Od dziś w nocy nie kupisz alkoholu w żadnym warszawskim sklepie ani na stacji. Stolica dołączyła do ponad 200 miast w Polsce

1 godzina temu

Siedem miesięcy pilotażu w dwóch dzielnicach, burzliwe sesje rady miasta, zwrot prezydenta Trzaskowskiego o 180 stopni i w końcu wynik głosowania 57 do 2 – Warszawa ma nocną prohibicję. Od dziś, 1 czerwca 2026 r., w godzinach 22.00-6.00 żaden sklep spożywczy ani stacja benzynowa w całym mieście nie sprzeda alkoholu. Wyjątek jest jeden: sklepy w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.

Ścisłe centrum Warszawy. Na pierwszym planie widać Pałac Kultury i Nauki. W tle warszawskie wieżowce. Fot. Warszawa w Pigułce.

Siedem miesięcy danych przekonało radnych i prezydenta

Droga do dzisiejszego zakazu nie była prosta. Inicjatywę uchwały zgłosiło stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, poparte przez radnych Lewicy. Trzaskowski przez długi czas był przeciwny objęciu całego miasta jednym zakazem – proponował węższe rozwiązanie, potem się z niego wycofał, ostatecznie zaproponował pilotaż w Śródmieściu i na Pradze-Północ, który ruszył 1 listopada 2025 r.

Trzy miesiące później sekretarz miasta Maciej Fijałkowski przedstawił radnym twarde dane. – o ile porównamy dzielnice z zakazem z dzielnicami bez zakazu, to w tych dwóch pierwszych spadek interwencji wyniósł 23,7 proc., podczas gdy w pozostałych 11,1 proc. jeżeli chodzi o godziny nocne, w dwóch dzielnicach z zakazem spadek wyniósł 23 proc., a w pozostałej części miasta nieco ponad 4 proc. – powiedział Fijałkowski, cytowany przez TVN24.

Dane Komendy Stołecznej Policji były jeszcze bardziej jednoznaczne: spadek liczby interwencji o ponad 37 proc., a liczba wykroczeń przeciwko ustawie o wychowaniu w trzeźwości zmniejszyła się o 43 proc. Najbardziej spektakularny wynik odnotowało Śródmieście – rok do roku o 26 proc. mniej interwencji straży miejskiej. Te liczby przekonały prezydenta do zmiany stanowiska i poparcia rozszerzenia zakazu na całe miasto.

12 marca 2026 r. Rada Warszawy przegłosowała uchwałę stosunkiem 57 do 2. Przed głosowaniem wszystkie 18 dzielnic wyraziło swoje opinie, środa przyniosła ostatnie pięć pozytywnych stanowisk. Prezydent Trzaskowski zjawił się osobiście na sesji – wygłosił apel i opuścił salę przed wystąpieniami radnych.

Co dokładnie się zmienia i gdzie zakaz nie obowiązuje

Od dziś w godz. 22.00-6.00 alkoholu nie można kupić w sklepach spożywczych, monopolowych i na stacjach benzynowych w całej Warszawie. Zakaz obejmuje napoje alkoholowe przeznaczone do spożycia poza miejscem zakupu. Restauracje, bary i puby nie są objęte ograniczeniem – gastronomia sprzedaje alkohol na dotychczasowych zasadach, zgodnie z posiadanymi zezwoleniami. Wyjątek dotyczy też wspomnianej strefy wolnocłowej na Lotnisku Chopina.

Podstawą prawną jest art. 12 ust. 4 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. 2023 poz. 165 t.j.), który uprawnia rady gmin do uchwalenia zakazu sprzedaży napojów alkoholowych w godz. 22.00-6.00 lub w wybranym fragmencie tego przedziału. Uprawnienie to istnieje od lat – Warszawa skorzystała z niego jako jedno z ostatnich dużych miast.

Efekt uboczny pilotażu: ruch przeniósł się do sąsiednich dzielnic

Dane ze śródmiejskiego pilotażu przyniosły też niepokojący sygnał: wzrost interwencji odnotowano w sąsiednich dzielnicach – na Pradze-Południe, Targówku i Woli. To tzw. efekt przesunięcia – część kupujących nocą alkohol przenosiła się poza granice pilotażu. Rozszerzenie zakazu na całe miasto ten problem likwiduje, bo nie ma już gdzie „uciec” w obrębie stolicy. Pytanie, czy podobny efekt pojawi się na granicach Warszawy – w sklepach w Piasecznie, Łomiankach czy Ząbkach.

Badanie telefoniczne przeprowadzone przez miasto w styczniu 2026 r. na próbie 1 000 dorosłych warszawian pokazało, iż zakaz popiera 58 proc. ogółu respondentów. W Śródmieściu poparcie wyniosło 68 proc., na Pradze-Północ – 63 proc. Znajomość programu wzrosła z 60 proc. w październiku do 69 proc. w badaniu ze stycznia.

Warszawa ostatnia z dużych miast – ale z najgłośniejszą debatą

Nocna prohibicja w sklepach obowiązuje w Polsce w ponad 200 samorządach. Kraków, Gdańsk, Bydgoszcz, Szczecin, Lublin, Opole i Ełk – wszystkie zdecydowały się na ogólnomiejski zakaz. Część miast, m.in. Poznań, Wrocław, Rzeszów i Katowice, ograniczyła sprzedaż wyłącznie w śródmieściu lub na starówce. Warszawa przez lata pozostawała jedną z ostatnich wielkich stolic w Polsce bez takiego ograniczenia – i to mimo iż propozycja pojawiała się wielokrotnie od co najmniej 2023 roku.

Co to oznacza dla Ciebie? Zmiany w nocnym życiu 1,8 mln mieszkańców

Jeśli mieszkasz lub spędzasz czas w Warszawie po 22.00, pamiętaj: butelki wina ani piwa w żadnym całodobowym sklepie ani na stacji już nie kupisz – niezależnie od dzielnicy. Jedyne legalne nocne zakupy alkoholu pozostają w barach i restauracjach oraz – dla pasażerów – w strefie wolnocłowej Chopina. Za sprzedaż alkoholu wbrew zakazowi grozi cofnięcie zezwolenia na handel napojami alkoholowymi, co dla sklepu monopolowego oznacza koniec działalności. Właściciele lokali gastronomicznych, którzy myślą o otworzeniu nocnego punktu sprzedaży na wynos, muszą pamiętać, iż zakaz dotyczy alkoholu do spożycia poza miejscem sprzedaży – spożycie na miejscu w lokalu pozostaje legalne.

Idź do oryginalnego materiału