Shell Poland Biogas rozważa budowę pierwszej w Polsce wielkoskalowej biometanowni. Wstępnie wskazaną lokalizacją jest Potarzyca w gminie Krobia, w województwie wielkopolskim. Instalacja miałaby osiągnąć docelowo moc do 20 MW i przetwarzać około 450 tys. ton substratu rocznie. Projekt, którego wartość szacowana to ponad 50 mln euro, budzi jednak lokalne emocje — przede wszystkim ze względu na skalę przedsięwzięcia oraz transport.
Według informacji przekazanych przez portal gostynska.pl, inwestorem jest Shell Poland Biogas, spółka zależna koncernu Shell Sp. z o. o. Firma od 2023 r. analizuje możliwość realizacji w Polsce pierwszej komercyjnej biometanowni tej skali. Wytypowana działka w Potarzycy ma mieć kilkanaście hektarów, a sam obiekt zajmowałby około 10 hektarów.
Biometan z obornika i gnojowicy
O wyborze gminy Krobia miały przesądzić dwa czynniki: duży potencjał surowcowy związany z pogłowiem bydła oraz bliskość infrastruktury gazowej, w tym sieci gazociągowych. Shell wskazuje, iż podobne wielkoskalowe instalacje funkcjonują już m.in. w Danii, gdzie firma ma doświadczenie w produkcji biometanu wprowadzanego do sieci.
Planowana instalacja miałaby przetwarzać przede wszystkim obornik i gnojowicę, głównie pochodzące z gospodarstw mlecznych, z niewielkim udziałem innych substratów, takich jak pomiot kurzy.
11. Kongres Biogazu – sprawdź!
Biometanownia różni się od klasycznej biogazowni tym, iż biogaz powstający w procesie fermentacji beztlenowej jest następnie oczyszczany m.in. z dwutlenku węgla i siarkowodoru. W efekcie powstaje biometan o adekwatnościach zbliżonych do gazu ziemnego, który może być wprowadzany do istniejącej sieci gazowej.
W modelu przedstawianym przez Shell rolnicy mieliby przekazywać do instalacji produkty uboczne produkcji zwierzęcej, a w zamian otrzymywać poferment, czyli nawóz powstały po procesie fermentacji. Firma deklaruje również, iż odbiór substratu z gospodarstw mógłby ograniczyć zaangażowanie rolników w transport obornika i gnojowicy.
Mieszkańcy sceptyczni
Jednym z najczęściej podnoszonych tematów przy inwestycjach biogazowych jest uciążliwość zapachowa. W przypadku planowanej biometanowni Shell przekonuje, iż proces technologiczny miałby odbywać się w zamkniętych, hermetycznych obiektach, a rozładunek substratu prowadzony byłby pod dachem. Firma powołuje się przy tym na doświadczenia z instalacji działających w Danii.
Mimo tych zapewnień lokalne władze podchodzą do projektu ostrożnie. Jak wynika z relacji gostynska.pl, głównym problemem wskazywanym przez samorządowców nie jest sam odór, ale logistyka. Instalacja o mocy do 20 MW wymagałaby dostaw setek tysięcy ton substratu rocznie. Szacunki mówią o kilkudziesięciu transportach dziennie.
To właśnie wpływ ciężkiego transportu na lokalne drogi, bezpieczeństwo mieszkańców i codzienne funkcjonowanie miejscowości jest jedną z kluczowych wątpliwości władz gminy. Mieszkańcy Potarzycy podczas konsultacji społecznych w czerwcu 2025 r. wyrazili sprzeciw wobec budowy instalacji w tej lokalizacji.
Czytaj też: Miliony euro na zieloną transformację. BGK inwestuje w biogaz i biometan
Samorząd nie wyklucza OZE, ale wskazuje na skalę
Burmistrz Krobi oraz przedstawiciele rady miejskiej podkreślają, iż gmina nie odrzuca odnawialnych źródeł energii jako takich. W lokalnej dyskusji pojawia się jednak argument, iż przy technologii biometanowej, która w Polsce dopiero się rozwija, łatwiejsze społecznie mogłyby być mniejsze instalacje.
W gminie toczy się już osobne postępowanie dotyczące decyzji środowiskowej dla biometanowni o mocy 2 MW pomiędzy Niepartem a Rogowem. Władze Krobi wskazują, iż taki projekt mógłby być dla mieszkańców bardziej akceptowalnym pierwszym krokiem w stronę rozwoju biometanu.
W rozmowach pojawiły się też pytania o strukturę lokalnych gospodarstw. Część radnych zwraca uwagę, iż niektóre gospodarstwa odchodzą od produkcji zwierzęcej na rzecz roślinnej, co może wpływać na dostępność substratu. Shell odpowiada, iż rozwój mniejszych instalacji rolniczych nie musi wykluczać większych projektów, ponieważ różne gospodarstwa mają różne możliwości inwestycyjne i organizacyjne.
Czytaj też: Powstaje europejski mechanizm biometanowy. Połączy samorządy, inwestorów i odbiorców
Możliwe są inne lokalizacje
Choć Potarzyca jest wskazywana jako wstępna lokalizacja, Shell nie wyklucza innych wariantów. Podczas spotkania z władzami samorządowymi przedstawiciele firmy pokazali alternatywne obszary, m.in. wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 434 i w sąsiedztwie istniejących farm wiatrowych.
Na obecnym etapie nie zapadły decyzje dotyczące dalszych analiz ani harmonogramu prac. Ewentualne studium wykonalności miałoby objąć m.in. wpływ transportu na lokalną infrastrukturę, dostępność substratów, model współpracy z rolnikami oraz oddziaływanie inwestycji na otoczenie.
Shell deklaruje, iż bez akceptacji społecznej i praktycznej wykonalności projekt nie zostanie zrealizowany. Dla polskiego rynku biometanu sprawa jest jednak istotna: chodzi o potencjalnie pierwszą instalację tej skali w kraju i jedną z największych tego typu inwestycji w tej części Europy.
Zdjęcie: Materiały prasowe Shell
Źródło: gostynska.pl

2 godzin temu








![Habit do zamrażarki? Znany niemiecki mnich zdradza, jak sobie radzić w czasie upałów [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/06/image-22.png)





