Sześciu uczestników protestu rolników jest teraz w Kancelarii Premiera – domagają się spotkania z Donaldem Tuskiem. Chcą rozmawiać o sytuacji w polskim rolnictwie i unijnej umowie z Mercosurem. Przewodniczący OPZZ Rolników. Sławomir Izdebski powiedział, iż protestujący czekają w biurze przepustek.
– Właśnie czekamy, prosili nas, żeby zaczekać, pani dyrektor, która tutaj była powiedziała, iż poinformuje premiera, poinformuje swoich zwierzchników i czekamy na informację. Znaczy prosiliśmy też, żeby kanapki podwieźć, no to panowie powiedzieli, iż absolutnie nie pozwolą, żeby nam podali tutaj jakiekolwiek kanapki – podkreślił.
Sławomir Izdebski zapowiedział, iż rolnicy będą czekać do skutku.
– Czekamy, zobaczymy. Nie wyobrażam sobie, żeby w dzisiejszych czasach w Kancelarii Premiera doszło do głodówki jeszcze, to już jest naprawdę, byłoby coś nieprawdopodobnego. Ale o ile nie to zaraz ogłosimy głodówkę i też za chwilę kontakt stracimy, bo telefony się rozładowują. Nie chcą nam podłączyć choćby telefonów – dodaje.
Protestujący właściciele gospodarstw obawiają się, iż umowa Unii z państwami Mercosur spowoduje zalanie Europy tanią żywnością z Ameryki Południowej, a w konsekwencji – do upadku polskiego rolnictwa. Rolnicy protestowali w Warszawie przeciwko umowie handlowej Unii Europejskiej z krajami bloku Mercosur. Manifestacja rozpoczęła się na Placu Defilad. Jej uczestnicy przeszli przed Sejm i dalej przed Kancelarię Premiera. Tymczasem ambasadorowie unijnych państw zdecydowali o zwiększeniu ochrony rolników w umowie z Mercosurem. W przyszłym tygodniu decyzje ma podjąć Rada Europejska.
Rolnicy zaś obawiają się napływu taniej, słabej jakości produktów z Ameryki Południowej.
Czytaj też: Tysiące rolników protestuje w Warszawie w sprawie umowy z Mercosurem

3 tygodni temu


![Masz balkon w bloku? Szykuj się na rewolucję. Rząd kończy odwieczny spór o to, kto płaci za remont [NOWE PRZEPISY]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2024/09/8e18dfde-5cd9-48c1-9cb4-fc74a242312d.jpg)








