Zaćmienie słońca, a zaćmienie umysłów wielu Polaków, czy jest w tym jakieś podobieństwo? Otóż, tak jak zaćmienie słońca może być całkowite, lub częściowe, tak też jest z umysłem ludzkim. Umysł, tak jak słońce, może ulec całkowitemu zaćmieniu, a dzieje się tak, gdy człowiek przyjmujący bezkrytycznie wszystko co się wokół dzieje, nie zdolny jest do samodzielnej analizy, weryfikacji i oceny otrzymywanych informacji. Mam tu na myśli umysł człowieka przyjmujący bezkrytycznie szkodliwe działania, no choćby rządu. choćby wtedy, gdy ten człowiek będzie odczuwał na własnej skórze skutki błędów i wypaczeń rządzących. Umysł ulegający propagandzie i krętactwu, który nie przyjmuje do wiadomości, iż obietnica równa się jej realizacji. Przyjmie natomiast:”cóż szkodzi obiecać”?1 Może być też zaćmienie umysłu częściowe, tak jak zaćmienie słońca, które to zjawisko można było ujrzeć niedawno. Wtedy człowiek wie, jest świadomy, iż działania rządu, czy gdzieś tam w samorządzie, lub gdzie indziej są przeciwko niemu, iż ktoś robi przekręty, ale on jest sympatykiem na przykład rządzących. Oni wtedy mogą, Tusk premier może robić co chce, byle dokopać Kaczorowi, jego partii, bo ja nie lubię ani PiS, ani Kaczora. I niech to będzie ze szkodą dla mnie, tym samym dla kraju, byle mieć satysfakcję z czyjejś krzywdy. Przy takim rozumowaniu gdzieś tam komórki myślące zostały przyćmione nienawiścią, zemstą i jeden Bóg wie czym jeszcze. Bo jak określić świadomość wyborców, którzy głosowali na tych, którzy obiecywali wiele, a teraz swych obietnic nie realizują. Czy to im nie przeszkodzi w ponownym wybraniu tych samych, ależ skąd? Gdyby wybory były teraz i kandydaci ci sami zaćmione umysły głosowali by znowu na tych samych, bo oni obiecali by znowu to samo, może tylko w jeszcze bardziej intensywnej, wyrafinowanej formie, z użyciem wulgaryzmów słanych w kierunku przeciwników. Jak pokazały poprzednie wybory to się opłaca, to przynosi efekty, to powoduje pozytywny skutek. Zapytajmy więc, czy to nie jest zaćmienie umysłów, które zatraciły poczucie wartości?! Bo cóż to jest, jak to nazwać, gdy prawdy nie odróżnia się od fałszu, dobra od zła, nauki od ideologii, wartości od antywartości, wreszcie Boga od antychrysta?!
Jak nie nazwać “zaćmieniem” tych umysłów, które nie potrafiły przetaczające się prze Polskę “strajki kobiet” nazwać złem, a choćby je propagowali. Czy nie mieli “zaćmionych ” umysłów ci, którzy szli jak barany za “oświeconymi” przewodnikami “strajku kobiet”?! Świadomi?! – Nieświadomi? szli i z wulgaryzmami na ustach, bez wszelkich zasad, wiedzy, kultury i w końcu bez najmniejszego wstydu znaczyli swą obecność bezczeszcząc pomniki kultu chrześcijańskiego. Niszczono pomniki, tablice, także zakłócając nabożeństwa kościelne. Co to było, jak nie zaćmienie umysłów, bo cóż chcieli i może chcą przez cały czas osiągnąć próbując burzyć świat od zarania oparty na prawach Bożych i ludzkich. Proszę pokażcie co macie lepszego niż świat oparty od wieków na cywilizacji łacińskiej?! Jak dotychczas pokazaliście, iż potraficie tylko niszczyć, burzyć, to co ktoś przed wami zbudował, co przetrwało pokolenia. Bluzgając wulgaryzmami na ulicach, wspierając się takimiż beznadziejnymi, bezsensownymi hasłami wymazanymi na plakatach. Walczycie o prawa kobiet i żądacie aborcji?! Walczycie o swoje prawa, a sprzeniewierzacie się Bogu, bo żyjemy przede wszystkim na prawach Boskich, a tu nie ma aborcji! Gdyby nie zaćmienie waszych umysłów widzielibyście granicę, której przekroczyć nie wolno. Macie jakieś autorytety, rodziców, ktoś was wychował, na pewno nikt do kołyski nie śpiewał wam tych zwrotów, które tak zapalczywie rozsiewała Marta Lempart.
Piszę to teraz, dlaczego ? – bo zbliżają się wybory i znowu może odezwać się hydra z “pomrocznością jasną”, a to już będzie coś gorszego niż “zwykłe” zaćmienie!
A przecież może być inaczej. Proszę tylko zapamiętać! – Bóg, Honor, Ojczyzna! Stańmy przy Bogu, z Honorem wypełniając dla Ojczyzny powinność dobrego Polaka. Jak pisała Maria Rodziewiczówna:”Są dwie potęgi, którym trzeba oddać wszystko, a w zamian nie brać nic, to Bóg i Ojczyzna”. Czy w tej chwili rządzący pomyśleli choć przez chwilę?! Czy pomyślała ta pani z Koalicji Obywatelskiej rodem z Platformy Obywatelskiej, w tej chwili zawieszona, nie usunięta, która zagarnęła powodzianom tak potrzebne środki do odbudowy zniszczeń powodziowych w podkarpackim w ubiegłym roku. Jej dom stojący na wzgórzu powódź ominęła daleko. Zaciekło jej mieszkanie prawdopodobnie przez niedbalstwo, bo po opadach deszczu przez zaniedbany dach. Gdyby dach był szczelny deszcz by swobodnie spłynął po rynnie do rzeki, a potem dalej do morza, jak to kiedyś tłumaczył nasz komiczny prezydent. Jakaż bezczelna ta pani właścicielka tego domu, jeszcze drwiła z reportera pytającego o szczegóły tej afery.
