
- W tym roku zamarzły wszystkie grzejniki, aż je rozsadziło z zimna. Nie mam możliwości palenia w piecu – napisała zrozpaczona Pani Małgorzata z Łomży do Rzecznika Praw Dziecka. Ogrzewają się piecykiem gazowym; śpią w dresach w jednym pokoju na jednym łóżku; chodzą się wykąpać na stancje do starszego pełnoletniego rodzeństwa. - Tak naprawdę nie mamy gdzie się podziać... Matce z dziećmi grozi eksmisja z cudzego, prywatnego domu, gdzie mieszkali kilkanaście lat za 300 - 500 zł miesięcznie, gdyż zmienił się właściciel. Pani Małgorzata błagała przed laty o pomoc prezydenta Mariusza Chrzanowskiego. Bez skutku. - Od 5 lat jesteśmy na liście czekających na lokal z miasta...