Przypomnijmy, iż w nocy z soboty na niedzielę (21 na 22 marca), uwagę mieszkańców zwrócił przelatujący nad Bełchatowem samolot. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie trasa, po której się poruszał. Maszyna krążyła nad okolicą, kilkukrotnie przelatywała nad miastem, zawracała nad pobliskimi miejscowościami i ponownie wracała nad Bełchatów.
Tajemniczy samolot nad Bełchatowem i regionem
Przelot maszyny mieszkańcy śledzili w popularnej aplikacji Flight Radar. Całość trwała około godziny. Samolot nad miastem przelatywał między 2:00 a 3 w nocy, a następnie wrócił na lotnisko w Rzeszowie, z którego wcześniej wystartował. Maszyna kilka razy przeleciała również nad elektrownią, a także kopalnią.
Wówczas o sprawę zapytaliśmy m.in. w pobliskiej 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Wojsko uspokajało jednak, iż nie była to ich maszyna, poinformowano też, iż tamtej nocy nie wykryto w naszym regionie zagrożenia. O sprawę zapytaliśmy również w Urzędzie Miasta Bełchatowa, otrzymaliśmy informację, iż lot nie odbywał się na zlecenie magistratu. Po kilku dniach okazało się jednak, iż pośrednio urząd był związany z tajemniczym samolotem. Kto zlecił nocny lot nad regionem?
Zagadka nocnego lotu rozwiązana
We wspomnianej aplikacji oprócz trasy lotu można również sprawdzić informacje o maszynynie a także jej rejestrację. Wiadomo, iż nad Bełchatowem krążył samolot typu Vulcanair P.68 Observer, który przystosowany jest do prowadzenia pomiarów z powietrza. Jego numery to SP-FPB. Z dostępnych w internecie danych można dowiedzieć się m.in., iż dokładnie ten sam samolot w lutym widziany był nad Warszawą. Wówczas miał zajmować się wykrywaniem potencjalnych nieszczelności w infrastrukturze ciepłowniczej.
Okazuje się, iż takie samo zadanie maszyna spełniała również nad naszym miastem. Jak udało nam się ustalić, lot został wykonany na zlecenie Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bełchatowie i miał on charakter diagnostyczny. W jego trakcie odbywało się sprawdzanie sieci przy użyciu kamery termowizyjnej.
- Efekty lotów z użyciem kamer termowizyjnych to skuteczna metoda diagnostyczna stosowana m.in. przez ciepłowników. Uzyskane dane pozwalają ocenić np. stan sieci i wychwycić te odcinki, w których ubytki ciepła są większe. Mogą wskazać również miejsca narażone na awarie. Z tej lotniczej metody skorzystało Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Na podstawie zebranych danych przedsiębiorstwo opracuje plan, który zwiększy efektywność dostaw ciepła w mieście - informuje Urząd Miasta Bełchatowa.
Co sprawdzono podczas lotu?
Jak wyjaśnia magistrat, przelot zrealizowano w tzw. siatce pomiarowej, czyli w formie równoległych tras nad obszarem miasta. Ma to przyczynić się do dokładnego i równomiernego pokrycia terenu całej analizowanej infrastruktury. Wykonanie takich pomiarów może pozwolić na wykrycie miejsc o podwyższonych stratach ciepła, identyfikację potencjalnych nieszczelności sieci, ocenę stanu technicznego infrastruktury ciepłowniczej, a także wsparcie planowania prac remontowych i modernizacyjnych.
- PEC uzyskał informacje, które może poddać analizie. Co ważne zastosowanie technologii lotniczych w diagnostyce sieci ciepłowniczych pozwala na szybkie i skuteczne objęcie analizą dużych obszarów miasta. Takie rozwiązanie stosuje się w nowoczesnych systemach ciepłowniczych. Są bowiem ważnym elementem działań, wpływającym na efektywności energetycznej oraz bezpieczeństwa dostaw ciepła - wyjaśnia urząd.









