100. „Mentzen Grilluje” w Krakowie. Bocheńczak mówi o swojej prezydenturze

1 godzina temu

W środę, 19 sierpnia, mieszkańcy Krakowa mieli szansę spróbować prawdziwej kiełbasy wyborczej. Wszystko w ramach 100. odcinka „Mentzen Grilluje”, który odbył się po południu na Rondzie Mogilskim. Wydarzenie zorganizowano w ramach kampanii prezydenckiej Bartosza Bocheńczaka, który był obecny na miejscu i odpowiadał na pytania mieszkańców dotyczące swojej wizji miasta.

Mentzen i Bocheńczak znów razem

„Mentzen Grilluje” to internetowy format prowadzony przez lidera Konfederacji Sławomira Mentzena. Publikowany regularnie w serwisie YouTube, służy komentowaniu bieżących wydarzeń politycznych i społecznych, a jego kolejne odcinki gromadzą dziesiątki tysięcy widzów. Krakowskie spotkanie było jubileuszowym, setnym wydaniem, zrealizowanym w formule otwartego wydarzenia z udziałem publiczności.

Wybór miejsca nie był przypadkowy. Trwa bowiem kampania na prezydenta Krakowa Bartosza Bocheńczaka. Panowie są nie tylko kolegami z partii, ale też bliskimi współpracownikami. Bocheńczak był szefem sztabu Sławomira Mentzena podczas jego kampanii prezydenckiej w 2025 roku. Wspólnie zorganizowali 348 wieców w całej Polsce. Mentzen w pierwszej turze wyborów uzyskał 14,81 procent głosów, zajmując trzecie miejsce.

Bocheńczak o swojej prezydenturze

Środowy program rozpoczął się o godz. 17 i zgromadził tłum mieszkańców, którzy mogli zjeść serwowaną za darmo kiełbaskę, napić się lemoniady, a przede wszystkim zadać pytanie jednemu z uczestników – wspomnianemu Bartoszowi Bocheńczakowi, Sławomirowi Mentzenowi, a także Konradowi Berkowiczowi, posłowi Konfederacji z Krakowa.

I tak Bartosz Bocheńczak zapytany został, czym jego prezydentura będzie się charakteryzowała i jednocześnie różniła od prezydentury Aleksandra Miszalskiego. Jako pierwszą kwestię kandydat Konfederacji wskazał kolesiostwo, rozumiane jako zatrudnianie swoich kolegów z partii w spółkach samorządowych. Bocheńczak zapewniał, iż w jego przypadku nie będzie to miało miejsca:

„To muszą być ludzie totalnie z zewnątrz. Muszą być ogłoszone transparentne konkursy i wtedy wyłaniamy człowieka, który dostaje zadania, targety, deadline’y i wówczas go z tego rozliczamy. Absolutnie deklaruję, iż żaden człowiek z mojej partii nie będzie pracował w żadnej spółce samorządowej – w zarządzie, w radzie nadzorczej czy w innych instytucjach” – zapewniał.

SCT i parkowanie do zmiany

Kolejną rzeczą, którą Bocheńczak chciałby się zająć, jest kwestia kierowców, którzy borykają się z zakorkowaniem miasta, brakiem miejsc parkingowych oraz wprowadzoną strefą SCT.

„Mamy ideologię zarządzania miastem przez walkę z kierowcami. Chciałbym z tym skończyć. Nie powinna żadna ideologia rządzić, a zdrowy rozsądek. Więc likwidujemy Strefę Czystego Transportu albo ograniczamy ją do absolutnego minimum, nie rozszerzamy strefy płatnego parkowania” – deklarował i zapewniał również, iż zamierza przeprowadzić gruntowny audyt wydatków miasta.

Bocheńczak: „Brak doświadczenia to plus”

Podczas spotkania padło również pytanie o doświadczenie Bocheńczaka w pracy na rzecz miasta. Uczestnik zwrócił uwagę, iż kandydat w ostatnich latach był aktywny przede wszystkim w Warszawie, a następnie przywołał przykład Moniki Piątkowskiej, która przez wiele lat pracowała w krakowskim magistracie i była również przedsiębiorczynią.

Bocheńczak przekonywał jednak, iż brak wcześniejszej pracy w miejskich strukturach uważa za swój atut. Jak stwierdził, po tym, jak przez dwa miesiące przyglądał się funkcjonowaniu miejskich spółek, miał znaleźć w nich liczne nieprawidłowości.

– Dla mnie to, iż nie byłem w samorządzie, to jest akurat plus. Ja tylko przez chwilę wszedłem w temat tego, co się dzieje w spółkach samorządowych, sprawdzałem i znalazłem przez dwa miesiące tyle nadużyć, tyle jakiegoś rodzaju niedopowiedzeń i interesów, które mogą być w jakiejś mierze poza prawem. A nikt inny z radnych tego nie ruszał. Pytanie: dlaczego? Czy to jest dobrze, iż patrzono na to, co się w mieście dzieje, przez pryzmat tego, iż tam pracuje kolega? – mówił kandydat.

W podobnym tonie wypowiedział się Sławomir Mentzen:

– Bardzo dobrze, iż Bartek nie ma doświadczenia w samorządzie, bo ci, co mają, bo oni mają już doświadczenie w ustawianiu przetargów, kradzieży pieniędzy, zatrudnianiu swoich kolesi. Oni wiedzą, jak to się robi, a Bartek nie wie, więc nie będzie kradł, bo nie umie – stwierdził lider Konfederacji

Bocheńczak stawia na spotkania z mieszkańcami

Eventy w plenerze nie są dla Bocheńczaka nowością. W ramach kampanii kandydat organizuje w każdy weekend rodzinne festyny w kolejnych dzielnicach Krakowa. Najbliższe wydarzenia odbędą się w parku w Łagiewnikach oraz na Plantach Bieńczyckich.

Idź do oryginalnego materiału