Wojna o Zakrzówek trwa. Nurkowie mówią o podwójnych standardach i niszczenie akwenu

1 godzina temu

Kolejny etap sporu na linii nurkowie – Zarząd Infrastruktury Sportowej. Na krakowskim Zakrzówku ponownie zawrzało tym razem jednak nie za sprawą letnich tłumów na pomostach, ale z powodu konfliktu, który przeniósł się z parkingu i głębin akwenu prosto do mediów społecznościowych. Członkowie środowiska nurkowego oskarżają ZIS o stosowanie podwójnych standardów. Według nich wybrane osoby bez przeszkód wjeżdżają autami na teren parku, podczas gdy ekipy prowadzące badania czy szkolenia muszą ciągnąć ciężki sprzęt na wózkach. Dodatkowo ponownie pojawiły się zarzuty o celowe utrudnianie nurkowania i nielegalne zrzucanie glonów na dno zbiornika.

Spór toczy się już od dłuższego czasu i dotyka samej istoty funkcjonowania akwenu. Nurkowie od wielu miesięcy biją na alarm, wskazując na postępującą degradację ekosystemu. Podnoszą zarzuty, iż po hucznym otwarciu kąpieliska i montażu pływających basenów, urokliwe miejsce zamieniło się w strefę biologicznego kryzysu warstwą siarkowodoru na dnie, znikającą florą i fauną oraz masowym wymieraniem ryb (którego wskaźnik według szacunków nurków sięga choćby 90%).

Zarzuty o zrzucanie na dno zbierających się w basenach glonów, ignorowanie problemu nocnych libacji, bezkarność osób śmiecących i wreszcie uznaniowe traktowanie przy wydawaniu zezwoleń na wjazd. to wszystko buduje obraz głębokiego kryzysu zaufania między użytkownikami akwenu a jego miejskim zarządcą. Tym razem zarzuty dotyczą jednak stosowania podwójnych standardów wobec osób wjeżdżających na teren Parku Zakrzówek.

„Równe zasady dla wszystkich” kontra ciężki sprzęt na wózkach

Kwestia zezwoleń na wjazd samochodów w rejon parkingów i strefy wjazdowej Zakrzówka od dawna budzi emocje wśród użytkowników akwenu. Płetwonurkowie wskazują, iż konieczność manualnego transportu ekwipunku to nie tylko niedogodność, ale realne ryzyko dla zdrowia. Jak podkreślają w swoich mediach społecznościowych, przemęczony i odwodniony nurkowaniem na głębokości ok. 27 metrów organizm jest znacznie bardziej narażony na chorobę dekompresyjną.

Urzędnicy odpierają jednak zarzuty o „posiadanie dojść” czy uznaniowość. ZIS przypomina, iż działki wchodzące w skład Parku Zakrzówek stanowią własność Gminy Miejskiej Kraków. – Zgodnie z art. 10 ust. 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 2024 poz. 1251 t.j.), zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefach ruchu oraz strefach zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami. ZIS jako formalny zarządca wyznaczonej części Parku Zakrzówek, posiada pełne uprawnienie do regulowania zasad wjazdu na podległy mu obszar. O wydanie zgody na wjazd może wnioskować każdy podmiot. Wszystkie napływające wnioski są rozpatrywane przy uwzględnieniu specyfiki zgłoszenia oraz potrzeb operacyjnych – wyjaśnia Sławomir Farbaniec, Rzecznik Prasowy – Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

Nurkowie nie odpuszczają i twierdzą, iż w krakowskim ZIS-ie funkcjonuje system premiowania „swoich”. – Jak masz znajomości, to dostaniesz od ZiSu zezwolenie na wjazd, a choćby jak nie ma takowego, to Policja i Straż Miejska wie, jakich aut ma nie ruszać – natomiast my prowadząc badania skażenia wody na Zakrzówku, musimy tachać wózek ( to tylko skromna część ekwipunku – my tak musimy kilka razy ) bo nam wjechać nie wolno – pozostali mogą bez ograniczeń – czytamy w mediach społecznościowych.

Przedstawiciel ZIS-u kategorycznie zaprzecza doniesieniom, jakoby przepustki trafiały jedynie do wybranych osób. – ZIS stanowczo nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi nierównego traktowania podmiotów i osób korzystających z Zakrzówka. Zasady wydawania zezwoleń na wjazd pojazdów mechanicznych nie są uzależnione od uznaniowej decyzji. Zezolenia na wjazd wydawane są m.in. podmiotom, z którymi ZIS zawarł stosowne umowy cywilnoprawne, w tym umowy na świadczenie usług lub umowy dzierżawy, a także podmiotom realizującym określone zadania na podstawie uprzednich, formalnych uzgodnień z ZIS. Dotyczy to również podmiotów prowadzących na terenie Zakrzówka działalność badawczą wymagającą transportu specjalistycznego sprzętu. ZIS podkreśla, iż działalność badawcza jest istotnym elementem funkcjonowania Zakrzówka i jest przez jednostkę wspierana – twierdzi Sławomir Farbaniec.

A co z autami, które według relacji nurków, wjeżdżają mimo braku zezwolenia? Wygląda na to, iż urzędnicy mają w tej kwestii związane ręce, ponieważ nie posiadają uprawnień do wystawiania mandatów. – Kontrola przestrzegania zakazu wjazdu oraz egzekwowanie przepisów ruchu drogowego wobec pojazdów poruszających się lub parkujących bez wymaganych zezwoleń leży w kompetencji organów uprawnionych do nakładania sankcji karnych. ZIS nie posiada uprawnień mandatowych. Incydenty naruszenia zasad ruchu są weryfikowane i zgłaszane odpowiednim służbom, tj. Straży Miejskiej Miasta Krakowa oraz Policji, które realizują działania dyscyplinujące” – zaznacza rzecznik ZIS.

