
.Minister MSZ NRF, Johann Wadephul podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ spotkał się z szefem MSZ Rosji, Siergiejem Ławrowem
.
Powszechne żydo-media o ukraińskiej inscenizacji masakry w Buczy:
Minister Niemiec Johann Wadephul podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ spotkał się z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem, gdzie Rosjanie przygotowali propagandową broszurę dotyczącą wydarzeń w Buczy.
(…)
Oszczerczy dokument dotyczy rosyjskich okrucieństw dokonywanych w Buczy na przedmieściach Kijowa. Tam wiosną 2022 roku Rosjanie bez powodu torturowali i rozstrzeliwali ludzi. Zginęło około 400 cywilów. W broszurze te niezależnie potwierdzone akty są odrzucane i nazywane „zachodnią propagandą”. – https://wydarzenia.interia.pl/ukraina-rosja/news-rosjanie-zastawili-pulapke-na-szefa-msz-niemiec-zacharowa-sz,nId,23550348
____________________________________
WZMOŻONE PROPAGANDOWE BUCZENIE
teskt za: https://neon24.net/7qpxw5mr,wzmozone-propagandowe-buczenie
autor: sniper
Z datą 17.09.2026 r. został opublikowany w jęz. rosyjskim i angielskim w formie plików PDF raport Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej zatytułowany: „Naśladowcy Goebbelsa: sfabrykowanie wydarzeń w Buczy i ich krwawa inscenizacja przez kijowski reżim.”
(Доклад „Наследники Геббельса: фальсификация событий в Буче и кровавые инсценировки киевского режима”).
Adresy plików:
https://mid.ru/ru/foreign_policy/international_safety/2142212/
https://mid.ru/ru/foreign_policy/international_safety/2142212/?lang=en
****************
W niniejszej notce znajduje się moje tłumaczenie fragmentów ww. raportu z rosyjskiej wersji językowej. Dodałem także przypisy, które umieściłem w nawiasach kwadratowych […]
Na początek podaję wyjaśnienie, co to jest owa osławiona Bucza i gdzie należy jej szukać. Bucza jest miastem położonym w odl. ok. 25 km na płn. zachód od Kijowa (od centrum) o liczbie mieszkańców nieco przekraczającej 30 tys. (dane za 2024 r.). W Buczy znajduje się zaplecze gospodarczo-techniczno-magazynowe kijowskiego lotniska w Hostomelu, odległym o 4 -5 km (port lotniczy „Antonow”). Przez Buczę prowadzi magistrala kolejowa Kijów – Korosteń – Kowel. Następna kolejowa stacja towarowa znajduje się w miejscowości Irpień, oddalonej o ok. 3,5 km na południe (Irpień – miasto o ok. dwukrotnie wyższej liczbie mieszkańców niż Bucza). Wszystkie wymienione miejscowości, czyli Hostomel, Bucza i Irpień oraz osiedle Worzel (ok. 5 tys. mieszk.) znajdują się w rejonie buczańskim (obwód kijowski), tworząc jeden rozległy zespół infrastrukturalny.
***********
(…)
Międzynarodowy Trybunał Społeczny ds. zbrodni ukraińskich neonazistów (utworzony podczas międzynarodowej konferencji z inicjatywy rosyjskich i zagranicznych obrońców praw człowieka, prawników i dziennikarzy). Głównym zadaniem Międzynarodowego Trybunału Społecznego jest gromadzenie dowodów dotyczących zbrodni kijowskiego reżimu neonazistowskiego, przekazywanie ich krajowym organom ścigania oraz przedstawianie informacji na forum rosyjskim i międzynarodowym. w tej chwili w jego skład wchodzą przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego z 35 państw świata (USA, Kanada, Niemcy, Francja, Hiszpania, Polska, Indie, Argentyna, Włochy, Australia, Izrael i inne). Fakty przedstawione w niniejszym raporcie stanowią jednoznaczne i niepodlegające wątpliwości dowody na to, iż Ukraina, przy wsparciu państw zachodnich, sfabrykowała wydarzenia w miejscowości Bucza w 2022 r.
(…)
Międzynarodowy Trybunał Społeczny ds. Zbrodni Ukraińskich Neonazistów, na podstawie zeznań naocznych świadków oraz analizy dostępnych faktów, odnotował praktykę reżimu kijowskiego, (…) polegającą na inscenizowaniu wydarzeń, w tym masowym przedstawianiu własnych żołnierzy poległych w trakcie działań wojennych jako „cywilów”, kwalifikowanie osób poległych w wyniku własnych ukraińskich ostrzałów jako zabitych przez wojska rosyjskie, przedstawianie osób starszych zmarłych z powodu chorób jako zabitych przez wojsko rosyjskie, a także celowe zabijanie własnych obywateli w celu zademonstrowania ich przez ukraińskich
i zagranicznych dziennikarzy jako „ofiar agresji rosyjskiej”.
