Czy jesteś za odwołaniem rady gminy Górno przed upływem kadencji? Na takie pytanie niedługo będą musieli odpowiedzieć mieszkańcy podkieleckiego samorządu. Zgodnie z decyzją Komisarza Wyborczego w Kielcach w niedzielę, 21 czerwca odbędzie się referendum w sprawie odwołania całej rady gminy. Jest to już druga próba dokonania przewrotu w gminie. Co o tym sądzą jej mieszkańcy?
Pod wnioskiem o zwołanie referendum podpisało się prawie 3 tys. osób. – To jest niemożliwe, aby w gminie było dwóch gospodarzy – ocenia jedna z mieszkanek, z którą rozmawiało Radio Kielce i dodaje, iż popiera pomysł odwołania radnych przed ukończeniem kadencji.
– Dlatego, iż nic się nie dzieje, a wszyscy chcieliby rządzić. Tylko nie ma komu ponosić odpowiedzialności. Uważam, iż podjęte działania są słuszne. Tym razem wezmę udział w referendum. W poprzednim nie głosowałam, bo uważałam, iż to nie ma sensu. Obecny stan rzeczy nie może dłużej trwać, ponieważ nigdy wcześniej nie było tak dziwnej sytuacji, iż mamy w gminie dwóch gospodarzy – komentuje.
Zdaniem mieszkanki Górna samorząd, mimo napięć miedzy radą, a władzami gminy działa dobrze.
– Sprawy w urzędzie gminy są sprawnie załatwiane przez urzędników. Wójt jest otwarty, uprzejmy i pilnuje porządku. Jednak co może zrobić jeżeli cały czas jest blokowany przez radnych – zastanawia się.
Część pytanych przez nas osób w ogóle nie chciała komentować sprawy. Z kolei inne stwierdzały, iż temat referendum ich nie interesuje i nic nie wiedzą na ten temat.
Niektórzy mieszkańcy Górna tłumaczą, iż jeszcze nie wiedzą jaką podejmą decyzję. Pan Ryszard zapewnia, iż pójdzie oddać głos 21 czerwca. Jednocześnie jednak przyznaje, iż na razie nie ma na ten temat wyrobionego zdania.
– Muszą dowiedzieć się o co dokładnie chodzi. Do tej pory słyszałem o tym, iż między wójtem, a radnymi realizowane są regularne kłótnie. Wójt chce realizować swoją politykę, a przeciwni mu radni swoje pomysły. Te spięcia wciąż się pojawiają i nie mogą dojść do porozumienia – mówi.
Mężczyzna dość krytycznie ocenia fakt, iż to już drugie referendum w tej kadencji.
– Trochę mnie boli to wyrzucanie pieniędzy w błoto, ponieważ mamy wiele innych ważniejszych spraw. jeżeli ma się to przełożyć na usprawnienie funkcjonowania gminy, to co możemy poradzić? Jak trzeba, to trzeba – kwituje mieszkaniec Górna.
Autorami wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum jest grupa ośmiu osób. – Zamiast współpracy widzimy konflikt – mówi Renata Grzegolec. Pełnomocnik inicjatorów referendum wyjaśnia, iż zdaniem osób opowiadających się za odwołaniem rady gminy, rajcy zamiast pracować na rzecz jej mieszkańców są skupieni na rozgrywkach politycznych, które mają służyć wyłącznie ich interesom.
– My nie potrzebujemy konfliktów. Chcemy spokoju. Kilkukrotnie apelowaliśmy o większy szacunek wobec mieszkańców i skupienie się na sprawach ważnych dla naszej społeczności. Niestety radni nas lekceważą. Żyjemy w trudnych i niespokojnych czasach, a zamiast stabilności i spokoju jesteśmy co chwila zaskakiwani czymś nowym. A to zmianami ulic lub dodawaniem nowych numerów domów, czy zmianami stawek opłat za śmieci. Wszystko bez konsultacji z nami – argumentuje.
Czy problem leży jedynie po stronie radnych? Zdaniem Renaty Grzegolec ich postawa nie sprzyja współpracy z mieszkańcami i władzami gminy.
– W tej chwili mamy lepszy kontakt z urzędem i z wójtem, który naprawdę wyciągnął wnioski i stara się jak najlepiej reprezentować gminę. Chce rozwiązać trwające napięcia, aby godnie dokończyć kadencję, która potrwa jeszcze 3,5 roku. Będziemy starali się dotrzeć do jak największej liczby osób, by poparły nasza inicjatywę – przekonuje.
Jak sytuację ocenia Przemysław Łysak? Wójt Górna utrzymuje, iż decyzja należy wyłącznie do mieszkańców gminy.
– To oni są tu najważniejsi. Są oni suwerenem i to ich głos jest najważniejszy w tej sprawie – stwierdza.
Jak informowaliśmy, o wiele chętniej temat ponownego referendum komentuje przewodniczący rady gminy Górno, Grzegorz Skiba. W opinii radnego za drugą, podobnie jak i pierwszą próbą odwołania radnych stoją osoby związane z wójtem. Jednocześnie uważa, iż to wójt regularnie ignoruje i odrzuca inicjatywy oraz pomysły radnych.
Przypomnijmy, iż Przemysław Łysak sprawuje urząd wójta czwartą kadencję, nieprzerwanie od 2010 roku. W wyborach samorządowych w 2024 roku pokonał obecnego przewodniczącego rady gminy, Grzegorza Skibę. W tej chwili rada składa się z 15 członków. Jednak gremium jest zdominowane przez ludzi związanych z komitetem Grzegorza Skiby.
Aby wyniki głosowania były wiążące, musi w nim uczestniczyć co najmniej 4148 osób.
Przypomnijmy, pierwsze referendum w sprawie odwołania rady gminy w Górnie, odbyło się w kwietniu 2025 roku i zakończyło się niepowodzeniem z uwagi na zbyt niską frekwencję, która wyniosła zaledwie 29,57 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców. Tymczasem aby wynik referendum był wiążący, liczba głosujących musi być nie mniejsza niż 3/5 wyborców gminy Górno, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych.

1 godzina temu











