Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad przepisami, które pozwolą użyć Wojska Polskiego do odpierania zagrożeń hybrydowych bez konieczności ogłaszania stanu wyjątkowego. Projekt ma być gotowy jeszcze w 2026 r. Szczegóły ujawnił w rozmowie z PAP gen. Dariusz Łukowski – szef Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON.
Polscy żołnierze stojący w szeregu. | Fot. Shutterstock.Dziś wojsko jest skrępowane przepisami – gen. Łukowski tłumaczy lukę prawną
Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, gen. Łukowski był gościem Kongresu Bezpieczeństwo Polski w podrzeszowskiej Jasionce, który zgromadził blisko 4 tys. uczestników – przedstawicieli administracji rządowej, Sił Zbrojnych RP oraz ekspertów sektora nowych technologii i przemysłu obronnego.
W rozmowie z PAP generał wskazał wprost na lukę w obecnym prawie. – Dzisiaj problem polega na tym, iż my nie możemy użyć naszych zdolności, które posiadamy w stanie pokoju – powiedział gen. Łukowski. Obowiązujące przepisy ograniczają możliwość pełnego wykorzystania potencjału Sił Zbrojnych bez formalnego wprowadzania stanów nadzwyczajnych.
Stałe plany obronne preautoryzowane przez prezydenta – jak ma działać nowy mechanizm
Odpowiedzią na tę lukę ma być projekt ustawy o reagowaniu obronnym, opracowywany przez Departament Strategii i Planowania Obronnego MON. Nowa regulacja wprowadzi mechanizm stałych planów obronnych dostosowanych do różnych scenariuszy hybrydowych. najważniejsze jest to, iż plany te byłyby z wyprzedzeniem preautoryzowane przez Prezydenta RP.
Jak wyjaśnił generał w rozmowie z PAP: – Pozwoliłoby to ministrowi obrony narodowej na ich natychmiastowe uruchomienie w sytuacji kryzysowej, przy jednoczesnym powiadomieniu szefa państwa. MON prowadzi w tej sprawie dialog z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Resort planuje wdrożenie nowych przepisów jeszcze w bieżącym roku.
Jawność prawa jako słabość – argument, który zaskoczy wielu
Gen. Łukowski podniósł też kwestię, która rzadko pojawia się w publicznej debacie o bezpieczeństwie. Według niego jawność obecnych przepisów – w tym ustawy o stanie wojennym – może być wykorzystywana przez przeciwnika do planowania tzw. działań podprogowych. Jak powiedział PAP: – Szczegółowe opisanie barier politycznych oraz momentu transferu odpowiedzialności za obronę państwa z Rady Ministrów na Prezydenta RP ułatwia wywoływanie paraliżu decyzyjnego poprzez polaryzację sceny politycznej. Prace nad zmianami w tym zakresie też są – jak zaznaczył – prowadzone w ministerstwie.
Uderzenia odwetowe w głąb terytorium wroga i cyberofensywa – co jeszcze mówił generał
W kontekście dyskusji nad nową wersją Strategią Bezpieczeństwa Narodowego gen. Łukowski opowiedział się za przyjęciem proaktywnej postawy doktrynalnej. Jak relacjonuje PAP, generał zaproponował wprowadzenie zapisów o możliwości uderzeń odwetowych: – Polska zastrzega sobie prawo do wykonywania uderzeń głębokich na teren potencjalnego przeciwnika w sytuacji, kiedy uzna, iż zagrożenie jest bezwzględnie zdefiniowane i nasza suwerenność jest narażona. Taki zapis – w jego ocenie – pełni funkcję komunikacji strategicznej i buduje dylemat po stronie agresora.
Generał odniósł się też do zdolności ofensywnych w cyberprzestrzeni. Polska posiada odpowiedni potencjał, jednak jego samodzielne użycie przez Wojska Obrony Cyberprzestrzeni napotyka bariery formalne – uprawnienia do operacji ofensywnych mają dziś wyłącznie Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu Wojskowego. Dodatkowym problemem pozostaje – jak zaznaczył – trudność w uzyskaniu stuprocentowej pewności co do źródła ataku teleinformatycznego.

1 godzina temu