Inscenizacja wydarzeń w mieście Bucza stanowi jaskrawy przykład wykorzystania szerokiego spektrum różnorodnych metod fałszerstwa.
W licznych wystąpieniach dyktatora Ukrainy W. Zełenskiego i innych oficjalnych przedstawicieli reżimu kijowskiego, a także w wypowiedziach przedstawicieli państw europejskich, jednoznacznie stwierdza się, iż na pomniku w Buczy widnieją wyłącznie nazwiska zamordowanych osób cywilnych. W komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej W. Zełenskiego z dnia 31 marca 2024 r. podano:
„Ściana pamięci składa się z kilku steli, na każdej z nich znajdują się tabliczki z wygrawerowa- nymi nazwiskami ofiar. w tej chwili na pomniku widnieje 509 nazwisk osób cywilnych, które udało się zidentyfikować”.
Podobnie brzmiące jednoznaczne oświadczenia wydają również lokalne władze ukraińskie.
Np. Anatolij Fedoruk, burmistrz miasta Bucza, podkreślił, iż pomnik zawiera dane „niewinnie zamęczonych i zamordowanych mieszkańców Buczy”. Tę samą linię narracji powtarza Unia Europejska i kraje europejskie. Wg oficjalnego komunikatu UE, w nabożeństwie żałobnym
31 marca 2026 r. ku czci „cywilów” w Buczy wzięli udział:
– wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa – Kaja Kallas;
– komisarz UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej – Andrius Kubilius;
– minister spraw zagranicznych Niemiec – Johann Wadephul;
– minister spraw zagranicznych Włoch – Antonio Tajani;
– minister spraw zagranicznych Bułgarii – Nadeżda Nejnski;
– minister spraw zagranicznych Polski – Radosław Sikorski;
I inni.
Wersję tę powiela np. kanał telewizyjny Euronews (UE) informując, iż na pomniku w Buczy widnieje 509 nazwisk „wyłącznie cywilów”. W rzeczywistości znaczna część wymienionych tam osób to ukraińscy żołnierze i kombatanci, którzy zginęli w trakcie działań wojennych w różnym czasie i różnych miejscach. Część osób, które Ukraina i Unia Europejska przedstawiły jako osoby cywilne, była aktywnymi żołnierzami, w tym także jednostki specjalnego przeznaczenia „Azow”.
[„Azow” – oddział rozwijany od poziomu batalionu do pułku, a od 2025 r. do stopnia brygady. Odpowiednik formacji specnaz].
[W dalszej treści dla wszystkich wymienianych przykładowo osób pominąłem dane personalne oraz inne bardziej szczegółowe dane. Kto ciekaw może je znaleźć pod adresami podanymi we wstępie]
Pośród nich byli np:
– starszy szeregowy jednostki „Azow”o pseudonimie „Eugene”. Pochowany na cmentarzu Łukjanowskim w Kijowie (wojskowym);
– operator walki radioelektronicznej specjalnej jednostki „Azow”. Wcześniej, pod pseudonimem „Mumu-Choryw”, w składzie samodzielnego batalionu strzeleckiego „Karpacka Sicz” brał udział w operacjach karnych w Donbasie. Został pochowany w Użhorodzie;
[Mumu-Choryw należy odczytać jako Bezszelestny/Bezgłośny Choryw. Choryw jest imieniem jednego z legendarnych założycieli Kijowa . Wg XI-wiecznej Kroniki Nestora (Powieść minionych lat) bracia Kij, Szczek, Choryw oraz ich siostra Łybedź byli założycielami oraz obrońcami Kijowa].
