Robotnicze Protesty Czerwca 1976 były tematem kolejnego „Spotkania ze źródłem archiwalnym” w Archiwum Państwowym w Kielcach. Wydarzenie odbyło się w środę (25 marca).
Prof. Grzegorz Miernik z UJK przypomina, iż do wystąpienia robotników doszło po informacji o podwyżce cen, którą przedstawił w Sejmie ówczesny premier Piotr Jaroszewicz. Wiadomość o planowanych zmianach pojawiła się przed weekendem, a zmiany miały obowiązywać już od poniedziałku.
– Na skutek tego w wielu ośrodkach doszło do protestów. Najbardziej znane są te w Radomiu, w Ursusie, w Płocku. Tymczasem okazuje się, iż takich wystąpień było znacznie więcej, bo miały miejsce w ponad 20 województwach – mówi.
Odbyły się także w ówczesnym województwie kieleckim.
– Jedyny taki masowy protest miał miejsce w fabryce samochodów ciężarowych w Starachowicach i w filii tej fabryki, która znajdowała się w Iłży (wówczas w województwie radomskim). Duży wpływ na to, co się działo w Starachowicach, miały wydarzenia radomskie: bliska odległość, przepływ informacji. Robotnicy, czy pracownicy protestowali i na pierwszej, i na drugiej zmianie – zaznacza.
Za podjęte działania protestujących czekały różne represje. Najmocniej dotknęły robotników w Radomiu, których władza PRL nazwała „warchołami”. Dorota Kitlas-Gawin z Archiwum Państwowego w Radomiu przyznaje, iż reperkusje miały różny charakter.
– Na ulicę wyszło około 17 tysięcy osób, a w kulminacyjnym momencie szacuje się, iż mogło to być choćby do 25 tysięcy osób. o ile chodzi o represje, ciężko powiedzieć, ile osób zostało zwolnionych z pracy, ale na pewno o ile chodzi o procesy zostało skazane około 259 osób, w tym 52 nieletnich. Represje dotknęły prawie wszystkich uczestników: to były zwolnienia z pracy z wilczym biletem, areszty, więzienie i ścieżki zdrowia, czyli przejście przez szpaler funkcjonariuszy, uzbrojonych w pałki – opisuje.
25.03.2026. Archiwum Państwowe w Kielcach „Spotkania ze źródłem archiwalnym”. / Fot. Dorota Klusek – Radio KielcePrzebieg wydarzeń z czerwca 1976 roku pokazują archiwalne dokumenty. Jak zauważa dr Piotr Sławiński z Archiwum Państwowego w Kielcach, nie ma ich zbyt wiele.
– W Archiwum Państwowym w Kielcach i jego oddziale w Sandomierzu można znaleźć dokumenty dość skromne, co wynika z tego, jakie instytucje je tworzyły. Przede wszystkim w oddziale w Sandomierzu zachowały się telefaksy z tego okresu, kiedy Komitet Wojewódzki PZPR w Tarnobrzegu przekazywał do Komitetu Centralnego informacje o sytuacji bieżącej w kraju. To są informacje sprawozdawcze, np. dnia tego i tego odbył się wiec, na dwie godziny dany zakład wstrzymał pracę, iluś pracowników nie podjęło pracy przez godzinę czy przez dzień – wymienia.
Piotr Sławiński przyznaje, iż te wpisy nie oddają atmosfery tamtych czasów. Za to klimat jaki panował wśród zwykłych ludzi oddają audycje, które Polskie Radio Kielce przekazało do Archiwum Państwowego. Są dostępne dla zainteresowanych.
Dr Wiesława Rutkowska, dyrektor Archiwum Państwowego w Kielcach podkreśla, iż czerwiec 1976 był jednym z najważniejszych momentów społecznego sprzeciwu wobec powojennej, komunistycznej władzy w Polsce.
– Chcieliśmy przygotować taką konferencję, aby upamiętnić strajkujących robotników, wydarzenia, ale też aby przypomnieć społeczeństwu o tym, jak powiedziałam, jednym z najważniejszych momentów w historii Polski. Wydarzenia te były impulsem do powstania środowisk solidarnościowych, takich jak Komitet Obrony Robotników, które odegrały istotną rolę w kształtowaniu późniejszej opozycji demokratycznej w Polsce – tłumaczy.
25.03.2026. Archiwum Państwowe w Kielcach „Spotkania ze źródłem archiwalnym”. / Fot. Dorota Klusek – Radio KielceProf. Grzegorz Miernik zwraca uwagę, iż Czerwiec 1976 roku był kolejnym z „polskich miesięcy”.
– Październik ‘56, trochę także Marzec ‘68, choć tu tło było zupełnie inne, Grudzień ‘70, no i Czerwiec ’76. Potem mamy oczywiście polski sierpień. Upraszczając, powody generalnie były te same, czyli pogarszające się warunki bytowe ludności, co przekładało się na kłopoty aprowizacyjne. W przypadku roku 1976 był to taki pierwszy namacalny dowód porażki polityki nowej ekipy, która przejęła władzę po grudniu 1970 roku. Zapowiedzi były bardzo szumne i trzeba powiedzieć, iż w pierwszych latach te efekty w wymiarze gospodarczym i odbiorze społecznym były pozytywne. Natomiast mniej więcej od 1974, a już w 1975 na pewno było widać załamanie tej polityki. Kraj po prostu staczał się powoli w kryzys, co wynikało z błędów polityki gospodarczej, ogromnego zadłużenia się na modernizację. Dało się też odczuć efekty kryzysu naftowego, bo po wojnie Jom Kippur, cały świat ogarnął kryzys naftowy. Inną istotną kwestią było wejście na rynek dorosłych, powojennego wyżu demograficznego. Mocno dawał się we znaki problem z brakiem mieszkań – wymienia.
Senat RP zadecydował, iż w 50. rocznicę wydarzeń z 25 czerwca 1976 roku w Radomiu, Ursusie i Płocku, rok 2026 będzie obchodzony jako Rok Robotniczych Protestów Czerwca 1976.


1 godzina temu











