W Krakowie średnioroczne stężenie dwutlenku azotu znalazło się na granicy dopuszczalnej normy – wynika z najnowszych danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. – To początek procesu naprawy powietrza w Krakowie – podkreśla Krakowski Alarm Smogowy, według którego sama dyskusja o wprowadzeniu w Krakowie Strefy Czystego Transportu spowodowała poprawę jakości powietrza i mniejsze zanieczyszczenia komunikacyjne/
Najnowsze dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska dotyczą ubiegłego roku. Po raz pierwszy w historii pomiarów w Krakowie średnioroczne stężenie NO₂ na stacji komunikacyjnej przy alei Krasińskiego znalazło się dokładnie na granicy dopuszczalnej normy (40 µg/mł). Poprawę jakości powietrza odnotowano więc przed wprowadzeniem 1 stycznia 2026 roku Strefy Czystego Transportu. – Już sama wieloletnia dyskusja o SCT i przyjęcie jej pierwszej wersji w 2022 roku sprawiły, iż w mieście rejestruje się mniej trujących diesli i oddychamy lepszym powietrzem – ocenia Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego.
KAS zwraca uwagę, iż dyskusja o szkodliwości zanieczyszczeń transportowych i choćby krótkotrwałe wprowadzenie Strefy sprawiły, iż Krakowianie częściej kupowali pojazdy spełniające jej wymogi. Między 2022 a 2025 rokiem liczba zarejestrowanych samochodów spełniających wymagania obecnej SCT wzrosła z 77% do 87%. Na podstawie danych o nowo rejestrowanych samochodach w latach 2020-2025 w Krakowie widać trend odchodzenia od samochodów z silnikiem Diesla. W roku 2020 stanowiły one 35% wszystkich samochodów zarejestrowanych w Krakowie, w 2025 odsetek spadł do 31%. Jednocześnie rośnie liczba zarejestrowanych samochodów napędzanych benzyną: w 2020 roku stanowiły one 65% wszystkich pojazdów, w 2025 było to już 69%. – Z danych widać, iż dyskusja o SCT pomogła podnieść świadomość Krakowian na temat problemu zanieczyszczeń transportowych – zaczęto rejestrować mniej starych, sprowadzanych z zagranicy samochodów z silnikami Diesla – podkreślają aktywiści z KAS.
Krakowski Alarm Smogowy przypomina też, iż choć po raz pierwszy średnioroczne stężenie NO₂ na stacji komunikacyjnej przy alei Krasińskiego mieściło się w normie, to w godzinach szczytu przez cały czas występują tam bardzo wysokie stężenia – w ostatnim miesiącu sięgały 90–100 µg/mł. Do tego norma 40 µg/mł jest wciąż dwukrotnie wyższa niż nowe limity, które Kraków powinien spełnić najpóźniej za 3,5 roku oraz czterokrotnie wyższa niż zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, WHO (bezpieczny poziom: 10 µg/mł).
– Osiągnięcie stężenia NO₂ na granicy normy to dobry początek wieloletniego procesu redukcji zanieczyszczeń pochodzących z silników spalinowych – zauważa Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego. – o ile uchwała dotycząca SCT nie zostanie zmieniona, to spodziewamy się, iż jej pozytywny wpływ będzie coraz wyraźniejszy – dodaje przedstawiciel KAS.

3 godzin temu








.webp)





