Relacje Polski z USA. Sikorski: Nie możemy być frajerami

bejsment.com 2 godzin temu

Szef MSZ Radosław Sikorski / Ambasador USA w Polsce Tom Rose

Podczas expose w Sejmie Radosław Sikorski mówił o bezpieczeństwie Polski, wojnie w Ukrainie oraz relacjach transatlantyckich. W wystąpieniu podkreślił, iż światowy porządek „drży w posadach”, a polityka siły coraz częściej wypiera normy prawa międzynarodowego.

Minister zaznaczył, iż ewentualny powrót do „koncertu mocarstw” byłby dla Polski jednoznacznie niebezpieczny. Jak stwierdził, Warszawa konsekwentnie opowiada się za ładem opartym na prawie i zasadzie nienaruszalności granic.

Znaczną część przemówienia poświęcił relacjom z USA. Przyznał, iż stosunki między Ameryką a Europą uległy pogorszeniu, co stanowi wyzwanie również dla Polski. Podkreślił jednak, iż Waszyngton pozostaje najważniejszym partnerem wojskowym.

Sikorski przywołał sondaż, według którego 54 proc. Polaków uważa USA za niewiarygodnego sojusznika. „Żaden rząd nie może ignorować tak istotnych nastrojów społecznych” – powiedział.

Najmocniejsze słowa padły w kontekście lojalności sojuszniczej. „Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami” – stwierdził minister, wskazując na zmiany w globalnej geopolityce.

Szef MSZ przypomniał, iż prezydent Trump zadeklarował utrzymanie, a choćby zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce. Dodał, iż Polska jest gotowa pełnić rolę regionalnego centrum dla sił amerykańskich, goszcząc bazy, ćwiczenia i sprzęt.

Sikorski podkreślił również, iż do końca dekady Polska musi zbudować armię zdolną do trwałego odstraszania Rosji. „Najpoważniejszym wyzwaniem pozostaje wojna Rosji przeciwko Ukrainie” – zaznaczył.

Fogiel ostro o exposé Sikorskiego: „Miałkie i ogólnikowe”

Radosław Fogiel, poseł PiS i wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, skrytykował wystąpienie ministra spraw zagranicznych. W rozmowie z DoRzeczy.pl ocenił, iż przemówienie „nie miało absolutnie nic wspólnego z exposé”.

– Mam cichą nadzieję, iż pan minister wróci na salę i zaprezentuje adekwatną część swojego wystąpienia. To, co usłyszeliśmy, było co najwyżej miałkim, publicystycznym wprowadzeniem – stwierdził Fogiel.

Polityk zarzucił szefowi MSZ pominięcie kluczowych tematów dotyczących sytuacji w regionie. Jego zdaniem zabrakło odniesień do wschodniej flanki NATO i państw zagrożonych rosyjską agresją.

– Wymieniono raptem kilka państw rozwijających się. Usłyszeliśmy „przełomowe” myśli w stylu: relacje polsko-chińskie powinny przynosić korzyści obu stronom. Dziękujemy, jesteśmy dużo mądrzejsi – ironizował.

Fogiel odniósł się także do fragmentu dotyczącego Afryki. – Cały kontynent, gdzie Polska powinna realizować interesy, skwitowano stwierdzeniem, iż nie wszystkie kraje wiedzą, co dzieje się na Ukrainie – powiedział.

Poseł PiS przyznał jednak, iż pozytywnie odebrał ton ministra wobec USA. – Na szczęście zrezygnował z wojowniczej, antyamerykańskiej postawy – zaznaczył.

Fogiel podkreślił, iż Polska powinna utrzymywać stabilne relacje z Waszyngtonem. – Nie jesteśmy sojusznikami konkretnego prezydenta, ale państwa pod nazwą Stany Zjednoczone – dodał.

Idź do oryginalnego materiału