Za nieco ponad rok żaden sprzedawca w Polsce nie przyjmie od klienta więcej niż równowartość 10 000 euro w banknotach, czyli przy obecnym kursie ponad 42 000 zł. Podstawą jest przepis unijny, który zacznie działać w Polsce automatycznie, bez uchwalania czegokolwiek w Sejmie. Znacznie wcześniej większość ludzi zderzy się jednak z inną barierą, o wiele niższą i całkowicie pozaustawową.
Fot. Warszawa w Pigułce.Od 10 lipca 2027 sprzedawca nie przyjmie od klienta gotówki powyżej 10 000 euro
Chodzi o rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1624 z 31 maja 2024 r. w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu, znane jako AMLR. najważniejszy jest jego art. 80, zatytułowany „Limity dużych płatności gotówkowych za towary lub usługi”. Ponieważ jest to rozporządzenie, a nie dyrektywa, nie wymaga wdrożenia do polskiego prawa i zacznie obowiązywać bezpośrednio 10 lipca 2027 r. Zakaz obejmie przedsiębiorców prowadzących handel towarami lub świadczących usługi, w obie strony: nie będą mogli ani przyjąć, ani dokonać płatności gotówkowej przekraczającej próg. Limit liczy się od całej transakcji, a nie od pojedynczej wpłaty, więc rozbicie kwoty na powiązane ze sobą raty nie omija przepisu, bo ich wartości się sumują.
Drugi próg jest niższy i mniej znany. Przy transakcji gotówkowej o wartości co najmniej 3000 euro podmiot objęty regulacją będzie musiał zastosować środki należytej staranności, czyli zidentyfikować klienta i zweryfikować jego tożsamość. W praktyce oznacza to okazanie dowodu osobistego przy zakupie za kwotę rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Jak napisała doradczyni podatkowa Małgorzata Samborska, partnerka w Grant Thornton, w analizie opublikowanej 4 lipca 2026 r. w money.pl, w praktyce Kowalski nie zapłaci gotówką za droższy zakup u przedsiębiorcy, o ile cena przekroczy równowartość 10 000 euro, a przykładem jest samochód kupowany w salonie lub komisie, którego sprzedawca nie będzie mógł przyjąć w banknotach.
Jest jednak wyłączenie, o którym w dyskusjach zapomina się najczęściej. Artykuł 80 ust. 4 lit. a rozporządzenia wprost wyjmuje spod limitu płatności między osobami fizycznymi, które nie działają zawodowo. Sprzedaż samochodu sąsiadowi z ogłoszenia albo rozliczenie między członkami rodziny pozostają więc poza zakazem niezależnie od kwoty. Do tego dochodzi możliwość zaostrzenia przepisów przez każde państwo członkowskie, po konsultacji z Europejskim Bankiem Centralnym i powiadomieniu Komisji Europejskiej. Polska może więc ustalić limit niższy niż 42 000 zł i na dziś nie wiadomo, czy z tego skorzysta.
Dziś limit 15 000 zł dotyczy tylko firm, a nie klientów w sklepie
Krąży przekonanie, iż limit gotówkowy już obowiązuje wszystkich. Nie obowiązuje. Artykuł 19 ustawy Prawo przedsiębiorców nakazuje rozliczenie przez rachunek płatniczy, gdy jednorazowa wartość transakcji przekracza 15 000 zł brutto, ale wyłącznie wtedy, gdy obie strony są przedsiębiorcami. o ile klientem firmy jest osoba prywatna, żaden ustawowy próg dziś nie działa i można zapłacić gotówką dowolną kwotę. Ten limit nie zmienił się od 2018 roku, a 16 kwietnia 2026 r. do Sejmu wpłynął poselski projekt podnoszący go do 25 000 zł od stycznia 2027 r. Projekt trafił do opinii Biura Legislacyjnego, Naczelnej Rady Adwokackiej, NBP, KNF oraz Europejskiego Banku Centralnego i pozostaje w konsultacjach, więc nie jest obowiązującym prawem.
Bankomat wyda maksymalnie kilkadziesiąt banknotów, niezależnie od limitu w aplikacji
Tu zaczyna się realne ograniczenie, z którym mierzy się każdy, kto potrzebuje większej sumy w banknotach. Limity ustalają banki i operatorzy bankomatów, nie ustawodawca, i są od siebie niezależne. Dzienne limity wypłat rozciągają się w zależności od banku i rodzaju karty od około 2000 zł do choćby 50 000 zł, przy czym w wielu bankach można je samodzielnie podnieść w aplikacji, a zmiana działa od razu. Nakłada się na to jednak drugie ograniczenie, którego zmienić się nie da: maksymalna kwota pojedynczej transakcji w konkretnym urządzeniu. U niezależnych operatorów jednorazowa wypłata kartą obcego banku wynosi zwykle około 800 zł, a przy wypłacie kodem BLIK bywa jeszcze niższa. choćby w najbardziej hojnym urządzeniu bariera fizyczna to około 40 banknotów w jednej operacji.
