Po głośnym spotkaniu rad dzielnic w Pałacu Prezydenckim w Gdańsku pojawiło się napięcie. Część radnych pojechała do Warszawy walczyć o realne zmiany. Inni zostali i zaczęli wyjaśniać, dlaczego ich tam nie było. Na razie na wpis w mediach społecznościowych zdecydowała się radna dzielnicy Stogi, co wywołało zgrzyt między właśnie radnymi. Po Warszawie ruszyły wyjaśnienia Spotkanie w Pałacu Prezydenckim, w którym wzięli udział przedstawiciele 28 z 35 rad dzielnic, uruchomiło lawinę komentarzy w internecie. Pytania były proste i powtarzalne. Kto pojechał, kto nie i dlaczego. Szczególnie w kontekście dzielnic najbardziej zaniedbanych, gdzie potrzeby inwestycyjne są największe. W odpowiedzi na rosnącą krytykę
