Tomasz Siemoniak rezygnuje z asystentów społecznych. To reakcja na aferę wokół dotacji w Nysie

1 godzina temu

Siemoniak rezygnuje z asystentów na czele z Trytko-Warczak, pełniąca funkcję społecznej asystentki ministra, otrzymała ponad 170 tys. zł wsparcia powodziowego na swój salon spa&beauty VENETO, który według lokalnych aktywistów miał być nieczynny po powodzi w 2024 roku jedynie przez dwa dni.

Ich zdaniem, rodzi to pytania o rzeczywistą skalę strat oraz zasadność przyznanego wsparcia. Według aktywistów, wątpliwości pogłębia fakt, iż pieniądze przyznał Powiatowy Urząd Pracy w Nysie, podlegający pod starostę Daniela Palimąkę – również społecznego asystenta Siemoniaka, odwołanego w tym samym pakiecie decyzji.

W ubiegłym tygodniu w rozmowie z „O!Polską” Trytko-Warczak stanowczo odrzuciła zarzuty o nienależne pobranie pomocy. Twierdzi, iż jej firma poniosła realne straty, a krótka przerwa w działalności wynikała ze stopniowego usunięcia szkód. Podkreśla, iż wysokość wsparcia została wyliczona zgodnie z obowiązującymi algorytmami, a ona sama nie miała wpływu na decyzję PUP. Jej zdaniem sprawa została upolityczniona, a część komentarzy ma charakter „nagonki”.

Romasz Siemoniak rezygnuje z asystentów…

Radna uważa również, iż przedstawianie jej salonu jako nieczynnego jedynie przez dwa dni jest uproszczeniem, które nie oddaje rzeczywistego zakresu problemów po powodzi. Podkreśla, iż medialna burza wokół jej nazwiska wynika z pełnionej funkcji publicznej, a nie z faktycznych uchybień.

W Polsat News minister Siemoniak stanowczo odciął się od odpowiedzialności za działania swoich współpracowników.

– Ponieważ pojawiła się dwuznaczna sytuacja wokół słowa „asystent społeczny”, postanowiłem zrezygnować w ogóle z asystentów społecznych – powiedział. – Inne osoby, niemające nic wspólnego z powodziami czy biznesami, też podlegały atakom.

Decyzja objęła wszystkich jego społecznych współpracowników w regionie, m.in.

  • Daniela Palimąkę,
  • Jolantę Trytko-Warczak
  • Piotra Tarapatę, wiceburmistrza Brzegu.

…bo ma do tego prawo

– Pan minister ma całkowitą dowolność i swobodę w dobieraniu własnych współpracowników – zaznacza ostatni z wymienionych, który samej decyzji nie komentuje. – Myślę, iż minister swoją rację przedstawił w wywiadzie dla Polsat News. I w pełni się z tym zgadzam, iż jest to też swoisty ukłon w stronę tych asystentów społecznych, którzy są dzisiaj atakowani tylko za to, iż nimi są i współpracują z ministrem Siemoniakiem, który jest członkiem Koalicji Obywatelskiej. Obecna sytuacja to potwierdza, bo nikt, przez ostatnie trzy lata, nie interesował się czy ktoś pełnił taką funkcję. Ale dopiero gdy przestał ją pełnić, to zaczęło robić się głośno.

Daniel Palimąka stwierdził, iż decyzja ministra jest jego wyłączną kompetencją i wynika z presji medialnej, a nie z konfliktów personalnych. Podkreślił, iż kooperacja polityczna w regionie trwa nadal.

Przemysław Pospieszyński, rzecznik prasowy KO w regionie, zaznaczył, iż funkcja asystenta społecznego ma charakter nieformalny i dorywczy.

– Minister sam dobiera współpracowników – podkreślił. – Nie odbieramy tej decyzji jako cios. Biura poselskie działają, kooperacja trwa. Asystenci społeczni to forma dodatkowa, zależna od potrzeb.

Czytaj też: Jolanta Trytko-Warczak i 170 tys. zł pomocy dla firmy po powodzi

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału