W Zabrzu skończyła się era Małgorzaty Mańki-Szulik

1 miesiąc temu
Małgorzata Mańka-Szulik po 18 latach przestanie być prezydentem Zabrza. W drugiej turze wyborów prezydenckich wyraźnie przegrała z kandydatką Koalicji Obywatelskiej Agnieszką Rupniewską.

Już pierwsza tura pokazała, iż Małgorzata Mańka-Szulik będzie mieć wielki problem, żeby po raz kolejny wygrać wybory. Do drugiej tury przeszła różnicą 154 głosów. Taką przewagę miała nad trzecim Kamilem Żbikowskim.

Co ważne, Mańka-Szulik nie została też radną. Dwa tygodnie temu dostała jedynie 493 głosy, mimo iż była „jedynką” w swoim okręgu. Do rady wszedł z niego Krystian Jonecko (558), który był na miejscu drugim.

O tym jak bardzo mieszkańcy Zabrza chcą zmiany władzy mogą też świadczyć wyniki wyborów do rady miasta w innych okręgach. Z listy komitetu ustępującej prezydent do rady nie weszli jej wiceprezydenci: Krzysztof Lewandowski i Katarzyna Dzióba.

Wszystko to zostało spięte klamrą w niedzielę 21 kwietnia. Agnieszka Rupniewska dostała 24 766 głosów (24 766), a Mańka-Szulik 18 044 (42,15%). Tym samym ta ostatnia przestanie być prezydentem po 18 latach.

Odchodząca prezydent Zabrza blisko współpracowała z prezydentem Katowic Marcinem Krupą. Pomogła mu np. zablokować przejęcie większościowego pakietu akcji Tramwajów Śląskich przez Metropolię.

Dodatkowo, syn Mańki-Szulik od maja 2019 roku jest wicedyrektorem instytucji kultury Katowice Miasto Ogrodów.

Idź do oryginalnego materiału