie na obcej ziemi mogą być łakomym kąskiem dla obcych służb w naszym kraju. Wybory w Kolumbii skutkują też coraz większym osamotnieniem i izolacją Kuby (poza wsparciem umiarkowanym ze strony Meksykańskich Stanów Zjednoczonych Kuba przynajmniej do października może liczyć na symboliczne wsparcie ze strony Brazylii). Jankeski oligarcha i prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Donald Trump niepowodzenia z Bliskiego Wschodu i z Europy odbija sobie w Ameryce Południowej.

Kamil Waćkowski

Idź do oryginalnego materiału