Rewolucja na uczelniach. Dyplomy tylko w telefonie. Senat podjął decyzję

1 godzina temu

W polskim szkolnictwie wyższym nadchodzi największa cyfrowa zmiana od lat — od 2027 r. każdy dyplom ukończenia studiów trafi do mObywatela. Senat dał zielone światło reformie, która całkowicie odmieni sposób potwierdzania kwalifikacji.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

E-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Tradycyjne dyplomy znikną z uczelni, a absolwenci przeniosą dokumenty do mObywatela

Cyfryzacja polskiego szkolnictwa wyższego nabiera tempa. Senat przyjął nowelizację przepisów, która od 1 stycznia 2027 roku wprowadzi całkowitą rewolucję w sposobie potwierdzania wykształcenia. Papierowe dyplomy, obecne na uczelniach od dziesięcioleci, odejdą do historii, a ich miejsce zajmą e-dyplomy — elektroniczne dokumenty dostępne w aplikacji mObywatel i przechowywane w centralnym repozytorium. To zmiana, która ma ułatwić życie absolwentom i usprawnić pracę pracodawców weryfikujących kwalifikacje kandydatów.

Nowe przepisy obejmują zarówno dyplomy ukończenia studiów, jak i dokumenty doktorskie oraz habilitacyjne. Elektroniczny dyplom stanie się pełnoprawnym odpowiednikiem tradycyjnego, opatrzonym kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną. Uczelnie nie będą mogły poprzestać na papierowej wersji — od 2027 roku forma cyfrowa będzie obowiązkowa. To duży krok w stronę pełnej cyfryzacji akademickiej biurokracji, która dotychczas wciąż opierała się na drukach, podpisach i pieczątkach.

Wszystkie e-dyplomy trafią do rządowego repozytorium w systemie POL-on, które — zgodnie z decyzją rządu — ruszy 30 czerwca 2026 roku. Wcześniejsza data została uznana za nierealną, dlatego uczelnie i OPI-PIB otrzymały dodatkowy rok na dostosowanie systemów i szkolenie pracowników. W praktyce oznacza to okres przejściowy: od lipca 2026 roku do końca roku akademickiego uczelnie będą mogły wydawać zarówno dyplomy papierowe, jak i elektroniczne. Po 1 stycznia 2027 roku zaczną obowiązywać wyłącznie te drugie.

Najważniejszą zmianą dla studentów i absolwentów jest integracja e-dyplomu z aplikacją mObywatel. Dokument będzie można przechowywać w telefonie i udostępniać jednym kliknięciem, bez konieczności noszenia teczek, kopii i odpisów. Pracodawcy otrzymają dostęp do szybkiej i wiarygodnej weryfikacji danych — w czasie, kiedy fałszowanie dokumentów staje się powszechniejszym problemem niż kiedykolwiek.

Jak podkreślają przedstawiciele Ministerstwa Nauki, system obejmie wyłącznie nowe dyplomy. Starsze dokumenty — choćby sprzed 20 czy 30 lat — pozostaną wyłącznie w formie papierowej, ponieważ ich digitalizacja wsteczna nie jest objęta ustawą i byłaby logistycznie nierealna. w tej chwili w Polsce wydaje się rocznie około 300 tysięcy dyplomów ukończenia studiów oraz około 8 tysięcy dokumentów stopni naukowych, co pokazuje skalę korzyści, jaką przyniesie centralne repozytorium.

Rząd przekonuje, iż zmiany skrócą czas obsługi absolwentów, usprawnią obieg dokumentów, a przede wszystkim zminimalizują ryzyko fałszerstw. Wiceminister nauki Maria Mrówczyńska wskazała podczas posiedzenia Senatu, iż wprowadzenie cyfrowych dyplomów jest odpowiedzią na rosnące wymagania rynku pracy oraz potrzeby administracji. Dzięki nowemu systemowi procesy rekrutacyjne mają być szybsze, bardziej przejrzyste i bezpieczniejsze.

Na uczelnie czeka teraz intensywny rok przygotowań. o ile jednak prace przebiegną zgodnie z planem, rok 2027 stanie się momentem, w którym polskie dyplomy ostatecznie przeniosą się do świata cyfrowego — razem z urzędami, dokumentami i coraz większą częścią życia publicznego.

Idź do oryginalnego materiału