Władimir Putin podpisał ustawę rozszerzającą katalog wykroczeń, za które cudzoziemcowi w Rosji może grozić administracyjne wydalenie. Liczba podstaw ma wzrosnąć z 22 do 45, a nowe przepisy obejmują między innymi dyskryminację, nieposłuszeństwo wobec funkcjonariuszy oraz część naruszeń porządku publicznego. Państwo wysyła prosty sygnał: prawo pobytu nie oznacza prawa do lekceważenia reguł gospodarza.
Z 22 do 45 podstaw wydalenia
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę zmieniającą kodeks wykroczeń administracyjnych. Jak podał rosyjski dziennik "Kommiersant", dokument został opublikowany na oficjalnym portalu prawnym i ma wejść w życie po 90 dniach od publikacji.
Skala zmiany jest wyraźna. Według informacji przedstawionych wcześniej przez rosyjską Dumę Państwową liczba podstaw, które mogą prowadzić do wydalenia cudzoziemca, wzrośnie z 22 do 45. Wcześniejszy katalog obejmował między innymi naruszenia przepisów migracyjnych, nielegalny obrót narkotykami oraz czyny związane z zakazaną propagandą.
Nowelizacja dopisuje kolejne wykroczenia. Wśród nich znalazły się dyskryminacja ze względu między innymi na płeć, rasę, narodowość, wiek lub religię oraz niepodporządkowanie się zgodnemu z prawem żądaniu funkcjonariusza straży granicznej. Katalog obejmuje również określone przypadki nieposłuszeństwa wobec policji, udziału w nielegalnych zgromadzeniach, drobnego chuligaństwa, propagowania zakazanej symboliki, wzywania do naruszenia integralności terytorialnej Rosji i udziału w działalności organizacji uznanych przez rosyjskie państwo za niepożądane.
Surowsza sankcja, ale z decyzją sądu
W wielu wskazanych przypadkach wydalenie ma być dodatkową sankcją obok grzywny. Rosyjskie władze przedstawiają reformę jako narzędzie ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego. Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin argumentował podczas prac nad ustawą, iż osoby przyjeżdżające do kraju powinny respektować jego prawo i polecenia służb.
Istotne jest jednak rozróżnienie pojęć. Administracyjne wydalenie nie jest prostym synonimem deportacji. W rosyjskim systemie może oznaczać przymusowe usunięcie cudzoziemca za granicę albo kontrolowany samodzielny wyjazd. O zastosowaniu kary w sprawie wykroczenia ma decydować sąd, z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku. W odniesieniu do wezwań do terroryzmu i ekstremizmu rosyjskie przepisy mają wykluczać możliwość samodzielnego wyjazdu i przewidywać tryb przymusowy.
To ważne zastrzeżenie. Ochrona granic i egzekwowanie prawa są niezbywalnym obowiązkiem państwa, ale szeroki katalog czynów wymaga rzetelnej procedury, dowodów i proporcjonalności. Zwłaszcza w Rosji, gdzie część przepisów dotyczących zgromadzeń, mediów czy krytyki sił zbrojnych służy również kontroli politycznej, nie wolno mylić twardej polityki migracyjnej z dowolnością aparatu władzy.
Lekcja dla Polski: kontrola zamiast chaosu
Rosyjska nowelizacja nie jest wzorem do bezrefleksyjnego kopiowania. Rosja jest państwem prowadzącym agresywną wojnę na Ukrainie i ograniczającym podstawowe swobody własnych obywateli. Sam fakt, iż Moskwa używa określonego narzędzia, nie przesądza jednak, iż demokratyczne państwo ma rezygnować z prawa do usuwania cudzoziemców poważnie naruszających jego porządek prawny.
Dla Polski stawka jest konkretna: bezpieczeństwo mieszkańców, wiarygodność granicy i zaufanie do państwa. Polityka migracyjna musi zaczynać się od kontroli tego, kto wjeżdża, na jakiej podstawie przebywa i czy przestrzega prawa. Człowiek zachowuje godność niezależnie od paszportu. Państwo zachowuje zaś suwerenność tylko wtedy, gdy potrafi egzekwować reguły wobec każdego.
Polska potrzebuje własnych, przejrzystych rozwiązań: sprawnej identyfikacji, szybkiego postępowania, realnego wykonywania decyzji powrotowych i skutecznej ochrony przed wydaleniem do kraju, w którym danej osobie grożą tortury lub prześladowania. Twardość bez prawa prowadzi do samowoli. Prawo bez egzekucji staje się pustą deklaracją. Interes narodowy wymaga jednego i drugiego: stanowczych granic oraz państwa, które działa uczciwie, gwałtownie i we własnym imieniu.
Źródło: Kresy.pl