Ją też dosięgło zaćmienie, albo jest zwykłym motłochem, tak jak ci od Marty Lempart, ta jeszcze była na stanowisku i jej nie wypadało używać słów pokroju Lempart, ale widz i redaktor Republiki mógł to odebrać jak “wypier…..!” Takim to właśnie wydaje się, iż są bardzo mądrzy, do tego nowocześni, a są zwykłym motłochem wmieszanym w układy typu: “nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobisz?!”
Czy będziemy głosować dalej na takich, przemądrzałych, głupich cwaniaków?! To pozostało pokłosie “róbta co chceta” Owsiaka, “strajków kobiet”, Lempart z którego śmiał się cały świat, choćby niemcy, iż Polacy przejęli hitlerowską błyskawicę!!! Nie może być tak dalej, jak teraz u premiera Tuska, iż ten jest w rządzie i na urzędzie, kto był przebiegły, anty pisowiec, używał wulgarnych słów, choćby personalnie do prezesa Kaczyńskiego, kto kłamał i kombinował! Proszę tylko spojrzeć na samą “górę”… i oni są ministrami!
W tytule tekstu pytam, czym się różni zaćmienie słońca od zaćmienia umysłów części Polaków, ano zaćmienie słońca przemija, trwa krotko i powtarza się w bardzo odległym czasie. Zaćmienie umysłów, może i czasem przemija, ale po bardzo długim czasie, albo i nie przemija ! Przecież, ilu jest takich, którzy, mimo beznadziejnych rządów Tuska gotowi są ponownie na niego głosować, jak nazwać ten stan umysłu tych ludzi?!
Co zrobić?! – nasuwa się pytanie! Ano, nie może być w polskim szkolnictwie ludzi, którzy tworzą antykulturę, a było, iż profesor polskiej uczelni wykrzykiwał na “strajku kobiet” – “wypierd…! Nie może być ministrem ten, kto zwala winę z niemców na swój naród za budowę obozów koncentracyjnych , jednocześnie wyrzuca z programów szkolnych podręczniki o treści patriotycznej, na których wychowały się i przetrwały bardzo trudne okresy historii całe pokolenia Polaków. Nie może! No nie!!!
Co robić?! Jak radzić tym, których ogarnęło zaćmienie?! Cóż Trzeba słuchać mądrych ludzi, mądrych , a nie tych którzy uważają się za mądrych. Trzeba mieć autorytety, adekwatne, nie takie jak prof Środa, czy Markowski, który, jak twierdzi “swoją pracą na uczelni utrzymuje darmozjadów górników, hutników i rolników.”
Czasem bezczelność i pycha, a choćby arogancja nie zna granic! Któż więc może być ten autorytet?! Jest wielu mądrych, prawych, uczciwych ludzi. Jednym z nich jest nasz święty Jan Paweł II, na którego rozpętana przez środowiska lewackie nagonka, co przykre także polskie, chyba najbardziej zajadłe, wyrządziła wiele krzywdy, jemu i całemu światu chrześcijańskiemu. Papierz Jan Paweł II przewidział wiele rzeczy, min i to: “Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji miedzy Kościołem, a anty Kościołem. Ewangelią, a jej zaprzeczeniem.Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. To czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysięczną kulturę i cywilizację chrześcijańską ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów”.
Jan Paweł II wypowiedział te słowa w 1976 roku w USA jeszcze jako kardynał Karol Wojtyła. I właśnie teraz trwa walka cywilizacji, Zachód zaczyna rozumieć zagrożenie dla cywilizacji chrześcijańskiej, wraca świadomość zagrożenia i podejmuje walkę. U nas nastąpiło częściowe zaćmienie, choćby kościół temu uległ, ale przychodzi olśnienie, powoli wraca świadomość, iż Kościół w Polsce musi być autorytetem. Jakże brakuje Jana Pawła II papieża i świętego. Ci co Go pamiętają o tym wiedzą, ci co Go nie pamiętają o tym nie wiedzą, ale pozostaje wiara, iż był ktoś kto Polskę postawił na nogi, kto rozjaśnił zaćmione umysły, a w serca włożył nadzieję! Warto korzystać z jego dziedzictwa, wrócić do jego nauk, by zerwać zaciemniającą zasłonę z umysłów prawie połowy narodu, by pozostał zjednoczony, silny i prawy.
Trzeba tylko wybrać do rządzenia ludzi prawych, oddanych Polsce i kompetentnych, tacy są! Ten rząd obecny pokazał dobitnie jak nie należy rządzić, obnażył wszystkie swoje słabości, niekompetencję, nieudolność, to jest zły gospodarz kraju.
Jerzy Rozenek








![Za nami XII Olsztyn Green Festival. Tysiące uczestników, ponad 30 koncertów i kontrowersje w tle [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47752/346a07d1a231b3bb182384d82fe41eec.jpg)