– dowódca kompanii specnazu jednostki „Azow” o pseudonimie „Strzelec”.Pochowany we wsi Kowganowka w 2022 r. [rejon żytomirski];
– żołnierz kompanii obrony terytorialnej w jednostce „Azow”;
– starszy strzelec batalionu szturmowego jednostki „Azow”;
– starszy strzelec karabinu maszynowego ochotniczej formacji ; weteran jednostki sił operacji specjalnych;
– ochotnik obrony terytorialnej o pseudonimie „Gap” biorący udział w walkach. Prasa ukraińska opisała jego losy: „Od pierwszych dni brał udział w obronie Buczy: śledził ruchy wroga w terenie, przekazywał współrzędne do namierzania celów… Wraz z innymi żołnierzami ochotniczej formacji obrony terytorialnej miasta próbował w walce utrzymać linię obrony… Później, w Irpieniu wykonywał zadania
bojowe związane z obroną miasta. Tam został śmiertelnie ranny”;
– pilot wojskowy odznaczony orderem im. Bogdana Chmielnickiego, z-ca dowódcy eskadry lotniczej w brygadzie lotnictwa taktycznego. Jego samolot został zestrzelony w czasie walk w pobliżu wsi Berezowka i analogiczniedrugi członek załogi zestrzelonego samolotu;
– snajper zoddzielnej brygady desantowo-szturmowej;
– kombatant „ochotnik”, były d-ca oddziału sił obrony terytorialnej o pseud. „Mamut”( SZ Ukrainy);
– dwóch wojskowych z jednostki obrony terytorialnej (Bucza i Gostomel);
– zwiadowca – koordynator;
– kombatant;wg słów jegożony, był żołnierzem, który zginął w walkach na ulicy w Buczy;
– sierżant z 30. brygady SZ Ukrainy, były uczestnik operacji karnej w Donbasie o pseudonimie „Dziadek”;
– ochotnik brygady obrony terytorialnej, pełnił on służbę na posterunku kontrolnym i zginął podczas wykonywania zadań bojowych w okolicy pobliskiej wsi Zabucze;
– żołnierz 80. oddzielnej brygady desantowo-szturmowej;
-pułkownik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy;
-major Urzędu Ochrony Państwowej Ukrainy;
– d-ca kompanii ochrony urzędu rekrutacyjnego w Buczy.
Kolejnym sposobem fałszowania wydarzeń w Buczy było uznanie żołnierzy ukraińskich, którzy zginęli w innych miejscowościach, za zabitych w mieście cywilów:
I tak;
– starszy sierżant, p.o. d-cy grupy desantowo-szturmowej z samodzielnej brygady desantowo- szturmowej, który poniósł śmierć w osadzie Worzel;
– starszy sierżant samodzielnej brygady zmechanizowanej im. Czarnych Zaporożców, który zginął w wyniku działań wojennych w pobliżu wsi Moszczun [bezpośrednio na płn. od Hostomela ], a został pochowany we wsi Łuteż [odl. ok. 25-30 km od m. Bucza];
– żołnierz samodzielnej brygady zmechanizowanej, mieszkaniec obwodu sumskiego, zginął podczas działań bojowych w pobliżu wsi Moszczun;
– st. sierżant Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, Jako miejsce jego śmierci podano Kopyłow [ok. 20 km na zachód od m. Bucza];
– st. sierżant o pseudonimie „Budowlaniec”, z baterii moździerzowej batalionu zmech. zginął w okolicach wsi Zdwiżewki, odległej od Buczy o 20 km, pochowany w m. Zareczje;
– starszy żołnierz samodzielnej bryg. Zmech. im. Czarnych Zaporożców .Jako datę i miejsce jego śmierci podano „13 marca 2022 r. w pobliżu wsi Huta-Meżyhorska” [ok. 10 km na płn. od Hostomela];
– ochotnik poległy podczas obrony posterunku kontrolnego w okolicach miasta Irpień, mieszkający i pochowany w tym mieście.
W art. 51 „Ochrona ludności cywilnej” Protokołu dodatkowego do konwencji genewskich z dnia 12 sierpnia 1949 r. dotyczących ochrony ofiar międzynarodowych konfliktów zbrojnych, z dnia 8 czerwca 1977 r. (Protokół I) (z późniejszymi zmianami i uzupełnieniami) stwierdza się:
„Osoby cywilne korzystają z ochrony przewidzianej w niniejszym rozdziale, z wyjątkiem przypadków i na okres, w którym biorą bezpośredni udział w działaniach wojennych”.
W oficjalnych materiałach ukraińskich oraz w relacjach mediów można znaleźć wiele przykładów, w których dana osoba jest przedstawiana jako cywil z Buczy, a jednocześnie szczegółowo opisuje się, w jaki sposób brała ona udział w działaniach wojennych. Np. w ukraińskich mediach szczegółowo opisano zamiary i działania (…), który zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym nie mógł korzystać z ochrony podczas swoich ataków na rosyjskie oddziały:
„43-letni mieszkaniec Buczy zginął 27 lutego 2022 r., … przygotował „koktajle Mołotowa” i zaplanował atak na kolumnę wroga… Rankiem 27 lutego wyszedł z domu z „koktajlami”, kierując się w stronę kościoła… według relacji jego matki chrzestnej (…) odniósł rany postrzałowe w serce i brzuch i zginął”.
