Ukraina – między młotem a kowadłem (2)

myslpolska.info 18 godzin temu

Tak zwany pokój w Brześciu Litewskim zawarty w marcu 1918 roku, kończąc udział Rosji w wojnie, stworzył na wschodzie Europy nową konfigurację geopolityczną.

Niemcy, biorąc pod uwagę swe interesy, z jednej strony dążyli do maksymalnego osłabienia Rosji, co im się udało, bowiem z Imperium Rosyjskiego zostały wyodrębnione republiki bałtyckie – Łotwa, Estonia i Litwa, uznano niepodległość Ukrainy, której Niemcy szczodrze przyznali polską ziemią chełmską oraz kawałek Podlasia. Natomiast nie mając wobec Polski żadnych planów, należy rozumieć, iż nie przewidywali naszej niepodległości jako czegoś, co by sprzyjało ich koncepcjom, w ogóle sprawy polskiej podczas negocjacji nie podjęto.

W efekcie pokój brzeski spowodował, iż Polacy swojej wolności zaczęli szukać po stronie Ententy. Niemniej nowa konfiguracja Europy Wschodniej stała się faktem i pokój brzeski, aczkolwiek anulowany traktatem wersalskim oraz wypowiedzeniem przez Rosję, de facto ukształtował nową Europę Wschodnią. Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa stały się niezależnymi państwami, zaś Ukraina też liczyła na dołączenie do grona niezależnych państw, ale raczej sukcesem się to nie zakończyło. Przede wszystkim wynikało to z manipulatywnego nastawienia Niemiec, którym nie tyle zależało na wolności wzmiankowanych państw, ile na osłabieniu Rosji oraz stworzeniu marionetkowych państewek całkowicie od Berlina zależnych, które by odgrodziły zgermanizowaną Mitteleuropę od komunistycznej Rosji. Nawiasem mówiąc, koncepcję tę później usiłował wcielić w życie Józef Piłsudski w postaci tzw. Międzymorza. To też nie była success story. Wracając zaś do fantasmagorii niemieckich, nie należy też mieć złudzeń co do losów Polski, gdyby im się udało je zrealizować. Polska stałaby się, prawdopodobnie autonomiczną – jakże by inaczej – częścią imperium niemieckiego. To co nas jednak przede wszystkim interesuje, to jaki wpływ geopolityczne koncepty Niemiec miały na Ukrainę.

Część III. Okres decydujących zmian

Ukraińskie usiłowania wybicia się na niepodległość

Po obaleniu caratu przez rewolucję lutową w marcu 1917 roku została w Kijowie, a więc rosyjskiej części Ukrainy utworzona tzw. Ukraińska Rada Centralna, która najpierw proklamowała autonomię Ukrainy, mającej funkcjonować w ramach federacji rosyjskiej, by następnie po rewolucji październikowej zadeklarować 22 stycznia 1918 roku powstanie niezależnej Ukraińskiej Republiki Ludowej. Toczące się negocjacje w Brześciu były w Kijowie obserwowane. Realizując swe geopolityczne koncepcje, Niemcy uznali niezależność państwa ukraińskiego i pozwolili przedstawicielom Rady uczestniczyć w obradach. Nowo powstała ukraińska republika uzyskała korzystne terytorialne warunki kosztem nie istniejącej ciągle Polski i stała się sprzymierzeńcem Niemiec. Oczywistym jest, iż tak Polakom, jak i Rosji, rozwiązanie to bardzo się nie spodobało. Niemniej to Niemcy dyktowali warunki i ten dyktat obejmował także nowopowstałą Ukrainę, która stała się ich protektoratem.

