Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach | WIDEO, ZDJĘCIA

1 godzina temu

Pod mocnym hasłem „Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach” zorganizowano głośny protest w stolicy. – Stoimy nad przepaścią. Mówię o upadku naszych szpitali od dobrych 15 lat i to cud, iż one wciąż funkcjonują. Doszliśmy jednak pod ścianę – stąd nasz protest. Musi się premier zainteresować tym, co dzieje się w służbie zdrowia – nie bawił się w dyplomację Andrzej Płonka, prezes Związku Powiatów Polskich i starosta bielski.

Nad przepaścią

3 marca przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie odbył się ogólnopolski protest zorganizowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Mieszkańcy naszego regionu doskonale wiedzą, w jakich tarapatach znajdują się lokalne placówki, ale w innych częściach kraju sytuacja pozostało bardziej dramatyczna.

Protest przy ul. Miodowej 15 rozpoczął się w południe i trwał około dwóch godzin. Uczestnicy, wyposażeni w transparenty, czarne flagi oraz czarne wstążki – symbol sprzeciwu wobec dramatycznej sytuacji finansowej placówek – apelowali o natychmiastowe działania rządu na rzecz stabilizacji systemu finansowania szpitali powiatowych.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele szpitali powiatowych z całej Polski, reprezentanci środowiska samorządowego oraz prezes Zarządu Związku Powiatów Polskich Andrzej Płonka. W proteście nie wzięły udziału pielęgniarki. Szef ZPP odniósł się do ich decyzji, mówiąc, iż uważa, iż dziś zarabiają godnie, ale jeżeli rząd chce im podnieść pensje, to nie widzi problemu – pod warunkiem przyznania dodatkowych środków. Przekonuje, iż nie może się to odbywać kosztem coraz mniejszego budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia, z którego zaczęło czerpać także ratownictwo medyczne. Tymczasem rządzący mówią o NFZ jak o bankrucie.

– Co my mamy mieszkańcom powiedzieć? 80 proc. i więcej kosztów to systemy płacowe i nie zostaje nam tyle środków, ile potrzeba. jeżeli ich nie będziemy mieli, lekarze będą odchodzić. A lekarzy, pani minister, nie ma. Nie ma ich też na Podbeskidziu. Narracja z rządu idzie taka, iż winni są starostowie. To nieprawdopodobne. Niedobrze się czuję z tym, iż musimy protestować przed ministerstwem, by wyrazić swoje niezadowolenie. Siądźmy do stołu i niech odważny premier lub minister powie, co w tym kraju trzeba zrobić. Nie zwalajmy na nas odpowiedzialności, bo nasza wina w tym jest najmniejsza. o ile rząd uważa, iż jest o 30 proc. szpitali za dużo, niech powie, które ma na myśli – mówił Andrzej Płonka.

Kulminacyjnym momentem protestu było przekazanie postulatów stronie rządowej. W imieniu Ministerstwa Zdrowia dokument odebrał Tomasz Maciejewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, który wyszedł do zgromadzonych uczestników, aby przyjąć petycję adresowaną do ministra oraz premiera.

Postulaty

– „Żądamy natychmiastowej zapłaty za udzielone pacjentom w 2025 r. świadczenia medyczne zarówno limitowane, jak i nielimitowane oraz wprowadzenia od 1 kwietnia br. miesięcznych płatności za wszystkie udzielane pacjentom świadczenia nielimitowane.
– Żądamy zapewnienia wyodrębnionego, pełnego, przejrzystego i trwałego finansowania skutków wzrostu wynagrodzeń z budżetu państwa dla wszystkich pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, niezależnie od formy ich zatrudnienia.
– Żądamy natychmiastowego zaprzestania działań prowadzących do obniżania przychodów i rentowności szpitali powiatowych, w tym likwidacji bądź obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06.
– Żądamy bezzwłocznego urealnienia wycen świadczeń lub wprowadzenia niewliczanych w procedury nowych wskaźników dla szpitali powiatowych I, II i III poziomu do czasu wdrożenia nowej, kompleksowej wyceny świadczeń zdrowotnych opartej na rzeczywistych kosztach udzielanych świadczeń.
– Żądamy przywrócenia odrębnego finansowania podwyższonego standardu żywienia dla pacjentów z coroczną waloryzacją stawki żywieniowej o wskaźnik inflacji, ze stawką wyjściową na poziomie minimum 28 zł/osobodzień z wyrównaniem od 1 stycznia br.
– Żądamy zwiększenia od 1 kwietnia br. kontraktów podmiotom, którym pomimo 100% realizacji w 2025 r. NFZ zaproponował ich obniżenie na 2026 r.”.

Kolejny etap działań ZPP

Demonstracja stanowiła kolejny krok po wcześniejszych działaniach Zarządu Związku Powiatów Polskich, o których już informowaliśmy TUTAJ. Były one związane z przyjęciem stanowisk dotyczących dramatycznej sytuacji w systemie ochrony zdrowia.

– Protest przed Ministerstwem Zdrowia był zatem nie tylko wyrazem sprzeciwu wobec obecnej polityki finansowej, ale także konsekwentnym elementem szerszych działań samorządów powiatowych na rzecz zapewnienia stabilności funkcjonowania szpitali – wskazują w ZPP. – Wystąpienia przedstawicieli szpitali oraz samorządowców jednoznacznie wskazywały, iż obecny model finansowania prowadzi do systemowego osłabiania placówek powiatowych, które stanowią fundament zabezpieczenia zdrowotnego mieszkańców mniejszych miast i obszarów wiejskich. Obecność Prezesa Zarządu ZPP Andrzeja Płonki oraz licznych reprezentantów samorządów powiatowych podkreśliła, iż problem ma charakter nie tylko branżowy, ale także ustrojowy – dotyczy stabilności realizacji zadań publicznych i bezpieczeństwa obywateli – uzupełniają władze związku.

Organizatorzy zapowiedzieli dalsze działania w przypadku braku pilnych i konkretnych decyzji ze strony rządu. Jak podkreślano podczas protestu – stawką jest nie tylko kondycja finansowa szpitali, ale realny dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych w całej Polsce.

Idź do oryginalnego materiału