WSK to zakład działający od 1918 roku, wyspecjalizowany w precyzyjnej obróbce metali i produkcji elementów dla przemysłu motoryzacyjnego oraz lotniczego. Przez dekady budował kompetencje technologiczne i zaplecze kadrowe, będąc ważnym elementem lokalnej gospodarki i kooperantem dla wielu firm przemysłowych.
Dziś jednak przyszłość przedsiębiorstwa stoi pod znakiem zapytania. Jak informują przedstawiciele trzech organizacji związkowych – NSZZ „Solidarność”, „Metalowcy” oraz „Inżynierowie i Technicy” – sytuacja organizacyjna i finansowa spółki pogarsza się, a odpowiedzi instytucji nadzorujących nie dają jasnej wizji dalszego funkcjonowania zakładu.
Z dokumentów przekazanych mediom wynika, iż 27 listopada 2025 roku sąd otworzył postępowanie restrukturyzacyjne w trybie sanacyjnym wobec WSK Poznań.
Związki zawodowe oczekują przekazania szczegółowych informacji dotyczących planowanych zmian regulaminu organizacyjnego, ewentualnej modyfikacji profilu produkcji, modernizacji procesów technologicznych oraz działań związanych z optymalizacją kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa.
Jednocześnie, pracownicy obawiają się, iż restrukturyzacja może oznaczać wygaszanie działalności produkcyjnej i redukcję zatrudnienia na szeroką skalę.
Dodatkowe napięcia wywołały kwestie finansowe. Związkowcy wskazują na brak środków na koncie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz na nieprzekazywanie składek związkowych potrącanych z wynagrodzeń pracowników. W piśmie do zarządu zażądano ich zapłaty pod groźbą skierowania sprawy do sądu.
Pojawiły się również wątpliwości dotyczące bieżących zobowiązań spółki i sposobu zarządzania finansami przedsiębiorstwa.
Właścicielem WSK jest Agencja Rozwoju Przemysłu, a udziały należą w całości do Skarbu Państwa. Związki zawodowe pytają wprost, czy zakład ma zostać zlikwidowany oraz czy planowana jest zmiana profilu działalności. W swoich pismach podkreślają, iż przez lata nie prowadzono skutecznej modernizacji, a sprzedaż majątku nie poprawiła sytuacji spółki.
Ministerstwo Aktywów Państwowych w korespondencji wskazuje natomiast na działania naprawcze i analizę wsparcia dla przedsiębiorstw strategicznych, ale bez jednoznacznej deklaracji co do przyszłości zakładu.
Pracownicy podkreślają, iż ewentualne zamknięcie lub znaczące ograniczenie produkcji oznaczałoby nie tylko utratę setek miejsc pracy, ale także likwidację wyspecjalizowanego zaplecza technologicznego, które budowano przez pokolenia.
Związkowcy zapowiadają dalsze działania informacyjne i liczą na zainteresowanie opinii publicznej. Ich zdaniem bez szybkich decyzji właścicielskich Poznań może stracić jeden z najstarszych zakładów przemysłowych w regionie — wraz z kompetencjami trudnymi do odtworzenia.

2 godzin temu