W zamian Niemcy przyznali Ukrainie prawo bycia posłuszną oraz obowiązek wypełniania przyjętych wobec nowych panów zobowiązań. Do tych zobowiązań należało dostarczanie żywności państwom centralnym. Gdy wykonanie zobowiązań zaczęło szwankować w lutym 1918 roku armia niemiecka wkroczyła na Ukrainę i w dwa miesiące później Centralna Rada została odsunięta od władzy. Niezależna Ukraina miała być tylko od Rosji, Niemcy oczekiwali poddaństwa. W tym celu zlikwidowali demokratyczną formę państwowości ukraińskiej o nachyleniu lewicowym, ustanawiając dyktaturę pod przywództwem Pawła Skoropadskiego. Skoropadski, powołując się na tradycje militarne Kozaczyzny, utworzył tzw. Hetmanat. Hetmanat mógł istnieć tylko przy poparciu Niemiec, ale z chwilą gdy 11 listopada 1918 roku w Compiegne zaakceptowały swą klęskę w I wojnie światowej, runął. W grudniu 1918 roku ogłoszono przywrócenie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Tym razem w pośredniej między demokracją a dyktaturą formie rządów. Ustanowiono Dyrektoriat, w którym główne skrzypce grali Wołodymyr Wynniczenko oraz Symeon Petlura.

Fronty walki o niezależną Ukrainę

Czy można powiedzieć, iż sytuacja się zmieniła na lepsze dla niezależności Ukrainy? Wątpliwe, aczkolwiek Niemczy zostały wyeliminowane z wielkiej gry geopolitycznej i na ich miejsce weszli starzy wrogowie ukraińskiej samostijności – czyli przepoczwarzona, komunistyczna Rosja i odtworzona Polska. Oba te państwa postrzegały Ukrainę jako swoją i oba były gotowe do wojny o swoje historyczne prawa. Stanowisko Ukraińców miało dla obu historycznych właścicieli Ukrainy znaczenie drugorzędne i mogło ewentualnie doprowadzić co najwyżej do względnej autonomii w ramach czy to Polski, czy Rosji. Pojawiła się więc sytuacja, w której Ukraińcy o swą niezależność walczyli na dwóch frontach ukraińsko-rosyjskim i ukraińsko-polskim. Przy czym w przypadku konfliktu ukraińsko-rosyjskiego sprawy narodowe były przemieszane ze sprawami społecznymi.

W przypadku Rosji oznaczało to, iż Biali reprezentowali interes narodowy, tzn. dążyli do odtworzenia wielkiego imperium carskiego, natomiast Czerwoni – dążąc do stworzenia nowego porządku społecznego – deklaratywnie odrzucali rosyjski interes narodowy. Problem w tym, iż ten nowy porządek społeczny trzeba było gdzieś realizować, najlepiej w najszerszej geograficznie skali. W konsekwencji Czerwoni, podobnie jak Biali, dążyli do odtworzenia carskiego imperium. Oczywistym jest, iż czy to będzie samodzierżawie, czy też władza radziecka – dla podporządkowanych ludów miało mniejsze znaczenie niż dla Rosjan. Dla nich była to ciągle hegemonia rosyjska, która stała się bardziej dotkliwa, gdy okazało się, iż nowy porządek nie spełnia oczekiwań. W przypadku Ukrainy konflikt dwóch Ukrain wyraził się w powołaniu Ukraińskiej Republiki Ludowej ze stolicą w Kijowie, która dążyła do stworzenia niezależnego państwa ukraińskiego oraz Ukraińskiej Republiki Rad (1917 rok) ze stolicą w Charkowie, która dążyła do zbudowania nowego porządku społecznego, sprawy narodowe przekładając na później. Obie Ukrainy miały swoich sponsorów. Ta z Kijowa ginące imperium II Rzeszy, ta z Charkowa – tworzące się imperium komunistyczne. Jak wiadomo, klęska II Rzeszy przesądziła ostatecznie o klęsce niezależnej od Rosji Ukrainy.

