W „Solino” trwa protest głodowy

2 godzin temu
Jerzy Gawęda, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy Inowrocławskiej Kopalni Soli „Solino” S.A., w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja zwrócił uwagę na strategiczne znaczenie inowrocławskiego zakładu. Złoża soli można bowiem wykorzystać do budowy podziemnych magazynów gazu i innych surowców.– To jest bardzo dziwna sytuacja, bo dotyczy bezpieczeństwa państwa. To nie jest zwykły zakład, który produkuje różnego rodzaju produkty, które mogą zastąpić inni producenci. Tu mamy sprawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego, biorąc pod uwagę, iż my nie jesteśmy krajem, który posiada duże zasoby ropy, gazu, więc musimy te zasoby sprowadzać, ale natura wyposażyła nas w bardzo duże wysady solne, które nadają się do składowania tych węglowodorów na dużą skalę – zauważa gość Radia Maryja.Przewodniczący zakładowej „Solidarności” podkreślał, iż Polska ma warunki do stworzenia rozbudowanej infrastruktury magazynowej. Jego zdaniem takie rozwiązania mogłyby służyć Polce poprzez wzmocnienie jej pozycji w Europie Środkowo – Wschodniej.– Zwłaszcza Polska posiada bardzo dużo tych wysadów, które możemy zagospodarować na podziemne magazyny, które są bardzo bezpieczne, przyjazne ekologicznie i możemy zgromadzić duże zasoby. W centralnej Polsce, gdzie my się znajdujemy, są trzy takie duże złoża, które wymagają zagospodarowania. Magazyny podziemne nie powinny tylko być wykorzystywane na strategiczne rezerwy, czy to na średnio, krótko czy długim przedziale czasu, ale również powinny zostać łączone w system bezpośredniego do gospodarki szeroko rozumianej, gdyż są to bardzo tanie magazyny i bezpieczne, co powoduje, iż automatycznie będzie to wpływało na zmniejszenie kosztów i cen wyrabianych artykułów, a energia czy gazowa, czy paliw płynnych jest bardzo mocno wykorzystywana w gospodarce – dodaje.Stąd sprzeciw wobec działań obecnej władzy w stosunku do prowadzonej polityki energetycznej kraju. 11 września w Warszawie odbędzie się pikieta zorganizowana przez związkowców.– Chodzi o cały kompleks energetyczny, bez którego kopalnia nie może prowadzić działalności i budowy magazynów. My to nazywamy „biegiem ostatniej szansy”, po to, żeby przyszłe pokolenia miały bezpieczne warunki życia. Uważamy też, iż powinno to zaangażować przyszłe pokolenia, młode pokolenia, bo to jest również dla nich pewna gwarancja stabilności gospodarczej – alarmuje Jerzy Gawęda.Podkreślił, iż Polska powinna prowadzić długofalową politykę w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, uwzględniającą także zmieniające się warunki geopolityczne.– W mojej ocenie, po wojnie, prędzej czy później sąsiedzi wrócą do współpracy z Rosjanami. To nie będzie wówczas pozytywna sytuacja dla Polski i musimy to przewidywać, musimy budować swoją bazę magazynową, żeby być niezależni. choćby wybiegając w przyszłość, my jesteśmy w strukturze Unii Europejskiej, jakiegoś stowarzyszenia, ale rząd musi przewidywać również sytuację, w której doszłoby do różnych działań zmierzających w kierunku czy wyjścia, czy rozpadu takiego stowarzyszenia i powinien tak prowadzić działania gospodarcze, które dawałyby możliwość, iż państwo choćby gdyby wtedy musiało być samodzielne, jest w stanie funkcjonować na rynku – zauważa.Na protest związkowcy zapraszają wszystkich obywateli.– To nie jest sprawa tylko „Solidarności”, to jest sprawa wszystkich obywateli, naszego bezpieczeństwa – mówi.Pikieta rozpocznie się w najbliższy piątek 11 września o godzinie 12:00 przed budynkiem Orlenu przy ulicy Bielańskiej 12 w Warszawie.Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest TUTAJ.
Idź do oryginalnego materiału