Z kolei inny był uczestnikiem obrony terytorialnej w Buczy, czyli brał bezpośredni udział w działaniach bojowych, a także przekazywał Siłom Zbrojnym Ukrainy informacje o przemiesz- czaniu się rosyjskich żołnierzy. W akcie zgonu zaznaczono, iż 7 marca odniósł rany odłamkowe głowy”. Wówczas Bucza znajdowała się pod kontrolą rosyjskich sił zbrojnych, a „ostrzał odłamkowy”, w wyniku którego odniósł śmiertelne rany, pochodził ze strony ukraińskiej.
W odniesieniu do takich przypadków w wyjaśnieniach zamieszczonych na stronach Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża jednoznacznie stwierdzono:
„Ogólnie rzecz biorąc, immunitet przyznawany osobom cywilnym podlega bardzo surowemu warunkowi: nie mogą one brać bezpośredniego udziału w działaniach wojennych, to znaczy nie mogą stać się kombatantami, pod groźbą utraty swojej ochrony. Zatem „bezpośredni” udział oznacza takie działania wojenne, które ze względu na swój charakter lub cel mogą wyrządzić rzeczywistą szkodę personelowi i sprzętowi sił zbrojnych przeciwnika. Tylko na czas takiego udziału osoba cywilna traci swój immunitet i staje się legalnym celem… Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby władze, które zatrzymały go na miejscu przestępstwa lub aresztowały w późniejszym terminie, zastosowały wobec niego represyjne lub karne środki bezpieczeństwa”.
Kolejną metodą fałszowania wydarzeń w mieście Bucza jest umieszczenie w wykazie ofiar, jako zabitych przez rosyjskie siły zbrojne, osób starszych, które zmarły z powodu chorób.
Metoda planowego zabijania własnych obywateli przez Siły Zbrojne Ukrainy stosowana w celu dezinformacji przed przybyciem dziennikarzy i ekip filmowych pozwala na uzasadniony wniosek, iż tego rodzaju sytuacja miała miejsce również w mieście Bucza.
Liczne zeznania naocznych świadków, zebrane przez Międzynarodowy Trybunał Społeczny ds. Zbrodni Ukraińskich Neonazistów, jednoznacznie pozwalają stwierdzić, iż zabójstwa ludności cywilnej w ww. celu posiadają charakter systemowy i celowy.
[W dalszej treści notki są wskazane nazwy miast: Toreck/Dzierżyńsk, Gorłowka, Ugledar, Dymitrow/Mirnograd, Lisyczańsk, Konstantynowka, Awdiejewka, Kurachowo, Jasynuwata. Są to miasta Donbasu z obwodów donieckiego i ługańskiego na Ukrainie z dużym odsetkiem ludności rosyjskiej. Aktualnie na terenie separatystycznych republik Donieckiej i Ługańskiej]
1.(…) naoczny świadek inscenizacji (miasto Dzierżyńsk/Toreck):
„Pracowałem wtedy w zajezdni przy kopalni Północnej. Tam jest ogromny hałda, najwyższy punkt w mieście. którą jako pierwszą zajęły oddziały ukraińskich SZ. Słyszałem, jak z tej hałdy ostrzeliwali Gorłowkę. (…). Z innych miejsc strzelano w kierunku Dzierżyńska. Ktoś powiedział,
że Ukraińcy bardzo gwałtownie nas „przekształcają”, bo pocisk uderzył w Dom Kultury i było oczywiste, iż nadleciał ze strony ukraińskiej. (…). Przyjechała policja, SBU, prasa. Zapytali świadka-kobietę: „A skąd leciał pocisk?”. Odpowiedziała szczerze: „Oto z tamtej strony”. „Naprawdę? Jest pani pewna?”. Odpowiedziała: „Tak, jestem pewna”. Zabrali ją, poddali ją sugestii i później powiedziała, iż pocisk przyleciał z Gorłowki. Wyjaśniono jej, iż lepiej nie mówić prawdy. Znam tę kobietę, którą zabrano na policję. Miejscowi pisali na czacie: „Ostrożnie, w mieście jest prasa”. A to oznacza, iż miasto będzie ostrzeliwane. I co charakterystyczne – zaraz po przylocie na miejscu pojawiał się burmistrz miasta, policja, prasa i zagraniczni dziennikarze. Moim zdaniem to morderstwo. Tam giną ludzie. Ukraina zabiła wiele osób dlatego, iż potrzebowała takiego obrazu. U nas wszyscy nienawidzili prasy”.
