
Paul St-Pierre Plamondon
Lider separatystycznej Parti Québécois Paul St-Pierre Plamondon zapowiedział, iż jeżeli jego ugrupowanie wygra najbliższe wybory w Quebecu, referendum w sprawie niepodległości prowincji odbędzie się najwcześniej w 2029 roku. Polityk chce poczekać do zakończenia prezydentury Donalda Trumpa.
St-Pierre Plamondon zapewnia, iż nie wycofuje się ze swojej najważniejszej obietnicy. Od sześciu lat deklaruje, iż w przypadku przejęcia władzy PQ przeprowadzi referendum podczas pierwszej kadencji. Teraz – jak twierdzi – jedynie precyzuje jego termin.
Kadencja Trumpa kończy się 20 stycznia 2029 roku. Zdaniem lidera PQ debata dotycząca przyszłości Quebecu powinna odbywać się w spokojnych warunkach i nie może być zakłócana przez nieprzewidywalne decyzje Waszyngtonu oraz napięcia w stosunkach kanadyjsko-amerykańskich.
Decyzja ma również znaczenie wyborcze. St-Pierre Plamondon próbuje odebrać przeciwnikom argument, iż wobec konfliktów handlowych z USA jest to najgorszy moment na wybór separatystycznego rządu. Chce też pozyskać wyborców o poglądach federalistycznych, którzy mogą popierać program gospodarczy PQ, ale sprzeciwiają się niepodległości Quebecu.
Partia zapowiada walkę z rosnącymi kosztami życia, kryzysem mieszkaniowym i bezdomnością. Jednocześnie jej lider utrzymuje, iż w dłuższej perspektywie tylko suwerenność pozwoli skutecznie chronić kulturę i interesy Quebecu.
Politolog Jean-François Daoust z Université de Sherbrooke ocenia, iż przesunięcie referendum pozwoliłoby PQ przez około trzy lata skoncentrować się na rządzeniu i realizowaniu programu, zmniejszając jednocześnie polityczną presję związaną z kwestią niepodległości.
Pomysł natychmiast skrytykowali przeciwnicy separatystów. Premier Quebecu Christine Fréchette uważa, iż odsuwanie referendum do końca kadencji jedynie przedłuży okres niepewności. Lider liberałów Charles Milliard stwierdził natomiast, iż PQ w praktyce przyznaje, iż referendum jest zbyt ryzykowne, ale nie chce z niego zrezygnować.
Parti Québécois prowadzi w tej chwili w sondażach przed wyborami prowincjonalnymi, które muszą odbyć się najpóźniej 5 października.