Zrzut glonów na dno?

Wydawanie pozwoleń na wjazd na teren parku, to nie jedyna oś sporu na linii nurkowie – ZIS. Równie ciężki kaliber miały doniesienia o rzekomym niszczeniu warunków nurkowych poprzez celowe zatapianie osadów i glonów na dnie dawnego kamieniołomu. Nurkowie nie mają wątpliwości, iż odpowiedzialność za stan wody na Zakrzówku leży po stronie urzędników.

Miejska jednostka stanowczo odrzuca te oskarżenia, tłumacząc, iż to, co niektórzy biorą za celowe działanie, jest po prostu naturalnym procesem biologicznym. – Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie nie zlecał ani nie realizował żadnych prac eksploatacyjnych i zabiegów hydrotechnicznych w ostatnim czasie, które skutkowałyby nielegalnym zrzutem glonów bądź osadów na dno akwenu. Pojawiająca się na dnie zbiornika biomasa jest naturalnym zjawiskiem biologicznym (procesem opadania obumarłych organizmów roślinnych). Ponadto informujemy, iż wszelkie glony zbierane podczas rutynowych prac porządkowych na powierzchni wody są na bieżąco wyławiane, zagospodarowywane jako naturalny nawóz oraz wywożone poza teren Parku Zakrzówek – argumentuje Sławomir Farbaniec.

Czystość wody pod lupą naukowców

Warto przypomnieć, iż temat jakości wody na Zakrzówku wraca regularnie zwłaszcza w okresie letnim. Zamknięcia kąpieliska wymuszone pojawianiem się osadów czy zawiesin na tafli basenów rodziły w przeszłości spore emocje wśród krakowian. ZIS zapewnia jednak, iż sytuacja jest pod ścisłą kontrolą badaczy. – ZIS realizuje ustawowy obowiązek kontroli jakości wody w kąpielisku z częstotliwością minimum raz w miesiącu, badając jej zgodność z przepisami dotyczącymi wody w kąpieliskach. Dotychczasowe analizy laboratoryjne, prowadzone od początku tego roku, nie wykazały żadnych anomalii ani przekroczeń norm” – uspokaja rzecznik.

Dodaje również, iż w trosce o bezpieczeństwo powtórzono specjalistyczne badania na obecność siarkowodoru, które po raz pierwszy przeprowadzono w 2025 roku. Co więcej, stan ekosystemu badają także krakowskie uczelnie. Na zlecenie ZIS naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego we współpracy z Politechniką Krakowską przygotowali obszerną ekspertyzę pod nazwą „Cechy fizyczno-chemiczne, skład chemiczny i analiza biologiczna wód zbiornika Zakrzówek”. Docelowo miasto planuje wdrożyć system stałego, całodobowego monitorowania parametrów wody.

Śmieci po imprezach i codzienna batalia o porządek

Zakrzówek to bez wątpienia jedna z wizytówek Krakowa, ale olbrzymia popularność niesie ze sobą ogromne wyzwania logistyczne. Porzucone w krzakach butelki czy odpadki po nocnych spotkaniach na terenie parku to widok, który stale irytuje mieszkańców. W sieci pojawiają się uszczypliwe komentarze sugerujące, iż stan czystości parku odpowiada temu, co znajduje się w samej wodzie. ZIS zapewnia, iż serwis porządkowy pracuje na najwyższych obrotach. – Za utrzymanie czystości na terenach Parku Zakrzówek zarządzanych przez ZIS odpowiada zewnętrzna firma sprzątająca, która prowadzi prace porządkowe od wczesnych godzin porannych do późnego popołudnia. Na bieżąco opróżniane są kosze oraz usuwane odpady zalegające na terenie parku. W okresie letnim, ze względu na znacznie większą liczbę odwiedzających, ilość odpadów jest większa. Firma porządkowa reaguje na to wyzwanie na bieżąco, oczyszczając kosze oraz przyległe tereny – informuje Farbaniec.

Przypomina jednocześnie, iż walka z bezprawiem i śmieceniem należy do służb mundurowych. – Za przestrzeganie regulaminu parku oraz porządku publicznego odpowiadają natomiast Straż Miejska i Policja, które prowadzą na terenie Zakrzówka patrole. ZIS na bieżąco monitoruje stan porządku na terenie parku i reaguje na sytuacje wymagające dodatkowych działań porządkowych – podsumowuje rzecznik.

Konflikt na linii ZIS – środowisko nurkowe pokazuje, jak trudny jest kompromis na terenie, który łączy funkcje miejskiego parku, kąpieliska i wymagającego akwenu szkoleniowego. Choć urzędnicy zapewniają o braku jakiejkolwiek uznaniowości i otwartości na dialog, nurkowie zapowiadają podjęcie kroków prawnych. „Dlatego mając na uwadze sytuację, iż ZIS działa zarówno na szkodę akwenu Zakrzówek, poprzez nielegalny zrzut glonów na dno zbiornika, jak i celowo utrudnia nurkowanie i prace badawcze, powodując tym samym, możliwość wystąpienia zagrożenia dla życia i zdrowia nurków, Stowarzyszenie Podwodny Zakrzówek informuje oficjalnie , iż podejmie w związku z tym i innymi stwierdzonymi bezspornie działaniami, stosowne działania prawem przewidziane” – czytamy w komunikacie nurków na Facebooku.

Idź do oryginalnego materiału