Geopolityka Polski. Traktat ryski

Jednakże zanim o tym jaka forma ukraińskości się wykrystalizowała z tych niewiarygodnie skomplikowanych zmagań, trzeba uwzględnić wątek polski. Otóż w dwa dni po zakończeniu I wojny światowej Ukraińcy utworzyli kolejne państwo, które nazwali Zachodnioukraińską Republiką Ludową. Interesujący był ten wysyp lewicowości na terenach Ukrainy. Wszystkie trzy nowe państwa ukraińskie nazwały się „ludowymi”. ZURL powstała na terenach zaboru austriackiego, tzw. Galicji Wschodniej ze stolicą w Lwowie, z inspiracji Wiednia. Jak widać, zaborcy mieli duży wpływ na kształtowanie się pozaborowej rzeczywistości politycznej. Pewną analogię można znaleźć w utworzonej przez Niemcy w Królestwie Polskim Radzie Regencyjnej, która samowolnie – bo trudno napisać „własnowolnie” – oddała władzę Piłsudskiemu, specjalnie na tę okazję wypuszczonemu z więzienia w Magdeburgu, czyniąc z niego Naczelnika Państwa. Dla odtworzonej Polski powstanie kolejnego państwa ukraińskiego na terenach, które Rzeczpospolita postrzegała jako własne było nie do zaakceptowania. Pojęcie narodu ukraińskiego zrodzone na gruncie zaboru austriackiego było dla Polaków niezrozumiałe. Ukraińcy zaś nie tylko chcieli Polaków wyrzucić z Ukrainy, ale chcieli, by ta sięgnęła linii Sanu. Rozpoczął się bardzo zacięty i bardzo krwawy konflikt zbrojny trwający od listopada 1918 roku do lipca 1919 roku. 22 styczniu 1919 roku oba państwa ukraińskie utworzyły jeden organizm. Rocznica aktu zjednoczenia stała się w latach 1990. świętem narodowym Ukrainy.

W zamyśle ówczesnego prezydenta Leonida Kuczmy święto to mówi o jedności terytorialnej Ukrainy. URL przejęła na siebie konflikt ZURL z Polską, kontynuując wojnę z Rosją Czerwoną oraz Białą (Anton Denikin). URL nie mogła tego konfliktu wygrać. Zachodnioukraińska Republika Ludowa za sprawą głównie państwa polskiego przestała istnieć. Pod naporem zaś bynajmniej nie zjednoczonych, co nie oznacza, iż nie działających w tym samym celu Polski, Rosji Białej oraz Czerwonej, w 1921 roku zakończyła swe istnienie URL. Decydująca w tym zakresie była wojna polska-radziecka, podczas której Polska porozumiała się z URL co do wspólnej walki z Rosją. Niszczona z jednej strony przez Polskę, z drugiej przez Rosję, URL doszła do wniosku, iż Polska jako słabsza strona konfliktu radziecko-polskiego będzie mniejszym złem.

Dla Polski sojusz z URL miał znaczenie nie tylko militarne, ale legitymizował jej wschodnią ekspansję. Porozumienie zostało sformalizowane 21 kwietnia 1920 roku tzw. umową warszawską, w której Polska uznając niepodległość Ukrainy, uzyskiwała od niej Galicję Wschodnią oraz Wołyń. Porozumienie doprowadziło też do utworzenia polsko-ukraińskiego sojuszu wojskowego skierowanego przeciw Rosji radzieckiej. Armie polska i ukraińska miały współdziałać pod dowództwem polskim. Na terenach ukraińskich porozumieniem uznanych za niepolskie, miało być utworzone państwo ukraińskie. Trzeba jednoznacznie stwierdzić iż porozumienie z Polską nie znalazło uznania w oczach ukraińskiego społeczeństwa i Petlura jako szef URL utracił jego poparcie. Porozumienie miało krótki żywot – niecałe 6 miesięcy. W październiku 1920 roku działania wojenne zostały zakończone, a wraz z nimi uznanie przez Polskę niezależności Ukraińskiej Republiki Ludowej. W miejsce niej za państwo ukraińskie Polska uznawała Ukraińską Socjalistyczną Republikę Radziecką ze stolica w Charkowie. Traktat ryski z 18 marca 1921 roku, który formalnie zakończył działania wojenne i usankcjonował terytorialne zdobycze Polski, był korzystny tylko dla Polski. Polska wycofała się z jakichkolwiek zobowiązań wobec niezależnej URL, równocześnie akceptując marionetkową socjalistyczną Ukrainę.