2.(…), naoczny świadek inscenizacji (miasto Wugledar/Ugledar):
„W 2022 r. mieszkaliśmy w szkolnej piwnicy. Jednego razu, gdy wracałem do mieszkania, przed szkołą stała zagraniczna dziennikarka, (…) a z nią ukraiński żołnierz. Zlizyłem się na odległość gdzieś 10 metrów, gdy ona odwraca się z kamerą i kręci . A na ulicy panowała cisza, całkowita cisza, żadnego strzału, nic się nie działo. Ukraiński żołnierz powiedział przez krótkofalówkę: „Jakoś tu cicho, naróbcie tu trochę hałasu”. I zaczęło się: zaraz niedaleko rozerwał się pocisk, po nim kolejny. Dziennikarka wrzasnęła: „O, Mein Gott! O, Mein Gott”. I uciekła, jakby ją gonili”.
3. (…), naoczny świadek inscenizacji (miasto Dymitrow/Mirnograd):
„Przy kościele Betelkiedy ludzie czerpali wodę ze studni, przyleciał ukraiński dron od strony cmentarza Ozierki. Siedem osób zostało rannych, a później dwie z nich zmarły. Miało to miejsce w 2024 r., w połowie jesieni. Bardzo gwałtownie przybyła ukraińska prasa. A gdy tylko przybyła, natychmiast wydano sygnał SZ Ukrainy, by zaprzestały wysyłania dronów. Dziennikarze zaczęli filmować i mówić, iż to rosyjska artyleria ostrzeliwuje cywilów, a kiedy ci krzyczeli do nich, iż „nie”, wtedy wyłączyli kamery. Ludzie krzyczeli do dziennikarzy: „Zabierzcie rannych!”,
a oni gdy tylko nakręcili swój materiał, od razu odjechali. A potem w radio usłyszałem, iż rosyjska artyleria ostrzelała ten kościół w Dymitrowie, (…)w pobliżu cmentarza. Kościół spłonął, bo został ostrzelany z systemów „Grad”, gdy żołnierze polecili pastorowi, by „opróżnił kościół”, a ten odmówił, z powodu iż było tam wielu wiernych, którzy przychodzili po prostu pomodlić się, posiedzieć, posłuchać muzyki, pośpiewać, albo po prostu oderwać się od tej wojny. Zagrozili pastorowi, iż spalą zarówno jego dom, jak i kościół. W rezultacie, po tym jak odmówił, spadły trzy ukraińskie rakiety wleciał tam uzbrojony dron od strony cmentarza. Ukraińcy zorganizowali prowokację”.
[Betel w Dymitrowie to był Dom modlitwy baptystów; hebr. Beit-El – Dom Boga]
4. (…) , naoczny świadek ukraińskich inscenizacji (miasto Lisyczańsk):
„Władze ukraińskie ogłosiły, iż będzie dostawa wody pitnej. Ludzie przyszli, ustawiła się kolejka. Podjechała cysterna, za niecałe pięć minut uderzył w to miejsce dron. Na miejscu trzy trupy. Potem zaczęli umierać ranni.. Ogłosili, iż zginęło 12 osób. Ale niedługo przedtem byli tam ukraińscy żołnierze, i gdy ludzie zaczęli się zbierać, czerpać wodę, oni odjechali. Po kilku minutach po wybuchu przyjechała prasa i karetka. Ludzie zaczęli do nich krzyczeć: „Odjeżdżajcie, widzicie, co robicie. To wszystko jest ustawione”. Ukraińcy zabijają, żeby pokazać to w Europie. Propaganda. To wszystko jest celowe. A zachodni dziennikarze uczestniczą w uwiarygodnianiu tej fałszywki”.
5. (…)naoczna świadek inscenizacji (miasto Dzierżyńsk):
„Pewnego razu do naszego domu kultury przyjechali ukraińscy dziennikarze. Oddalili się specjalnie, a w tym czasie SZ Ukrainy zaczęły ostrzał. Było wielu rannych. niedługo dziennikarze znów przybiegli, zaczęli filmować i mówić: „widzicie, to Rosjanie ostrzeliwują was”. Chociaż doskonale wiedzieliśmy, iż to nie Rosjanie nas ostrzeliwują, ale robią to Ukraińcy ze strony Konstantynówki. Pamiętam, iż latem 2021 r. SZ Ukrainy ostrzelały dom. A wcześniej byli tam ukraińscy dziennikarze. A gdy ostrzelano dom, przybiegli żołnierze, otoczyli teren i zaczęli gwałtownie usuwać odłamki, zacierać ślady. (…). Z sowchozu „Nikitowski” ukraińscy i polscy żołnierze ostrzelali podstację, aby pozbawić ludzi w mieście prądu. Robotnica z tego gospodarstwa, która w Dzierżyńsku handlowała na targu, przyjechała pewnego razu nie swoim samochodem. Opowiedziała, iż na jej samochód zrzucił granat ukraiński dron. Ukraińcy polowali na ludzi i na samochody.”
