
Sala posiedzeń Zgromadzenia Ogólnego ONZ
Organizacja Narodów Zjednoczonych znalazła się w jednym z najpoważniejszych kryzysów finansowych w swojej historii. Jak informuje „The Wall Street Journal”, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzega, iż już w połowie sierpnia organizacji może zabraknąć środków na bieżące funkcjonowanie. Główną przyczyną są wielomiliardowe zaległości największych płatników, przede wszystkim Stanów Zjednoczonych i Chin.
ONZ w znacznym stopniu opiera swoje finansowanie na składkach tych dwóch państw. Stany Zjednoczone zalegają z wpłatami przekraczającymi 4 miliardy dolarów. Administracja prezydenta Donalda Trumpa nie tylko wstrzymała część finansowania, ale wcześniej wycofała się również z niektórych agend ONZ, w tym ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), argumentując swoje decyzje nieefektywnością i biurokracją organizacji.
Także Chiny nie regulują wszystkich należności na czas. Choć Pekin deklaruje poparcie dla ONZ i niedawno przekazał organizacji 850 milionów dolarów, przez cały czas zalega z wpłatą około 455 milionów dolarów. Zdaniem obserwatorów opóźnienia te są wykorzystywane jako narzędzie nacisku politycznego.
Braki finansowe zmusiły ONZ do bezprecedensowych oszczędności. Zamknięto część biur, zlikwidowano około trzech tysięcy miejsc pracy, ograniczono działalność tłumaczy oraz wydatki związane z utrzymaniem siedziby głównej w Nowym Jorku. Organizacja przyspiesza również wycofywanie części sił pokojowych z Afryki i opóźnia wypłaty dla państw uczestniczących w misjach „błękitnych hełmów”.
Sytuację komplikuje specyficzny system finansowania ONZ. Organizacja nie może zaciągać kredytów, a wynagrodzenia pracowników stanowią około 70 proc. budżetu operacyjnego. Poszczególne programy i agendy mają odrębne budżety, a niewykorzystane środki są zwracane państwom członkowskim, choćby jeżeli nie uiściły one pełnych składek.
Presja finansowa staje się także elementem politycznej gry. Waszyngton domaga się głębokich reform i dalszych oszczędności, natomiast Pekin wykorzystuje swoją pozycję w strukturach budżetowych do promowania własnych interesów. Dodatkowo wsparcie ograniczają także niektóre państwa europejskie, w tym Wielka Brytania, Niemcy i Szwecja.
Eksperci ostrzegają, iż kryzys może osłabić zdolność ONZ do reagowania na globalne wyzwania, takie jak konflikty zbrojne, kryzysy humanitarne, rozwój sztucznej inteligencji czy zagrożenia biologiczne. jeżeli Stany Zjednoczone nie uregulują zaległości, mogą choćby utracić prawo głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ.










![Kultura na świeżym powietrzu [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/05/kino-plenerowe-os-jasna-fot.-Artur-Gawle0020.jpg)