Zwycięstwo Polski w świadomości historycznej Polaków przybrało charakter mityczny. Zaś zwycięstwo w bitwie warszawskiej 13–25 sierpnia1920 roku jest często przedstawiane jako „cud nad Wisłą” i stało się mitem fundacyjnym II Rzeczypospolitej. Jednakże dla relacji polsko-ukraińskich wydźwięk traktatu ryskiego był jednoznacznie negatywny. Zwolennicy niezależności Ukrainy odebrali go jako zdradę i jako tradycyjne już wykorzystanie Ukraińców przez polskich „panów”. W efekcie niechęć do Polaków granicząca z nienawiścią sukcesywnie w czasach II Rzeczypospolitej wzrastała. Uczucia z jednej strony były potęgowane przez polonizacyjną politykę ówczesnego państwa polskiego, a z drugiej – przez pojawienie na Ukrainie ideologii faszystowskiej, która żywiąc się klęskami państwowotwórczymi Ukraińców, głosiła fizyczną anihilację elementu obcego. Owocem tych tendencji były okrutne mordy, których w latach 40. XX wieku doświadczyła polska społeczność Ukrainy.

Przyczyny klęski dążeń niepodległościowych Ukrainy

Reasumując, tendencje niepodległościowe nie były owocne. Zastanówmy się nad ich autentyzmem. URL była inspiracją niemiecką, Zachodnioukraińska Republika Ludowa – austriacką, zaś Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka – oczywiście rosyjską. Fakt, iż to zewnętrzne siły stymulowały wzmiankowane dążenia państwowotwórcze Ukraińców, pozwala sądzić, iż nazywające się ukraińskimi organizacje państwowe w istocie rzeczy były powołane do życia, by nie tyle realizować interesy niezależnej Ukrainy, ile chronić interesy mocodawców. W konsekwencji ich zabiegi o popularność i poparcie w społeczeństwie ukraińskim nie mogły być skuteczne. Po drugie, klęska państw centralnych w I wojnie światowej wyeliminowała siły, którym zależało na stworzeniu niezależnej, progermańskiej Ukrainy. W konsekwencji na placu boju o Ukrainę pozostała Rosja i Polska, których konflikt doprowadził do kolejnego rozbioru Ukrainy usankcjonowanego pokojem ryskim. Destrukcyjna w stosunku do Ukrainy była w szczególności Polska, która nie tylko zawłaszczyła tereny ukraińskie, powołując się na swe prawa historyczne, ale i uznała marionetkę Rosji radzieckiej – Ukraińską Socjalistyczną Republikę Radziecką za państwo ukraińskie.