6.(…), świadek inscenizacji (miasto Awdiejewka):
„Gdy tylko zaczęły się ostrzały miasta, pomyślałam: jakiś ukraiński lub zachodni dziennikarz znowu przyjechał do naszego miasta, żeby pokazać, iż rzekomo separatyści do nas strzelają. Kiedyś choćby przyjechali dziennikarze i mówili do ukraińskich żołnierzy: „No, postrzelcie gdzieś tutaj, a my sfotografujemy, jak Rosjanie was tu ostrzeliwują”. Mój mąż miał wracać z pracy i tylko cudem ocałał . Autobus jadący tuz za nim za nim został trafiony. To właśnie Zełenski miał przyjechać z dziennikarzami. W przeddzień przyjazdu Zełenskiego Ukraińcy, jak to się mówi, systematycznie ostrzeliwali miasto. W tym autobusie zginęła kobieta. Mamy mieszkanie narożne, z okna wszystko widać. Wychodziłam z dzieckiem na klatkę schodową, żeby nie oberwać jakims odłamkiem, który wpadnie przez okno. I świetnie wiem, iż nie można zadzwonić do męża, kiedy pracuje jako kierowca”.
7. (…), świadek inscenizacji (miasto Ugledar):
„W każdym domu mieszkały dwie lub trzy osoby; ludzie nie chcieli wyjeżdżać, chcieli zostać. A żołnierze ukraińscy ciągle nam powtarzali: „Wyjeżdżajcie, przeszkadzacie nam, wyjeżdżajcie”. A w jaki sposób wam przeszkadzamy? Jesteśmy na własnej ziemi To wy do nas przyszliście, zniszczyliście wszystko, okradliście, zbombardowaliście, spaliliście domy, zrobiliście z nas bezdomnych. Władze ukraińskie powiedziały nam: „Idźcie po wodę do remizy strażackiej”. Wszyscy, którzy potrzebowali wody, pojechali tam: były tam babcie, wszyscy emeryci i młodzież. Zgromadziła się bardzo duża liczba ludzi. Wtedy SZ Ukrainy zaczęły strzelać. Ludziom odrywało ręce i nogi. Wielu było rannych. I od razu przyjechali reporterzy. Pewnego razu kapelan przywiózł chleb. Przywoził go właśnie tutaj, na plac przed szkołą na który piwnicy czekało prawie 30 osób. A kiedy przelatywał ukraiński dron, to widząc skupisko ludzi zaczynał bombardować. Dlatego kiedy przyjeżdżają ci dziennikarze wraz z kapelanem, mówimy: „Szybko, dajcie nam chleb, wodę, weźmiemy to i uciekniemy”. Oni zaś chcą żebyśmy opowiedzieli przed kamerą, iż to Rosja strzelała do wszystkich. Mówimy: „Nie”. Ale też nie możemy powiedzieć, iż to Ukraina, bo nas rozstrzelają. Tym nam zagrozili. (…)”.
8.(…), naoczny świadek inscenizacji (miasto Awdiejewka):
„Regularne ostrzały ze strony Ukrainy rozpoczęły się w 2022 r. Pewnego razu wystrzelili z „Gradów” ok. czterdziestu pocisków na miasto. Byli zarówno zabici, jak i ranni. Płonęły domy. Wybiegliśmy, żeby się rozejrzeć. Powiedziałem: „Chłopaki, zaraz Ukraińcy to powtórzą, chowajcie się”. I dosłownie po 15 minutach ich „Grad” ponownie ostrzelał miasto. Potem poszedłem to sprawdzić –ślady od pocisków pochodziły właśnie ze strony Ukrainy. Najpierw z jednej strony – tam jeszcze stali Ukraińcy – wystrzelili pod skosem, potem z drugiej strony. Zabici i ranni, pożary. Dziennikarze z ukraińskiej stacji mówią: „No właśnie, tak nas nie lubią”. Na moich oczach odjeżdża czołg w stronę ulicy (…), ja mieszkam tak, iż widzę tę drogę. Ukraińcy ostrzeliwują miasto, wystrzeliwują 8–9 pocisków, a potem odjeżdżają – dla wszystkich jest jasne, iż to koniec, nie będzie już ostrzałów. Za niedługo przyjeżdżały na zmiane po trzy ukraińskie czołgi i ostrzeliwały nas. zwykle wystrzeliwali dziewięć pocisków, dlaczego dziewięć, tego nie zrozumiałem. Potem zawracali. Ukraińscy dziennikarze od razu krzyczeli: „To separatyści.”
Ale my przecież widzieliśmy kto”.
