Gminy krytycznie o programie Czyste Powietrze. „Tak źle jeszcze nie było”

2 godzin temu

Polski Alarm Smogowy opublikował wyniki badania opinii gmin na temat programu “Czyste Powietrze”. Samorządy oceniają nową wersję programu negatywnie, wśród zarzutów wymieniając najczęściej skomplikowane zasady, przerośniętą biurokrację, ciągnące się miesiącami procedury, wykluczenie najuboższych oraz poważną zapaść wizerunkową. Mimo tej sytuacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska zachowuje optymizm, choć liczba wniosków składanych do programu jest czterokrotnie niższa niż w jego poprzedniej wersji.

Z inicjatywy Polskiego Alarmu Smogowego (dalej PAS) przeprowadzono wywiady pogłębione wśród pracowników urzędów gmin, którzy są w bezpośrednim kontakcie z potencjalnymi beneficjentami Programu. Cel był prosty: poznać opinie na temat nowej wersji programu dotacyjnego, która ruszyła z początkiem kwietnia 2025 roku.

Pracownicy gmin generalnie widzą program jako dużo bardziej skomplikowany, trudniejszy w obsłudze, niedostępny dla osób ubogich oraz innych grup, a także podkreślają utratę zaufania obywateli i przedsiębiorców do tego ważnego programu.

Również statystyki pokazujące liczbę wniosków składanych do programu „Czyste Powietrze” wskazują na skalę jego kryzysu.

  • Czytaj także: „Przyjeżdżają białe, a wyjeżdżają grafitowe”. Płuca jeżdżą po Polsce

Kryzys programu „Czyste Powietrze” trwa

Od rozpoczęcia działania dotacji na nowych zasadach (dokładnie 31 marca 2025 r.) do końca grudnia złożono niecałe 50 tys. wniosków. W analogicznym okresie poprzedniego roku złożono ponad 205 tys. wniosków, a więc czterokrotnie więcej. Przy obecnym tempie cele programu nie zostaną osiągnięte choćby za czterdzieści lat. Tym celem jest wymiana 2,5 mln najgorszej jakości urządzeń pozaklasowych, czyli tzw. „kopciuchów”.

Na co najczęściej zwracają uwagę samorządy?

Po pierwsze na wielomiesięczne procedury i uznaniowość w interpretowaniu regulaminu programu, zmiana zasad i decyzji. Przedstawiciele gmin wskazują, iż pracownicy wojewódzkich funduszy ochrony środowiska dowolnie interpretują zasady programu, uznaniowo żądając wielu dodatkowych oświadczeń, certyfikatów, czy wyjaśnień. Do czasu ich dostarczenia wypłaty są wstrzymywane. Za „skandaliczne” uznawane są praktyki polegające na uznaniowym zmniejszaniu przez fundusze wypłat kolejnych transz dotacji, wbrew zapisom podpisanych już umów. Zdaniem osób pracujących na co dzień z programem „taka praktyka bardzo negatywnie wpływa na jego wizerunek”.

Kolejny problem to ciągnące się miesiącami procedury oceny wniosków o dotację czy rozliczania dotacji. „Opóźnienia nie dotyczą jedynie wypłat. U nas miesiącami czeka się na numer umowy. Ludzie tracą zaufanie do tego systemu już na samym początku drogi.” – stwierdza jeden z respondentów.

Drugim z najczęściej pojawiających się wątków jest wykluczenie osób najuboższych. Program oceniany jest jako niedostępny dla osób ubogich. Ze względu na obowiązek wykonania termomodernizacji koszt inwestycji rośnie do kilkudziesięciu, a niejednokrotnie więcej niż stu tysięcy złotych. Osoby gorzej sytuowane nie dysponują środkami pozwalającymi na sfinansowanie kosztownego remontu i wielomiesięczne oczekiwanie na zwrot kosztów z funduszu ochrony środowiska.

”Program Czyste Powietrze miał służyć ochronie powietrza, zachęcać ludzi do wymiany źródeł ogrzewania. To był jego główny cel. […] w tej chwili tak się to skomplikowało, iż nadaje się dla coraz węższej grupy ludzi, a ten główny cel gdzieś się rozmył” – wskazuje kolejny z badanych.

„Mówimy mieszkańcom o konieczności audytu i tyle ich widzimy”

Wśród wyzwań podnoszonych przez gminy pojawia się także opłata za audyt energetyczny bez gwarancji dotacji. Chodzi o sytuację, w której żeby dowiedzieć się czy dana osoba kwalifikuje się do programu i na jaką dotację może liczyć, musi najpierw wykonać audyt energetyczny budynku, którego koszt to 1,5 tys. – 2 tys. zł. Ten mechanizm postrzegany jest jako nieuczciwy i zniechęcający do programu.

„Nowa edycja programu to niestety kompletna porażka. Klienci przychodzą, informujemy ich o konieczności realizacji audytu i jego przeciętnych kosztach i tyle ich widzimy.” – mówi jeden z przedstawicieli gmin.

Głośnym wątkiem, który wielokrotnie opisywaliśmy na łamach SmogLabu są opóźnienia wypłat dla firm. Problem osób ubogich pogłębia fakt, iż coraz mniej firm chce realizować inwestycje w formule z prefinansowaniem (do 35 proc. wartości dotacji może zostać wypłacone przed poniesieniem kosztów, a wcześniej było to 50 proc.). Niestety, w wyniku drastycznych opóźnień w wypłatach przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska coraz mniej firm decyduje się na udział w Programie, co zmusza beneficjentów do współpracy z dużymi firmami, zwykle droższymi od lokalnych wykonawców.

  • Czytaj także: Chcą wypłaty zaległości z Czystego Powietrza. Protest w stolicy

Guła: walka ze smogiem mocno zwolniła. Premier obiecywał co innego

Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego podsumowuje – Wnioski płynące z analizy ocen programu „Czyste Powietrze” przez gminy są porażające. Na początku 2024 r. mieliśmy nadzieję, iż zapowiedzi premiera Tuska o usprawnieniu programu Czyste Powietrze, szybszej walce ze smogiem i pomocy dla gospodarstw domowych w termomodernizacji domów zostaną zrealizowane. Niestety jak widzimy po dwóch latach sprawowania rządów, program znajduje się w głębokim kryzysie, a walka ze smogiem mocno zwolniła. W obecnym tempie cele programu zdefiniowane przez NFOŚ, a więc wymiana 2,5 miliona kopciuchów, nie zostaną osiągnięte choćby w ciągu czterdziestu lat – wylicza.

Mimo złych wyników programu oraz krytyki samorządowców i wtórujących im organizacji pozarządowych, stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska pozostaje optymistyczne. „Zapewniam, iż w programie dzieje się więcej niż kiedykolwiek” – przekonywała odpowiedzialna za „Czyste Powietrze” minister Hennig-Kloska w grudniu 2025.

Fakty przeczą tym wypowiedziom: średnia liczba wniosków złożonych do Programu w 2024 r. wyniosła ponad 5,2 tys. tygodniowo. Najnowsze dane ministerstwa pokazują, iż w tygodniu 17-23.01.2026 r. złożono zaledwie… 643 wnioski.

Pełny raport z badań dostępny jest TUTAJ. Z kolei skrócona wersja dostępna jest W TYM MIEJSCU.

  • Czytaj także: Tysiąc gmin apeluje do Tuska. „Nie możemy czekać do 2060 r. na czyste powietrze”

Zdjęcie tytułowe: Joanna Urbaniec

Idź do oryginalnego materiału