Przewrót w Radzie Miejskiej Świdnicy. Prezydent przeżuła i wypluła PiS, Koalicja Obywatelska sprzedała się za stołki

1 godzina temu

Krzysztof Lewandowski stracił nie tylko członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości, ale także funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej. Wraz z nim został odwołany wiceprzewodniczący Andrzej Ora (PiS). Obu nie pomogło wspieranie prezydent Świdnicy mimo sprzeciwu rodzimej partii. Na tym nie koniec. Pozostający od dwóch lat w opozycji Klub Koalicji Obywatelskiej właśnie wszedł w koalicję z radnymi Beaty Moskal-Słaniewskiej w zamian za funkcję przewodniczącej Rady Miejskiej dla Jana Dzięcielskiego (KO), wiceprzewodniczącej dla Beaty Szczepankowskiej (KO) i zastępcy prezydenta (na razie obiecanej) dla Jacka Iwancza (KO). I tak lewicowa prezydent rozegrała wszystkich i pozbyła się problemu.

Sesja rozpoczęła się z dużym opóźnieniem, a już przed jej rozpoczęciem dzisiejszej sesji Rady Miejskiej obecny na sali obrad poseł KO Robert Jagła potwierdził, iż klub w zamian za współpracę otrzyma stanowiska. – Normalnym jest, iż w momencie kiedy zmienia się koalicja, zmienia się również prezydium rady w tym przypadku naszym kandydatem na przewodniczącego jest pani Beata Szczepankowska. Odsuwamy PiS od władzy. Oczywiście zawsze rozmawialiśmy o tym, iż Koalicja Obywatelska czy wcześniej Platforma powinna mieć swojego wiceprezydenta i pan Iwancz raczej będzie z naszym kandydatem na wiceprezydenta miasta Świdnicy – stwierdził w rozmowie ze Swidnica24.pl.

Sesja z uwagi na spóźnienie Krzysztofa Lewandowskiego rozpoczęła się z opóźnieniem, ale od mocnego uderzenia. Wiceprzewodniczący Rafał Fasuga (Nowa Lewica) złożył wniosek o zmianę porządku obrad i wprowadzenie w punkcie piątym obrad uchwał o odwołaniu przewodniczącego Lewandowskiego oraz wiceprzewodniczącego Andrzeja Ory.

Wniosek grupy radnych Rady Miejskiej w Świdnicy o odwołanie przewodniczącego rady miejskiej jest wynikiem głębokiej, popartej wielomiesięczną obserwacją oceny dotychczasowego sposobu zarządzania pracami rady. Funkcja przewodniczącego rady miejskiej ma charakter ustrojowy, a osoba ją piastująca powinna być strażnikiem standardów demokratycznych, obiektywizmu oraz równego traktowania wszystkich niezależnie od ich przynależności klubowej i reprezentowanych poglądów. W ocenie wnioskodawców, pan Krzysztof Lewandowski porzucił rolę bezstronnego arbitra, przekształcając funkcję przewodniczącego w narzędzie realizacji partyjnej polityki ugrupowań, ugrupowania Prawa i Sprawiedliwości w związku z utratą zaufania niezbędnego do pełnienia funkcji. Podjęcie uchwały o odwołaniu przewodniczącego rady miejskiej jest w pełni uzasadnione i uzasadnienie do wniosku o odwołanie wiceprzewodniczącego. Odwołanie pana Andrzeja Ory jest bezpośrednią konsekwencją straty zaufania do przewodniczącego prezydium rady oraz koniecznością głębokiej reformy sposobu funkcjonowania naszego samorządu – uzasadniał Fasuga. Pod wnioskiem podpisali się radny Rafał Fasuga, radni klubu Beaty Moskal-Słaniewskiej Michał Zastawny, Danuta Morańska i Joanna Gadzińska, a także klubu KO: Jan Dzięcielski, Krzysztof Grudziński, Beata Szczepankowska i Jacek Iwancz.

Przypomnijmy, Krzysztof Lewandowski został wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości za wspieranie prezydent Świdnicy, a Andrzej Ora znalazł się w grupie radnych PiS, którzy sprzeciwili się nakazowi partii głosowania przeciwko absolutorium dla Beaty Moskal-Słaniewskiej. Radna Zofia Skowrońska-Wiśniewska (klub PiS) nazwała wniosek o odwołanie Andrzeja Ory nieprzyzwoitym, Lewandowskiego nie broniła.

Sam Krzysztof Lewandowski stwierdził, iż wnioski mają błędy formalne i zarządził przerwę w obradach do poniedziałku. Tę decyzję jako niezgodna z prawem podważył wiceprzewodniczący Fasuga, zawezwał radce prawnego, a po jego opinii wznowił obrady i wszystkie wnioski o odwołanie wprowadził do programu obrad. Sprzeciw był niewielki – za głosowało 12 radnych, przeciw 4, dwóch wstrzymało się od głosu.

Głosowanie nad odwołaniem przewdniczącego było tajne. Wzięło w nim udział 19 z 21 radnych. 13 głosowało za, przeciw 5, jeden z się wstrzymał. Krzysztof Lewandowski po dwóch latach pełnienia funkcji przestał być przewodniczącym Rady Miejskiej w Świdnicy.

Również w głosowaniu tajnym zapadła decyzja o odwołaniu wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej z Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Ory. W głosowaniu uczestniczyło 18 radnych. 13 było za, 5 przeciw. Ora został odwołany i wrócił zza stołu prezydialnego do stołu szeregowych radnych.

Radny Krzysztof Grudziński zgłosił kandydaturę Jana Dzięcielskiego, szefa klubu KO, byłego przewodniczącego dwóch kadencji Rady Miejskiej i do niedawna jednego z najostrzejszych krytyków Beaty Moskal-Słaniewskiej. Wybory przewodniczącego RM miały charakter tajny. Za głosowało 12 radnych, przeciw 5, wstrzymał się jeden. Jan Dzięcielski objął funkcję.

Kolejne głosowanie dotyczyło funkcji wiceprzewodniczącego RM. Krzysztof Grudziński zaproponował Beatę Szczepankowską (KO) i była to jedyna kandydatura. W głosowaniu tajnym udział wzięło 18; za było 13, przeciw 2, wstrzymały się 3 osoby.

Łupy zostały podzielone. Nowy układ sił powinien zagwarantować Beacie Moskal-Słaniewskiej i wotum zaufania, i absolutorium za wykonanie budżetu.

Agnieszka Szymkiewicz

1 z 8
Idź do oryginalnego materiału