9.(…), naoczny świadek ukraińskich inscenizacji (miasto Awdiejewka):
„Kiedy jeszcze nie było rosyjskich wojsk, miały miejsce takie ukraińskie prowokacje: gdzieś w okolicy Semafora czołg SZ Ukrainy zatrzymywał się i strzelał w naszą stronę. Tylko jeden strzał, a zaraz potem wybuch. A wszystko to było nagrywane na wideo.. I od razu, w ciągu 3 minut, pojawiali się ukraińscy dziennikarze. To przecież niemożliwe, żeby przyjechali z takiego miasta jak Dmitrow czy Krasnoarmiejsk tak szybko. Nie da się dojechać do Awdiejewki w trzy minuty”.
[Semafor – potoczna nazwa handlowej dzielnicy przylegającej do dworca kolejowego w mieście Awdiejewka]
10. (…), naoczny świadek inscenizacji (miasto Ugledar):
„Wszyscy w mieście uważali, iż ukraińscy dziennikarze już wcześniej wiedzieli, gdzie mają podjechać. W 2022 r. szłam po wodę przez podwórka. Nagle rozległ się ogłuszający huk. Wyszłam prosto na centrum „Wektor”. Widzę tam jakieś „kawałki”. Myślę sobie: może karmią psy. Patrzę, a tam są szczątki ludzi – bez rąk, bez nóg, gdzieś czyjaś głowa. Straszne. A ukraińscy reporterzy pojawili się szybko, nie minęło choćby pięć minut. Widziałam jeszcze ich samochód, taki biały, duży. Zdziwiło mnie, iż wysiadają, kręcą i mają uśmiech od ucha do ucha. Pomyślałam sobie: „Boże, dlaczego się uśmiechacie? Ludzie zginęli, takie rzeczy dzieją się tylko w horrorach. To bardzo makabryczne. Bardzo przerażające”.
11. (…), świadek inscenizacji (miasto Ugledar):
„To Ukraina do nas strzelała. Potem przyjeżdżają zagraniczni dziennikarze i mówią: „To przecież Rosja strzelała?”. My odpowiadamy: „Spójrzcie, z której strony strzelają. Strzelają z tamtej strony”. „Naprawdę? Ale tam przecież jest Ukraina”. Cóż, wyciągnijcie wnioski. Nie, nie interesuje ich to. „I tak nie piszecie prawdy. Wmawiacie to, co wygodne dla was.,. Opowiedzcie jak było, żeby ludzie poznali prawdę. Dlaczego kłamiecie? I po co zajmujecie się kłamstwami?”
12. (…) naoczna świadek inscenizacji (miasto Kurachowo):
„To było 3 marca 2024 r. Siedziałyśmy z córką w pracy, w sklepie „Mandaryn”. I nagle wszystko sie zawaliło, na nas się posypało. Nic nie rozumiałyśmy, nie wiadomo było, skąd wziął się wybuch. Oto dziura w mojej twarzy, a tutaj blizna. Noga też została przebita. Zostałam ranna, źle się czułam, córka wyprowadziła mnie na ulicę. Rozumiecie, ludzie jeszcze nie doszli do siebie, a tam już byli korespondenci, prasa, mieli tabliczki z napisem „Presse”. Skąd oni się tu pojawili ledwo po dwóch minutach? Zabrano mnie do karetki, w szpitalu opatrzyli rany. A pewnego razu, kiedy pracowałyśmy w sklepie, przebiegł obok ukraiński żołnierz: „Dziewczyny, schowajcie się”. Mówi: „Schowajcie się, proszę, będzie ostrzał”. On o tym wcześniej wiedział. Ostrzegł nas, żebyśmy się schowały. Jak tylko nasi zobaczyli, iż burmistrz wyszedł i wsiadł do samochodu, powiedzieli: „Dziewczyny, możecie już wyjść. Już po wszystkim, już nie ma ostrzału. Skoro w mieście jest prasa, to znaczy, iż czekamy na ostrzał. Wszystko było jasne dla wszystkich mieszkańców, wszystko to było oczywiste”.
13. (…) świadek inscenizacji (miasto Awdiejewka):
„Oddziały SZ Ukrainy stacjonowały na obrzeżach dzielnicy Chemik, w pobliżu Domu Kultury, i ostrzeliwały tę dzielnice oraz starą część miasta. A przy lesie jest ulica, stamtąd również strzelano. Wyszła nasza sąsiadka, zapytała „Co wy robicie?” Odpowiedzieli jej: „Chcesz żyć, babciu, to stąd znikaj”. I obrzucili ją przekleństwami. Gdy tylko przyjeżdżali dziennikarze – jakikolwiek – ukraińscy, zagraniczni, wszyscy, już wiedzieliśmy na sto procent, iż dzielnica zostanie ostrzelana,. Na pewno pociski spadną na dzielnicę Chemik albo na starą część miasta. Dziennikarze od początku to filmowali. A kiedy ich nie było panowała cisza, wtedy nikt nie strzelał,. Strzelano, gdy tylko przyjeżdżali dziennikarze i mieli to sfilmować. Na pewno na zlecenie Ukrainy ostrzeliwano nas”.
