Rząd prace nad ustawą zapowiedział już kilka miesięcy temu. Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, w lipcu 2025 roku w rozmowie z Onetem tłumaczył, iż nowe przepisy pozwolą uregulować m.in. kwestie najmu krótkoterminowego w Polsce i wprowadzenia ewentualnych ograniczeń na konkretnym obszarze, ale też określić liczbę pustostanów i dostępnych lokali. - Żeby jakiekolwiek ograniczenia najmu krótkoterminowego były możliwe, to musimy mieć w pierwszej kolejności zewidencjowane lokale na poziomie kraju i samorządów - zwrócił uwagę. Tak powstał pomysł wprowadzenia centralnej ewidencji lokali, domów i mieszkań, zarówno publicznych, jak i prywatnych.
REKLAMA
Zobacz wideo Ada Sułek chce zdobyć medal w Los Angeles w 2028 roku. "Macierzyństwo dodaje mi skrzydeł"
Rząd chce wprowadzić rejestr mieszkań. "Staramy się"
- Mam nadzieję, iż jeszcze w tym roku będziemy gotowi z projektem ustawy - podkreślił w styczniu w rozmowie z portalem gloswielkopolski.pl Tomasz Lewandowski i dodał, iż system pozwoli też uporządkować obecne rejestry. - Mamy dużo ewidencji, między innymi emisyjności budynków, zintegrowany system informacji o nieruchomościach, rejestry w KAS. Staramy się to skoordynować i połączyć w jednym miejscu, żeby skorzystać z tych zasobów, które już mamy - zaznaczył. Sporo kwestii wciąż jeszcze nie zostało ustalone, jednak znany jest zarys tego, czego mogą spodziewać się właściciele.
Centralny rejestr mieszkań i domów. Na czym będzie polegał?
Jak zaznacza businessinsider.com.pl, do każdego lokalu zostałby przypisany numer z oznaczeniem wskazującym na własność i sposób wykorzystywania. To oznaczałoby, iż właściciele musieliby zadeklarować, co z nim robią: czy lokal jest zamieszkany przez właściciela, wynajmowany, pełni inne funkcje (np. został użyczony), czy pozostaje pusty. W tym ostatnim przypadku właściciele mogliby zostać obciążeni dodatkowym podatkiem.
Rząd chce policzyć wszystkie mieszkania. Tomasz Lewandowski zapowiada centralny rejestrFot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl
Dzięki temu będzie wiadomo, ile dokładnie lokali jest dostępnych w każdej gminie, co pozwoli wprowadzać przemyślaną politykę mieszkaniową. - Zamiast wydawać miliardy złotych na budowę nowych mieszkań tam, gdzie są prywatne lokale, lepiej wyremontować choćby te prywatne lokale i dopłacić do czynszu. Wtedy wszyscy zyskują - zauważył wiceminister w rozmowie z portalem gloswielkopolski.pl. Tomasz Lewandowski podkreślił też, iż celem rządu nie jest "dokopanie osobom, które mają kilka mieszkań", a sprawienie, iż puste lokale wrócą na rynek, zarówno na wynajem, jak i sprzedaż.

2 godzin temu






![Otwarto proces beatyfikacyjny męczenniczki z Kaszub, s. Adelgund [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/siostryzorlika.png)