Autentyzm ukraińskiego ruchu niepodległościowego. Nestor Machno

Zastanówmy się co by się stało, gdyby „ukraińskie” dążenia niepodległościowe były rzeczywiście ukraińskie. Dzieje tzw. Wolnego Terytorium stworzonego przez Nestora Machno mogą być odpowiedzią na postawione pytanie. Oprócz wysiłków ukraińskiego społeczeństwa skierowanych na utworzenie własnego państwa, mniej lub bardziej zewnętrznie sterowanych (można zaakcentować, iż Polska nie podjęła wysiłku utworzenia swego marionetkowego państwa ukraińskiego, co raczej należy interpretować jako przeświadczenie, iż wysiłki będą bezskuteczne z racji ukraińskiej polonofobii), Ukraińcy z Zaporoża stworzyli własny niepaństwowy koncept niezależnej jednostki terytorialnej. Była to anarchistyczna organizacja, która odrzucała strukturę władzy państwowej, samoorganizując się na zasadach wzajemnie korzystnej kooperacji. Wolne Terytorium, zwane też Machnowszczyzną od nazwiska jego twórcy Nestora Machno, istniało w latach 1918-1921. Przyjęło zasady anarchokomunizmu jako bazę swego społecznego funkcjonowania. Anarchokomunizm zakładał, iż po obaleniu kapitalizmu oraz państwa ludzie powinni tworzyć kooperujące ze sobą wspólnoty. Anarchokomunizm od komunizmu różnił się tym, iż komunizm nie zakładał natychmiastowego zniszczenia państwa. W Wolnym Terytorium decyzje były podejmowane na zasadach demokracji bezpośredniej, a wolność osobista była gwarantowana. Problem dla Machnowszczyzny polegał na tym, iż – aczkolwiek stanowiła czysto ukraiński koncept i cieszyła się poparciem chłopstwa – była w konflikcie ze wszystkimi siłami, które miały coś do powiedzenia na Ukrainie. Z Białymi – ponieważ chcieli restauracji kapitalizmu, z Czerwonymi – ponieważ nie opowiadali się za likwidacją państwa, z Ukraińską Republiką Ludową – ponieważ nie była postrzegana jako ukraińska, zwłaszcza po przekształceniu się w Hetmanat i z Ukraińską Republiką Socjalistyczną, ponieważ była widziana jako narzędzie rosyjskie.

Jednakże dla Machny najważniejszym przeciwnikiem byli Biali, dalej nieukraińskie formy Ukrainy i wreszcie sami bolszewicy. W efekcie między bolszewikami i Machną powstał rodzaj porozumienia. Do pewnego momentu Władimir Lenin postanowił korzystać z jego komunistycznych zapatrywań, przymykając oko na anarchizm. Machno okazał się niezwykle cennym sprzymierzeńcem. Jego Rewolucyjna Powstańcza Armia Ukrainy licząca do 100 tys. żołnierzy działała bardzo skutecznie. Jej zwycięstwo nad białą Ochotniczą Armią Denikina pod Peregonówką we wrześniu 1919 roku jest widziane jako przełomowy moment, od którego bolszewicy zdobyli przewagę strategiczną w rosyjskiej rewolucji. Wrogo nastawiony do następcy Denikina Piotr Wrangla, do Petlury i jego wizji – jak mówił, „burżuazyjnej Ukrainy”, odrzucony przez zwycięskich bolszewików, którzy wiele mu zawdzięczając, nie tolerowali jego charyzmy i indywidualizmu, koniec końców został w 1921 roku zmuszony do ucieczki i życia na emigracji. Wraz z nim poniosła klęskę idea niezależnej Ukrainy i droga dla marionetkowej radzieckiej Ukrainy została otwarta. Dla pełności obrazu można wspomnieć też o tzw. Republice Hołodnajarskiej istniejącej na terenach regionu czerkaskiego, która została najpierw rozbita przez oddziały Białych, a następnie przez Czerwonych. Pamięć o tym dążeniu Ukraińców do niepodległości została odtworzona w ruchu neonazistowskim współczesnej Ukrainy. Podsumowując, siły zwalczające niezależną Ukrainę były zbyt potężne, by te które ją promowały, miały jakąkolwiek szansę na sukces. Najpoważniejsze walki o Ukrainę toczyły się między siłami zewnętrznymi – Niemcami, Rosją i Polską. W tych zmaganiach Ukraińcy byli zbyt słabi, by zbudować swe państwo. Najwcześniej ze zmagań odpadły Niemcy pokonani przez Ententę na Zachodzie. Nowo powstała Polska dzięki zwycięskiej wojnie z bolszewikami uzyskała „swoją” historycznie cześć Ukrainy. To nie przypadło do gustu Ukraińcom i za triumf pokoju ryskiego ludności polskiej przyszło zapłacić. Wreszcie zmagania rosyjsko-rosyjskie doprowadziły do całkowitego pokonania kontrrewolucji i zwycięstwa realnego komunizmu.

Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka

Ponieważ zaś Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka od początku swego istnienia była związana z Rosją radziecką, otrzymała prawa do reprezentowania ukraińskości (termin bardziej adekwatny w tym kontekście niż naród ukraiński). Probolszewicka USRR w latach 1919 -1922 istniała jako niezależne państwo, by w 1922 roku zostać jedną z republik założycielskich Związku Radzieckiego. W stosunku do czasów carskich takie traktowanie stanowiło novum, jako iż została uznana odmienność kulturowa Ukrainy, zostało jej asygnowane terytorium oraz zaakceptowane prawo do samorządności. Nie było to samodzielne państwo, ale też nie był to jak w czasach carskich zbiór guberni. Co więcej, Ukraina stała się podmiotem prawa międzynarodowego, będąc razem z Białoruską i Rosyjską SRR członkiem-założycielem ONZ. Fakt, iż Ukraina była jednym z założycieli ZSRR pozwolił jej w 1991 roku podpisać wraz z Białorusią i Rosją traktat o jego rozwiązaniu. Jednakże mimo tego chichotu historii, należy zauważyć, iż Ukraina przeszła wspólnie z Rosją cała drogę życiową ZSRR od kołyski do grobu. Ta wspólna droga cywilizacyjna odnajduje się dzisiaj zwłaszcza we wschodniej Ukrainie, gdzie społeczeństwo ceni sobie wspólną przeszłość i wartości, które wspólnie zostały stworzone. Ukraina Zachodnia widzi sprawy inaczej, co jest źródłem dezintegracji współczesnej Ukrainy.

Obszarowo socjalistyczna Ukraina doznała dwóch poważnych modyfikacji – anulowanie traktatu ryskiego i przyłączenie do Ukrainy w 1939 Wołynia i Galicji Wschodniej, wcześniej stanowiących polskie tzw. Kresy oraz o przyłączenie Krymu w 1954 roku w 300. rocznicę ugody perejasławskiej, w wyniku której Bohdan Chmielnicki oddał się pod opiekę carskiej Rosji. Nie bacząc na społeczne anachronizmy, komunistyczny Związek Radziecki uhonorował jedność ludu ruskiego, bo tak w historiografii Rosji ugoda perejasławska jest postrzegana, wcieleniem Krymu do USRR. U mieszkańców Krymu arbitralna decyzja Nikity Chruszczowa, który dokonał tego „transferu”, aplauzu nie znalazła, co znalazło swój wyraz po przewrocie majdaniarskim 2014 roku, gdy zawetowali oni w drodze referendum swą ukraińska przynależność, stając się w zależności od perspektywy – zaanektowanym terytorium okupowanym, albo zjednoczonym z ojczyzną terytorium wyzwolonym.

Narodziny faszyzmu ukraińskiego i rosyjska akcja denazyfikacyjna

Jedną z konsekwencji nieudanego po I wojnie światowej wybicia się Ukrainy na niepodległość były narodziny faszyzmu ukraińskiego. Widząc niepowodzenie usiłowań zbudowania niezależnego państwa, a także krytycznie oceniając pseudo-niezależność komunistycznej Ukrainy, zaczęto promować ekstremalne formy walki. Tak narodził się faszyzm ukraiński, który chciał i chce niezależnego państwa ukraińskiego kosztem wyniszczenia kulturowego i biologicznego wszystkich mniejszości. Ponieważ zaś Rosja jest postrzegana jako główny oponent tak pojętej Ukrainy, to ona jest głównym celem agresji faszyzmu ukraińskiego. Jesteśmy więc w sytuacji, w której obecna Ukraina jest sukcesorem terytorialnym tej stworzonej przez Związek Radziecki. Pytanie, które się rodzi, brzmi: czy zbudowana w innych warunkach zależna Ukraina, może stać się niezależną, wyrzekając się swej przeszłości i zachowując wrogość w stosunku do założycielskiej Rosji? Wydaje się, iż nie. Po pierwsze Ukraina jest zbyt podzielona w ocenach własnej przeszłości, po drugie – wrogość części Ukrainy w stosunku do Rosji jest zbyt infantylnie ekstremalna, by ta ostatnia w trosce o własne bezpieczeństwo nie podjęła akcji.

