Szczecin najlepszym miastem do życia. Awans z ósmego na pierwsze miejsce

dzienniknarodowy.pl 3 dni temu
Zdjęcie: Szczecin najlepszym miastem do życia. Awans z ósmego na pierwsze miejsce


Szczecin zajął pierwsze miejsce w rankingu Business Insider obejmującym 19 największych polskich miast, awansując z ósmej pozycji. O wyniku zdecydowała łączna ocena sześciu obszarów: zarobków, cen mieszkań, bezrobocia, bezpieczeństwa, jakości powietrza i dostępu do lekarzy. To mocny sygnał, iż codzienna wygoda wygrywa z wielkomiejskim blichtrem.

Szczecin wygrał równym poziomem

Najnowsze zestawienie Business Insider przyniosło Szczecinowi pierwsze miejsce wśród 19 największych miast Polski. Stolica Pomorza Zachodniego wyprzedziła między innymi Poznań, Lublin i Gdańsk. Jeszcze w poprzedniej edycji zajmowała ósmą pozycję. Tak duży awans pokazuje, iż o atrakcyjności miasta nie musi rozstrzygać jeden efektowny projekt. Liczy się suma warunków, z którymi mieszkaniec styka się każdego dnia.

Przemysław Wojnarowski, analityk rynku nieruchomości cytowany przez Radio Szczecin, zwrócił uwagę, iż miasto nie zwyciężyło w żadnym z sześciu badanych parametrów. Przewagę dały mu dobre i wyrównane rezultaty w całym zestawie. To ważna lekcja dla polskich samorządów. Mieszkańcy nie żyją z promocyjnych haseł, ale z pensji, kosztów mieszkania, bezpieczeństwa i sprawności podstawowych usług.

Sześć miar codziennego życia

Ranking uwzględniał zarobki, ceny mieszkań, poziom bezrobocia, bezpieczeństwo, jakość powietrza oraz dostęp do lekarzy. Każdy z tych elementów uderza bezpośrednio w sytuację rodzin. Wysoka pensja traci znaczenie, gdy pochłania ją rata albo czynsz. Tanie mieszkanie nie wystarczy, jeżeli trudno o pracę, czyste powietrze lub wizytę u lekarza.

Właśnie dlatego wynik Szczecina zasługuje na uwagę większą niż kolejny miejski konkurs wizerunkowy. Zestawienie mierzy sprawy przyziemne, ale to one decydują, czy młodzi chcą zostać w mieście, rodzice mogą spokojnie wychowywać dzieci, a seniorzy mają dostęp do opieki. Dobre miasto służy mieszkańcom. Nie powinno być dekoracją dla inwestorów ani kosztowną wizytówką władz.

Od regat do pewności siebie

Prof. Justyna Osuch-Mallett z Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu wskazała na finał regat The Tall Ships' Races w 2007 roku jako jeden z momentów zmieniających sposób, w jaki Szczecin patrzył na własne możliwości. Miasto pokazało wtedy, iż potrafi zorganizować wydarzenie przyciągające uwagę całej Polski. Kolejne lata miały utrwalić tę zmianę i zbudować większą pewność siebie mieszkańców.

Taki sukces ma sens wtedy, gdy marka miasta idzie w parze z poprawą zwykłego życia. Festiwal lub wielka impreza mogą otworzyć Szczecin na gości, ale trwałą pozycję budują mieszkania dostępne dla pracujących rodzin, bezpieczne ulice, czyste powietrze i lekarz osiągalny bez wielomiesięcznego oczekiwania. Ranking premiuje właśnie tę równowagę.

Sukces, który zobowiązuje

Pierwsze miejsce nie zwalnia władz Szczecina z odpowiedzialności. Ranking jest fotografią porównawczą, a nie certyfikatem rozwiązania wszystkich problemów. Miasto powinno wykorzystać wynik do przyciągania mieszkańców i polskiego kapitału, ale nie może pozwolić, by rosnąca popularność gwałtownie podbiła ceny mieszkań i odebrała przewagę, która pomogła mu wygrać.

Stawką jest coś większego niż lokalna duma. Polska potrzebuje silnych ośrodków regionalnych, w których można godnie pracować, założyć rodzinę i budować przyszłość bez przymusu przeprowadzki do Warszawy albo wyjazdu za granicę. Szczecin dostał mocny argument. Teraz musi dowieść, iż pierwsze miejsce potrafi utrzymać dzięki konsekwencji, a nie jednorazowemu skokowi w tabeli.

Źródło: Radio Szczecin

Źródło: Radio Szczecin

Idź do oryginalnego materiału