Na zdjęciach z pogrzebu Łukasza Litewki widać interesujący szczegół. Chodzi o pewien wyjątkowy przedmiot, który miała ze sobą Marta Nawrocka. W środę 29 kwietnia Sosnowiec pożegnał tragicznie zmarłego Łukasza Litewkę. Msza żałobna odbyła się w parafii św. Joachima (była transmitowana w telewizji i Internecie), natomiast uroczystości pogrzebowe na cmentarzu miały charakter prywatny. Posła Lewicy żegnały tłumy mieszkańców miasta, rodzina, przyjaciele, współpracownicy i politycy z prezydentem Karolem Nawrockim i premierem Donaldem Tuskiem na czele. Pożegnanie Łukasza Litewki było godne, wzruszające i ściskające za gardło. Mszy świętej przewodniczył biskup sosnowiecki Artur istotny – Łukasz pokazał nam, iż autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw, by czynić świat jaśniejszym – mówił duchowny. – Nie obrósł w pióra, nie stracił z oczu pojedynczego człowieka w tłumie (…) Pan Łukasz uczył nas liturgii codziennej życzliwości, teologii małych kroków. Dzięki niemu świat stawał się domem, a nie polem bitwy. (…) Jakże ty musiałeś być utrudzony ciągłym biegiem i brania na barki cudzego nieszczęścia – dodawał biskup. – Drodzy rodzice, bliscy zmarłego. To w cieniu waszej miłości i miłości dziadków Łukasz uczył się miłości, która uratowała tyle istnień – zwrócił się biskup do najbliższych Łukasza Litewki. Homilii przysłuchiwali się m.in. prezydent Karol Nawrocki z