Akcja denazyfikacji i demilitaryzacji Ukrainy została podjęta i spora część Ukrainy stanie się po prostu rosyjska. Precyzyjniej rzecz ujmując – terytoria województw charkowskiego, donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego, chersońskiego, nikołajawskiego oraz odesskiego staną się na powrót rosyjskie. Ukraina zostanie odcięta od Morza Czarnego. Terytorium zachodniej Ukrainy utworzy nowe państwo ukraińskie, które będzie musiało mieć status neutralny i zostać marionetką Rosji. Los Lwowa w kontekście historycznych praw Polski pozostanie do określenia. To w przypadku zwycięstwa Rosji. W przypadku jej klęski uruchomi się proces mniej lub bardziej szybkiego jej unicestwienia i sukcesem dla niej będzie, o ile tylko utraci status mocarstwa. Jednakże taka możliwość wydaje się mało realna.

To, co jest możliwe to osiągnięcie status quo, w którym Rosjanie nie będą w stanie iść naprzód, zaś Ukraińcy nie będą w stanie ich usunąć z terytorium Ukrainy. Wówczas rozpoczną się sensowne negocjacje, w wyniku których Ukraina uzna utratę Krymu oraz Donbasu. Jednakże konflikt ten nie jest w gruncie rzeczy konfliktem o terytorium. Z kraju przyjaznego wobec Rosji, pomajdanowa Ukraina stała się wobec niej krajem wrogim, choćby nie rozważając możliwości neutralności. Jej terytorium zaczęło być użyczane dla rozbudowy logistyki militarnej NATO. Nie było to robione z myślą o obronie Ukrainy, a z myślą o zdobyciu przewagi strategicznej w szykowanej konfrontacji militarnej z Rosją. Ze strony ukraińskiej źródłem ideologicznym takiej polityki był nazizm.

Nazizm ukraiński jest organicznie antyrosyjski. Sponsorowany przez Zachód, gwałtownie rozwijał się jako narzędzie zagrażające bezpieczeństwu Rosji. Konsekwencją stała się akcja denazyfikująca, by źródła problemu z korzeniami usunąć. Pamiętamy, iż denazyfikacja Niemiec Zachodnich uczyniła z tego państwa całkiem pokojowy twór polityczny. Demilitaryzacja zaś Ukrainy to zniszczenie jej obecnego potencjału militarnego oraz zapobieżenie jej remilitaryzacji. To ostatnie radykalnie skutecznie może być zrobione poprzez ograniczenie jej bazy terytorialnej. W przypadku powodzenia konsekwencje geopolityczne będą doniosłe. Obalony zostanie obecny porządek światowy oparty na militarnej hegemonii Zachodu. Kulturowe i gospodarcze podstawy tej dominacji już podlegają erozji. Pomajdaniarska Ukraina poprzez swą antyrosyjskość i serwilizm wobec Zachodu znalazła się między młotem i kowadłem. Młotem jest Rosja starająca się wykuć nowy porządek światowy (trochę to przypomina rewolucyjny rok 1918), a kowadłem – broniący starego porządku Zachód.

Andrzej Klucznik-Nowak

Myśl Polska, nr 13-14 (30.03-6.04.2025)

Idź do oryginalnego materiału