Trzeci problem pozostało prostszy: nominały. Przy rosnących kosztach obsługi gotówki bankomaty coraz częściej nie mają dość banknotów 100 zł i 200 zł, żeby wydać maksymalną kwotę przewidzianą przez operatora. Efekt jest taki, iż właściciel limitu dziennego na poziomie 20 000 zł potrzebuje kilkunastu operacji, żeby ten limit wykorzystać, i to pod warunkiem, iż trafi na urządzenia z odpowiednim zapasem. Przy naprawdę dużych kwotach jedyną pewną drogą jest awizowanie wypłaty w oddziale z wyprzedzeniem.
W stolicy sieć jest najgęstsza w kraju, ale kas w oddziałach ubywa tak samo
Dane Narodowego Banku Polskiego pokazują skalę zmiany. Na koniec marca 2026 r. w Polsce działało 20 337 bankomatów i recyklerów, podczas gdy na koniec 2023 r. było ich ponad 22 tys. W pierwszym kwartale tego roku zrealizowano 97,3 mln wypłat na łączną kwotę 100,2 mld zł, o 9,8 proc. mniej niż kwartał wcześniej. Jednocześnie średnia pojedyncza wypłata wzrosła do 1030 zł, a jedno urządzenie obsługiwało średnio 53 wypłaty dziennie. Wzorzec jest czytelny: Polacy chodzą do bankomatu rzadziej, ale wyjmują za jednym razem więcej. Równolegle kurczy się sieć placówek, a ponad 30 proc. oddziałów bankowych w kraju działa już w modelu bezgotówkowym, czyli bez kasy.
Warszawa ma najgęstszą sieć urządzeń w Polsce i mieszkaniec Śródmieścia czy Mokotowa rzadko musi szukać bankomatu dłużej niż kilka minut. Praktyczny kłopot pojawia się gdzie indziej, przy konkretnych, dużych transakcjach, które w stolicy zdarzają się częściej niż w mniejszych miastach. Zadatek przy zakupie mieszkania, rozliczenie z wykonawcą remontu, zakup samochodu w komisie na obrzeżach miasta, opłaty przy umowie u notariusza. To właśnie te sytuacje zmienią się po 10 lipca 2027 r., bo w każdej z nich drugą stroną jest przedsiębiorca. Kupno auta za 45 000 zł w komisie przestanie być możliwe za gotówkę, natomiast identyczna transakcja z osobą prywatną z ogłoszenia pozostanie legalna.
Trzy kwoty warto zapamiętać: 800, 15 000 i 42 000 złotych
Pierwsza z nich, około 800 zł, to typowa granica jednorazowej wypłaty w bankomacie niezależnego operatora i najczęstsza przyczyna nieporozumienia przy maszynie. Kto planuje wyjąć kilka tysięcy, powinien wcześniej sprawdzić w aplikacji swój limit dzienny i podnieść go, a większą kwotę rozbić na kilka wypłat w urządzeniu własnego banku. Przy sumie idącej w dziesiątki tysięcy jedyna sensowna droga to zgłoszenie wypłaty w oddziale kilka dni wcześniej, bo kasa nie trzyma takich zasobów na bieżąco.
Druga kwota, 15 000 zł brutto, dotyczy wyłącznie rozliczeń między firmami i pozostaje w mocy do odwołania. Przedsiębiorca, który zapłaci gotówką powyżej tego progu, nie zaliczy wydatku do kosztów uzyskania przychodu, i to jest realna sankcja, a nie mandat. Rozłożenie zapłaty na raty niczego nie zmienia, bo liczy się wartość całej transakcji.
Trzecia, ponad 42 000 zł, zacznie działać 10 lipca 2027 r. i obejmie także zwykłych klientów kupujących u przedsiębiorcy. Kto planuje w przyszłym roku większy zakup rozliczany w banknotach, ma czas do tej daty. Warto też pamiętać o progu 3000 euro, przy którym sprzedawca poprosi o dowód osobisty, oraz o tym, iż Polska może ustalić limit niższy od unijnego. Ostateczna kwota będzie znana dopiero po decyzji rządu, więc do tego czasu każda liczba podawana jako „polski limit” jest przewidywaniem, nie przepisem.

1 godzina temu









