Elektrownia Bełchatów jest największym tego typu obiektem na terenie kraju. Gigantyczny kompleks wraz z kopalnią daje pracę dla blisko 7 tys. osób. Jednak w Bełchatowie coraz głośniej mówi się o nieuchronnym końcu paliwowo-energetycznego zagłębia. Wszystko za sprawą transformacji energetycznej, która sprawi, iż kolejne jednostki bełchatowskiej elektrowni będą wyłączane. Wygaszanie bloków rozpocznie się w 2030 roku, a zakończyć ma się już w 2036 roku, gdy przestanie pracować największy blok 858 MW. Koniec elektrowni i kopalni oznacza wielki problem dla regionu, bo to największy pracodawca nie tylko w Bełchatowie, ale w całym woj. łódzkim. Od miesięcy w koncernie PGE GiEK prowadzone są prace optymalizacyjne, do których z obawami podchodzą sami pracownicy, a sami związkowcy ostrzegają, iż niedługo może dojść do cięcia kosztów i etatów.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/bogate-zloza-pod-gora-w-centrum-polski-tajemnica-trzeciej-kopalni/9pmcQG9EFSFArNg0X3HSElektrownie będą działać dłużej?
Koncern PGE GiEK kilka miesięcy temu przyznał, iż „zmieniający się profil pracy jednostek konwencjonalnych”, a także presja kosztowa, wymagania regulacyjne i rosnąca podaż energii z innych źródeł, w tym OZE, powodują, iż spółka musi na bieżąco dostosowywać swój model działania do nowych warunków. Zaznaczono, iż celem jest zapewnienie „stabilnego funkcjonowania” PGE GiEK, utrzymanie bezpieczeństwa pracy oraz odpowiedzialne dostosowanie organizacji do zmian zachodzących na rynku energii.
Wiosną tego roku podczas debaty o atomie, która została przeprowadzona w Bełchatowie, prezes PGE GiEK – Jacek Kaczorowski przyznał, iż graniczne daty funkcjonowania kompleksu Bełchatów są znane od dawna, ale może to się jeszcze zmienić. W grze jest bowiem „nowe zredefinowane” podejście do czasu wyłączeń poszczególnych jednostek. Stwierdził wówczas, iż blok 858 MW w Bełchatowie, blok 500 MW w Turowie, a także dwa bloki po 900 MW w Opolu to są jednostki, które „powinny funkcjonować do czasu kresu funkcjonowania jednostek opalanych węglem kamiennym i brunatnym”. Niewykluczone więc, iż jednostki węglowe mogą działać dłużej w tzw. okresie przejściowym.
Kilka dni temu, w trakcie obchodów Dnia Energetyka w Bełchatowie, prezes PGE GiEK podkreślał, iż transformacja energetyczna nie polega na zastąpieniu jednej technologii drugą, ale na budowaniu systemu, który będzie nowoczesny, bezpieczny i odporny na wyzwania.
- Odpowiedzią na te potrzeby jest koncepcja energetyki systemowej. To podejście zakłada wykorzystanie wszystkich technologii zapewniających bezpieczeństwo pracy systemu od jednostek węglowych, poprzez nowoczesne bloki gazowe aż po wielkoskalową energetykę jądrową oraz małe reaktory nuklearne – powiedział Jacek Kaczorowski. - Energetyka systemowa nie jest sloganem. Myślę, iż to nowy sposób myślenia o przyszłości polskiej energetyki.
Szef koncernu PGE GiEK uważa, iż w tym modelu PGE GiEK może mieć fundamentalne znaczenie i wiąże się to z nową rolą spółki, przed którą otwiera się kolejny istotny rozdział.
- Dlatego też w obliczu ryzyka pogłębiania luki wyników finansowych spółki podjęliśmy we współpracy z PGE działania w zakresie projektu optymalizacyjnego, operacyjnego oraz kosztowego. Teraz czas wypełnić go treścią tak, aby aktywa węglowe mogły przez cały czas stanowić podstawę funkcjonowania systemu – powiedział Kaczorowski.
Wyraził też przekonanie, iż filarem energetyki przyszłości obok źródeł odnawialnych, będzie energia z atomu. Przypomnijmy, że Bełchatów o budowę elektrowni jądrowej rywalizuje z Koninem. Te dwie lokalizacje wskazane zostały jako preferowane w Programie Polskiej Energetyki Jądrowej. Kaczorowski podkreślił, iż dla Bełchatowa wielkoskalowa elektrownia jądrowa oznaczałaby nie tylko nową inwestycję, ale też byłby to „strategiczny przełom technologiczny i pełne wykorzystanie potencjału miejsca, które od dziesięcioleci definiuje polskie bezpieczeństwo energetyczne.
- Dysponujemy unikalnym w kraju systemem, unikatową wiedzą inżynieryjną, gotową siecią przesyłową oraz kompetencjami, których nie buduje się w kilka lat. To jest kapitał, którego nie da się odtworzyć z dnia na dzień. Zasadnym jest zatem pytanie: czy można sobie pozwolić na jego niewykorzystanie w jednym z najlepiej przygotowanych kompleksów energetycznych w Europie do realizacji projektu o tak kluczowym znaczeniu – powiedział Kaczorowski.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/sluzby-w-poblizu-najwiekszej-elektrowni-w-polsce-co-tam-sie-dzialo/DZ0UEMAyOmU8GwFwRHm8Rozmowy trwają. Kiedy zapadną rozstrzygnięcia?
Prezes spółki przyznał, iż prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Energii oraz Ministerstwem Aktywów Państwowych, a w samym PGE szukane są rozwiązania.
- Chciałbym podziękować za dyskusję, która przybliża nam rozwiązanie podstawowego problemu, przed którym stoi polska energetyka, w tym nasza spółka – utrzymanie jej rentowności w zakresie tych aktywów, które będą niezbędne dla utrzymania funkcjonalności i stabilizacji systemu. To bardzo gorący temat. Naszym zdaniem powinien znaleźć rozwiązanie do końca bieżącego roku. My ze swoim projektem optymalizacji w tej perspektywie pokażemy jego efektywność – zakończył Jacek Kaczorowski.
Możliwość przedłużenia działania kompleksu Bełchatów subtelnie sygnalizował też Główny Geolog Kraju – Krzysztof Galos, który podczas bełchatowskiej akademii z okazji Dnia Energetyka podkreślił, iż transformacja energetyczna nie jest tylko „kwestią pewnych zmian dotyczących dekarbonizacji czy szukania efektowności ekonomicznej”, ale też bezpieczeństwa energetycznego kraju. Przypomniał jesienną „dunkelflaute”, gdy przez dłuższy czas nie było słońca i wiatru, co miało wpływ na OZE, a także mroźną zimę i tegoroczne upalne lato, gdy jednostki węglowe gwarantowały stabilność systemu.
- Perspektywa działania kompleksu Bełchatów jest poniekąd ograniczona zasobami, które są dostępne w odkrywce Szczerców, może warto na to popatrzeć, iż ta perspektywa to nie jest tylko 2036 rok, może to jest troszkę więcej, kto wie – powiedział Krzysztof Galos.
Zaznaczył przy tym, iż to wszystko musi się „spinać” ekonomicznie i pod względem bezpieczeństwa energetycznego.
- To jest ogromna rola ministerstwa energii i głęboko wierze, iż przeprowadzone zostanie to w sposób odpowiedzialny, poukładany i zaplanowany – zakończył.









