ENGIE Renewable Gases Europe to jeden z kluczowych producentów zielonego gazu, zatrudniający 350 osób i posiadający 42 jednostki produkcyjne w czterech krajach: Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii i Holandii, o łącznej mocy zainstalowanej 1,2 TWh/rok na koniec 2024 r. Firma intensywnie rozwija się w Europie, planując ekspansję również w Polsce i zwiększenie mocy instalacji do 10 TWh. O działalności ENGIE w zakresie biometanu i planach na polskim rynku opowiada Przemysław Chryc, prokurent ENGIE Renewable Gases Poland.
ENGIE jest jednym z największych producentów biometanu w Europie, szczególnie we Francji, która niedawno wyprzedziła Niemcy11 jako wiodący rynek biometanu pod względem mocy produkcyjnych. Jakie są najważniejsze czynniki sukcesu Francji w rozwoju biometanu według pana?
Istnieje kilka powodów. Trzy główne grupy czynników umożliwiające rozwój to:
- Francja podjęła wcześnie strategiczną decyzję i postanowiła nie ograniczać się do produkcji biogazu na potrzeby energii elektrycznej i ciepła, ale dążyć do dekarbonizacji zużycia gazu w różnych sektorach, wykorzystując elastyczność sieci gazowej. W 2011 r. wdrożono taryfę gwarantowaną dla biometanu wprowadzanego do sieci. Kilka lat później ustanowiono solidne ramy prawne dotyczące przyłączeń do sieci, znane jako „prawo do wprowadzania”. Zapewniło to pewność i korzystne warunki dla producentów biometanu poprzez: określenie jasnej procedury i harmonogramu składania wniosków o przyłączenie do sieci, podział kosztów przyłączenia – 60% pokrywa operator sieci oraz umożliwienie wzmocnień sieci (np. przepływów zwrotnych), finansowanych poprzez taryfy sieciowe.
- Biometan był promowany jako sposób wspierania rolnictwa. Pomaga w zagospodarowaniu obornika i odpadów rolniczych, tworzy dodatkowe źródła dochodu dla rolników oraz dostarcza poferment wykorzystywany jako nawóz lub polepszacz gleby. To podejście sprzyjało lokalnej akceptacji i szerokiemu rozwojowi – zarówno przez podmioty sektora rolnego, jak i przez graczy przemysłowych, takich jak ENGIE, często we współpracy z rolnikami.
- Już w 2015 r. przyjęto we Francji jasne, długoterminowe cele uwzględniające m.in. 10% udziału gazu odnawialnego do 2030 r., zwiększone w tej chwili do 15% do 2030 r. w strategii krajowej rozpatrywanej w tej chwili w parlamencie.
Przejdźmy do Polski. Kraj ma znaczący potencjał rozwoju biogazu i biometanu z odpadów rolniczych i innych organicznych. Jednak rozwój biometanu wydaje się opóźniony. Dlaczego – pana zdaniem?
Widzimy zmiany i pozytywny rozwój w Polsce. Pierwsza duża instalacja biometanowa została uruchomiona, a według operatorów sieci istnieje znaczny portfel wniosków o przyłączenie. Jednak wciąż brakuje długoterminowej przewidywalności dla inwestorów – jasnej strategii krajowej i ilościowych celów rozwoju biometanu. najważniejsze jest to, iż Polska przez cały czas nie ma skutecznego mechanizmu wsparcia, który uruchomiłby rynek. Z zainteresowaniem śledzimy dyskusję na temat wprowadzenia mechanizmu kontraktu różnicowego (CfD) opartego na aukcjach.
Jakie są państwa oczekiwania wobec nowego mechanizmu aukcyjnego?
Wiemy z doświadczeń w zakresie energii odnawialnej, iż dobrze zaprojektowany CfD może być bardzo skuteczny w przyspieszaniu rozwoju. Oczywiście biometan różni się od wiatru i fotowoltaiki strukturą kosztów, z większym udziałem kosztów operacyjnych (OPEX), głównie związanych z surowcem. Niemniej wierzymy, iż CfD może działać również w przypadku biometanu.
Uważamy, iż mechanizm powinien być rynkowy, co oznacza, iż producenci biometanu powinni móc sprzedawać wytworzony gaz na rynku, w tym Gwarancje Pochodzenia (GoOs) i Poświadczenie Zrównoważoności (PoOs), które powinni móc zachować i spieniężyć. W ten sposób uwzględnia się gotowość rynku do zapłaty, a CfD pokrywa jedynie pozostałą lukę, czyniąc mechanizm jak najbardziej efektywnym kosztowo dla budżetu państwa i podatników. Nie zapominajmy, iż CfD jest dwustronny: jeżeli ceny gazu wzrosną powyżej kosztów produkcji biometanu – jak to miało miejsce na początku wojny w Ukrainie – państwo otrzymuje zwrot.
Niestety proces legislacyjny dotyczący przyjęcia mechanizmu CfD został przerwany. Projekt ustawy powinien wrócić na rządową agendę, a następnie muszą zostać uchwalone do niego przepisy wykonawcze. Mamy nadzieję, iż stanie się to wkrótce, aby pierwsza aukcja mogła odbyć się jeszcze w 2026 r.
Czy widzi pan inne przeszkody w szybszym rozwoju biometanu w Polsce?
Pozwolenia i przyłączenia do sieci mogą być prawdziwym wyzwaniem dla deweloperów. Ogólnie brak jest jasnych ram regulacyjnych dotyczących przyłączenia, co oznacza, iż problemy często trzeba rozwiązywać indywidualnie. W niektórych sytuacjach korzystne może być np. zainstalowanie mechanizmów przepływu zwrotnego, aby umożliwić transport biometanu wprowadzonego do sieci dystrybucyjnej do odbiorców podłączonych do sieci przesyłowej. Jednak operatorzy sieci są w tej chwili powstrzymywani przez brak doświadczenia i brak wytycznych regulacyjnych.
Istnieją również specyficzne wyzwania w polskiej sieci, np. w niektórych obszarach wysoka zawartość azotu i kwestie związane z jakością gazu, tj. ciepło spalania itp. Istnieją rozwiązania techniczne, takie jak mieszanie biometanu z gazem o niższej kaloryczności. Aby je wdrożyć, muszą być wyraźnie dopuszczone w przepisach.
Proszę podsumować co musi się teraz wydarzyć, aby w branży biometanu przejść od ambicji do działania?
Aby w pełni odblokować potencjał biometanu, potrzebujemy szybkiego wdrożenia mechanizmu aukcyjnego i pilnego uzupełnienia luk regulacyjnych – szczególnie w zakresie standardów jakości gazu, procedur przyłączenia i wzmocnień sieci, w tym podziału kosztów.
Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj magazyn Rynek Biogazu i Biometanu:
PRZYPISY:
- European biomethane capacity hits 7 bcm – stronger policy support needed to sustain momentum – European Biogas Association ︎
Tekst: redakcja
Zdjęcie: ENGIE

2 godzin temu

![Jak ograniczyć emisje CO2? [WIDEO]](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2024/05/Dr-Pawel-Gladysz-Centrum-Energetyki-Akademii-Gorniczo-Hutniczej-w-Krakowie-1.-Kongres-Carbon-Capture.-Duzy.jpeg)