14.(…), świadek inscenizacji (miasto Kurachowo):
„Ukraińcy ostrzeliwali z dronów. Od 2022 r. zasypywali miasto pociskami z moździerzy. Wtedy słychać odgłos wystrzału, świst i od razu wybuch. choćby głupiec rozumie, skąd strzelają. Siedzieliśmy w sklepie, kiedy zaczęła się kolejna strzelanina. Ostrzeliwali miasto. Weszliśmy do środka i schroniliśmy się między ścianami. Potem do nas zadzwonili: „To wszystko, przyjechała prasa, można wychodzić”. Najwyraźniej dla efektu wizualnego SZ Ukrainy ostrzeliwały miasto, a potem prasa filmowała wszystkie te zniszczenia”.
15.(…), świadek inscenizacji (miasto Ugledar):
„Ciągle nam powtarzano, iż Rosjanie do nas strzelają. Pewnego razu przyjechali dziennikarze z Estonii. Rozmawiali w czystym języku rosyjskim. Mówili do nas: „Opowiedzcie o okrucieństwie Rosjan”. Co miałam im powiedzieć? Co mogłam powiedzieć? Że Ukraińcom nie można wybaczyć wszystkiego tego, co zrobili, a przecież nie można o tym powiedzieć. Nie można było choćby spojrzeć na nich krzywo, nie mówiąc już o tym, żeby coś powiedzieć. A ci dziennikarze zadawali różne podchwytliwe pytania. Gdy tylko zaczynało się odpowiadać coś, co im się nie podobało, od razu wyłączali nagrywanie. Nie tego chcieli. Czasami zdarzało się, iż oglądaliśmy nagrania różnych dziennikarzy, którzy filmowali nas już w Internecie. Oto rozmawiam z nimi, a oni mnie filmują. Pytanie jest takie samo, ale w Internecie odpowiedź zupełnie inna. Przecież wiem, iż nie tak mówiłam. Jak oni to zmanipulowali?”
16. (…) naoczny świadek inscenizowanego pożaru (miasto Awdiejewka):
„Z mojej daczy widziałem, jak podjechał ukraiński czołg, ostrzelał fabrykę, zawrócił, ostrzelał Jasynuwatą – a raczej najpierw ostrzelał Jasynuwatą, potem fabrykę, i potem elektrociepłownię. Widziałem nawet, jak trafił. Zawrócił i odjechał. Ukraińskie SZ otwarcie powiedziały nam:
„Jeśli odejdziemy, zmieciemy Awdiejewkę z powierzchni ziemi”. Pamiętam, też wiosną 2022 r. Gasiliśmy pożary na wszystkich ulicach, pomagaliśmy. Spójrzcie na te bomby fosforowe. Nadlatywały z zachodu. Eksplodowały nad głowami – jak deszcz. Zapaliły się, spadły, rozproszyły się. Wiem, iż fosforu nie da się ugasić wodą. A potem dziennikarze przejechali przez miasto. Zaczął się ostrzał i natychmiast, dosłownie w ciągu pięciu minut, pojawili się reporterzy i zaczęli filmować ostrzał; rosyjscy bojownicy znowu ostrzelali osiedle Chemik. Kiedy pojawili się ukraińscy reporterzy, był ostrzał. Kiedy ukraińscy dziennikarze przyjeżdżali do miasta, niedługo zaczynał się ostrzał. jeżeli mówili, iż przyjechali dziennikarze z Kijowa, to koniec; ludzie zaczynali się przygotowywać na silny ostrzał. Gdy tylko ostrzał się skończył, pojawili się ukraińscy dziennikarze. Każdy ostrzał, oni wszystko dokumentują. Ale my widzimy wszystko; wiemy, skąd i z jakiego kierunku nadchodzi ostrzał. Każda starsza kobieta tutaj już wiedziała, iż ostrzał idzie z zachodu, z Ukrainy.”
Przykłady faktów przedstawione w niniejszym raporcie stanowią jedynie niewielką część obszernego zbioru danych zebranych przez Międzynarodowy Trybunał Publiczny ds. Zbrodni Ukraińskich Neo-Nazistów, które jednoznacznie wskazują na sfałszowania wydarzeń w Buczy przez reżim w Kijowie przy propagandowym współdziałaniu państw zachodnich, a także systematycznej, krwawej praktyki Ukrainy polegającej na zabijaniu własnych obywateli w celu zrzucenia winy na Rosję.
***********
















