Chcą odwołać Rafała Trzaskowskiego. Podali najnowszą liczbę podpisów

1 godzina temu

Akcja zmierzająca do referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy wchodzi w kolejny etap. Organizatorzy poinformowali w poniedziałek, 17 sierpnia, iż zebrali już ponad 40 tys. podpisów mieszkańców stolicy. To jednak dopiero część liczby potrzebnej do doprowadzenia do referendum. Czas na zebranie wymaganych podpisów upływa 28 września.

Zdjęcie poglądowe. Fot. Shutterstock

Ponad 40 tys. podpisów pod wnioskiem

Stołeczna Operacja Referendalna rozpoczęła zbieranie podpisów 30 lipca 2026 roku. Akcja dotyczy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady m.st. Warszawy.

W poniedziałek inicjator przedsięwzięcia Maciej Wilk przekazał najnowsze dane.

Liczba zebranych podpisów przekroczyła 40 tys.

Według informacji organizatorów pierwsze 4 dni przyniosły około 15 tys. podpisów. W kolejnym tygodniu przybyło około 12,5 tys., a w następnym kolejnych 12,5 tys.

Oznacza to, iż organizatorzy osiągnęli już około 30 proc. liczby podpisów, którą wskazują jako potrzebną do uruchomienia procedury referendum.

Potrzeba około 132 tys. podpisów

40 tys. to dużo, ale droga do referendum pozostało długa.

Aby mogło dojść do głosowania, inicjatorzy muszą zebrać podpisy co najmniej 10 proc. osób uprawnionych do głosowania w Warszawie.

Według obecnych szacunków oznacza to około 132 tys. prawidłowych podpisów. Ostateczną wymaganą liczbę określa adekwatny komisarz wyborczy.

Jeżeli przyjmiemy próg około 132 tys., po zebraniu 40 tys. organizatorom brakuje jeszcze około 92 tys. podpisów.

A czasu jest coraz mniej.

Mają czas do 28 września

Termin zakończenia zbiórki wyznaczono na 28 września 2026 roku.

Organizatorzy zapowiadają teraz zwiększenie skali akcji. Na ulicach Warszawy ma pojawić się więcej wolontariuszy oraz punktów, w których mieszkańcy będą mogli poprzeć inicjatywę.

Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej są rozpoznawalni między innymi po pomarańczowych elementach ubioru.

Podpisy są zbierane w różnych częściach Warszawy. Według informacji podawanych przez organizatorów punkty działają między innymi w Śródmieściu, na Pradze-Południe i Ochocie.

Samo zebranie podpisów nie oznacza odwołania prezydenta

To bardzo ważne rozróżnienie.

Zebranie wymaganej liczby prawidłowych podpisów nie oznacza automatycznie odwołania Rafała Trzaskowskiego.

Pozwala dopiero przejść do dalszego etapu procedury, którego celem jest przeprowadzenie referendum.

A choćby samo referendum musi spełnić warunek dotyczący frekwencji.

W przypadku referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego wybranego w wyborach bezpośrednich obowiązuje szczególna zasada ważności.

Próg odpowiada 3/5 liczby osób, które wzięły udział w wyborze odwoływanego organu.

W przypadku Warszawy obecne wyliczenia wskazują, iż do urn musiałoby pójść około 450 tys. osób.

Dopiero przy spełnieniu wymagań frekwencyjnych wynik głosowania może skutecznie przesądzić o dalszym sprawowaniu funkcji przez prezydenta.

Warszawa już przechodziła podobne referendum

Dla stolicy taka sytuacja nie jest precedensem.

W 2013 roku odbyło się referendum dotyczące odwołania ówczesnej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Głosowanie nie doprowadziło jednak do jej odwołania.

Do urn poszło wówczas 25,66 proc. uprawnionych, a frekwencja okazała się zbyt niska, aby referendum było ważne.

Tamto doświadczenie pokazuje, iż zebranie podpisów jest tylko pierwszym poważnym wyzwaniem. Drugim jest późniejsza mobilizacja wystarczającej liczby mieszkańców podczas samego głosowania.

Organizatorzy zapowiadają przyspieszenie akcji

Maciej Wilk ocenia dotychczasowe tempo pozytywnie. Organizatorzy zwracają uwagę, iż akcja rozpoczęła się w szczycie sezonu urlopowego i zakładają zwiększenie liczby zbieranych podpisów wraz z powrotami mieszkańców z wakacji.

Najbliższe tygodnie będą więc kluczowe.

Jeżeli wymagany próg wyniesie około 132 tys., organizatorzy muszą zebrać jeszcze ponad dwa razy tyle podpisów, ile zgromadzili do tej pory.

Co to oznacza dla mieszkańców Warszawy?

Na obecnym etapie Rafał Trzaskowski pozostaje prezydentem Warszawy i nie zapadła żadna decyzja o jego odwołaniu.

Trwa zbieranie podpisów pod inicjatywą referendalną.

Według danych podanych 17 sierpnia organizatorzy mają ponad 40 tys. podpisów, podczas gdy do rozpoczęcia procedury prowadzącej do referendum potrzeba około 132 tys.

Następną kluczową datą jest 28 września. Do tego dnia inicjatorzy muszą zgromadzić wymaganą liczbę prawidłowych podpisów.

Jeżeli im się uda, rozpocznie się kolejny etap procedury. o ile dojdzie do referendum, samo głosowanie również będzie musiało osiągnąć wymagany próg frekwencyjny, szacowany w tej chwili na około 450 tys. uczestników.

Na razie mamy więc 40 tys. podpisów, około 132 tys. potrzebnych do referendum i około 450 tys. uczestników potrzebnych do spełnienia wymogu frekwencyjnego. To właśnie te trzy liczby pokażą, czy inicjatywa rzeczywiście może doprowadzić do politycznego przełomu w Warszawie.

Idź do oryginalnego materiału