Trump grozi kolejnemu krajowi. "Wkrótce upadnie". Ostra reakcja Chin

7 godzin temu
Donald Trump stwierdził, iż Kuba "wkrótce upadnie" z powodu zakłóconej współpracy z Wenezuelą. Na słowa amerykańskiego prezydenta odpowiedziały Chiny. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Lin Jian wezwał USA "do zaprzestania pozbawiania narodu kubańskiego prawa do egzystencji i rozwoju".
Trump: Kuba niedługo upadnie
27 stycznia Donalda Trump odniósł się do sytuacji na Kubie. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził, iż kraj ten "wkrótce upadnie". - Kuba jest krajem bardzo bliskim upadku. Dostawali pieniądze z Wenezueli. Dostawali ropę z Wenezueli. Już tego nie dostają - stwierdził amerykański prezydent. Jak informowała Agencja Reutera, która powoływała się na dane firm transportowych, od ponad miesiąca Kuba nie otrzymuje dostaw ropy z Wenezueli. Wcześniej Trump wezwał władze tego kraju do zawarcia porozumienia z Waszyngtonem. Ostrzegł, iż jeżeli tego nie zrobią, przepływ wenezuelskiej ropy i pieniędzy na wyspę zostanie wstrzymany. Na platformie Truth Social Trump napisał, iż Kuba przez lata korzystała z ogromnych dostaw surowca i środków z Wenezueli w zamian za świadczenie "usług bezpieczeństwa". Zasugerował, by Kuba rozpoczęła rozmowy, zanim - jak się wyraził - "będzie za późno". Ostrzeżenie amerykańskiego prezydenta miało związek z niedawną operacją USA w Wenezueli. Siły Waszyngtonu pojmały dyktatora Nicolasa Maduro. Trump zapewnił, iż USA "zapewnią bezpieczeństwo w regionie".

REKLAMA







Zobacz wideo Trump gra na rozpad UE



Stanowisko Kuby wobec słów Trumpa
Na wezwanie amerykańskiego przywódcy odpowiedział szef kubańskiej dyplomacji. Bruno Rodriguez stwierdził, iż Kuba "nigdy nie otrzymywała rekompensaty za świadczenie usług bezpieczeństwa dla żadnego państwa". W mediach społecznościowych napisał, iż "w przeciwieństwie do USA Kuba nie angażuje się w działalność najemniczą, szantaż ani przymus militarnego wpływu". Według szefa MSZ Kuby jego kraj ma pełne prawo do importu paliwa i handlu z innymi państwami "bez zewnętrznej presji". Zdaniem Bruna Rodrigueza Stany Zjednoczone działają jak "niekontrolowany hegemon" i zagrażają pokojowi na wyspie i na całym świecie. Teraz socjalistyczna Kuba walczy z poważnym kryzysem gospodarczym, ograniczonym dostępem do ropy i wysoką inflacją.


Ostra reakcja Chin
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Lin Jian przekazał w komunikacie, iż jego kraj jest głęboko zaniepokojony i zdecydowanie potępia działania Stanów Zjednoczonych wobec Kuby. Wezwano też USA "do zaprzestania pozbawiania narodu kubańskiego prawa do egzystencji i rozwoju, zaprzestania zakłócania pokoju i stabilności w regionie, zaprzestania naruszania prawa międzynarodowego oraz do natychmiastowego zniesienia blokady i sankcji wobec Kuby".






Zbliża się atak na Iran?
27 stycznia Donald Trump pojawił się Clive w stanie Iowa, gdzie poinformował o kolejnych działaniach Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. - A tak przy okazji, właśnie teraz w stronę Iranu płynie kolejna piękna armada, płynie naprawdę pięknie. Zobaczymy więc. Mam nadzieję, iż zawrą porozumienie - przekazał Trump. Źródła cytowane przez "The New York Times" przekazały, iż Trump czeka na kolejny ruch Iranu, rozważając ataki na wyrzutnie rakiet balistycznych czy irańskie struktury bezpieczeństwa wewnętrznego. Przypomnijmy, w ciągu ostatnich trzech tygodni w Iranie zginęły tysiące protestujących, co skłoniło amerykańskiego prezydenta do wielokrotnego grożenia interwencją wojskową. Wcześniej z Morza Południowochińskiego w kierunku Bliskiego Wschodu ruszyła grupa uderzeniowa amerykańskiego lotniskowca USS "Abraham Lincoln". Na jego pokładzie są myśliwce bombardujące, a w skład grupy uderzeniowej wchodzą również niszczyciele uzbrojone w rakiety oraz przynajmniej jeden okręt podwodny.






Więcej na temat ostatnich działań USA przeczytasz w artykule: "USA gromadzą siły na Iran. Ajatollahowie w pośpiechu odbudowują arsenał".


Źródła:Reuters, The Economic Times, OSINTdefender (X), IAR, Lin Jian (X)
Idź do oryginalnego materiału