Świnoujście: Miasto „Na Sprzedaż”. Kto dobił lokalny biznes?

3 godzin temu

Krajobraz naszych ulic zmienia się w zastraszającym tempie. Znikają sklepy, w których robiliśmy zakupy od lat, i restauracje, które przetrwały niejedno załamanie. Dziś w witrynach zamiast towaru widzimy napisy „DO WYNAJĘCIA”. To nie jest proces naturalny – to efekt lat systematycznego niszczenia polskiej przedsiębiorczości.

Pycha kroczy przed upadkiem Pamiętacie słowa Jarosława Kaczyńskiego o przedsiębiorcach? To pogardliwe stwierdzenie, iż jeżeli ktoś nie radzi sobie w stworzonych przez władzę warunkach, to „nie nadaje się do biznesu” i może „iść do łopaty”? To był pierwszy sygnał, iż dla polityków z Warszawy lokalny kupiec czy restaurator to tylko pozycja w Excelu, a nie człowiek tworzący miejsca pracy.

Od deszczu pod rynnę Dziś stery przejęła ekipa Donalda Tuska. Czy coś się zmieniło? Tak – obietnice o ulżeniu przedsiębiorcom zostały w szafach, a realia to wciąż miażdżące koszty energii, ZUS-u i biurokracji. Koalicja, która miała ratować gospodarkę, zdaje się nie zauważać, iż serce Świnoujścia przestaje bić.

„Dramat w handlu, dramat w gastronomii – to nie są nagłówki z gazet, to rzeczywistość naszych sąsiadów, którzy zamykają dorobek całego życia”.

Nie damy sobie wmówić, iż to „brak umiejętności”. To efekt ignorancji ludzi, którzy nigdy nie musieli zarobić na wypłatę dla pracownika własnymi rękami.

Świnoujście. Agatowska wydała prawie PÓŁ MILIONA złotych na propagandę
Idź do oryginalnego materiału