Prezydent podpisał. Pracujesz w tym zawodzie? Nie zapłacisz ani grosza podatku

1 godzina temu

Ustawa znosząca podatek dochodowy od niektórych grup zawodowych ma już podpis prezydenta. Zanim jednak pierwsza wypłata przyjdzie bez potrąceń, musi zapaść jeszcze jedna decyzja, i to nie w Polsce.

Fot. Warszawa w Pigułce

Sejm przyjął ustawę niemal jednogłośnie, Senat bez jednego głosu sprzeciwu

Chodzi o ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu wsparcia przedsiębiorstw żeglugowych oraz stworzenia warunków ich funkcjonowania pod polską banderą, przygotowaną przez Ministerstwo Infrastruktury. Sejm uchwalił ją w czerwcu, a poparcie było wyjątkowe jak na polski parlament: 431 posłów za, czterech wstrzymujących się i ani jednego głosu przeciw. Senat wniósł poprawki techniczno-legislacyjne i redakcyjne, po czym przyjął całość jednogłośnie, głosami 92 senatorów. Prezydent Karol Nawrocki złożył podpis 14 sierpnia, zamykając krajową ścieżkę legislacyjną.

Cel deklarowany przez resort jest podwójny: poprawa konkurencyjności polskich przedsiębiorstw żeglugowych i zatrzymanie w kraju specjalistów, którzy od lat zaciągają się do armatorów zagranicznych. Polski sektor żeglugowy od dawna wskazywał podatki i regulacje jako główny powód, dla którego statki nie podnoszą polskiej bandery.

Ulga nie obejmie każdego, kto pracuje w branży morskiej

Warto to powiedzieć wprost, bo hasło o zerowym podatku dla marynarzy sugeruje więcej, niż zawiera ustawa. Zwolnienie dotyczy osób wykonujących pracę na statkach spełniających warunki określone w przepisach, a znaczenie mają trzy rzeczy naraz: rodzaj jednostki, jej bandera oraz sposób jej wykorzystania. Preferencja może objąć dochody marynarzy pracujących między innymi na statkach służących do budowy i obsługi instalacji morskich, do układania rurociągów oraz do ratownictwa pełnomorskiego, a także na kablowcach, statkach badawczych i dźwigach pływających.

Jednocześnie zniesiono ograniczenie, które dotąd najbardziej doskwierało załogom. Wcześniej ulga wymagała pracy wyłącznie na statkach pod polską banderą, a teraz wystarczy bandera dowolnego państwa Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem posiadania przez marynarza obywatelstwa jednego z tych krajów. Dla ludzi pływających u armatorów norweskich, duńskich czy holenderskich to zmiana o zasadniczym znaczeniu, bo dotychczas ich sytuacja podatkowa była przedmiotem nieustannych sporów.

Przepisy podatkowe zadziałają dopiero po decyzji Komisji Europejskiej

Tu leży najważniejsze zastrzeżenie całej sprawy. Zarówno zerowy PIT, jak i rozszerzony podatek tonażowy stanowią pomoc publiczną, więc wymagają formalnej i pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności z rynkiem wewnętrznym. Odpowiednia klauzula warunkowa została wpisana wprost do tekstu ustawy.

Mechanizm wejścia w życie jest przy tym rozłożony w czasie bardziej, niż wynikałoby to z samego oczekiwania na Brukselę. Nowe przepisy podatkowe stosuje się do dochodów uzyskanych od 1 stycznia roku następującego po roku, w którym Komisja wyda pozytywną decyzję. jeżeli więc decyzja zapadnie jeszcze w tym roku, marynarze skorzystają z ulgi dopiero od 2027 r. jeżeli przeciągnie się do przyszłego roku, termin przesunie się o kolejnych dwanaście miesięcy.

Podobnie ostrożnie na skutki ustawy patrzy branża. Jak powiedziała prezes Północnej Izby Gospodarczej Hanna Mojsiuk, cytowana przez portal Strefa Biznesu, w tym zakresie potrzebna pozostało pozytywna decyzja Komisji Europejskiej, a dopiero po jakimś czasie będzie można oceniać jej efektywność i to, czy przekonała marynarzy i armatorów. Jej zdaniem zwiększanie udziału polskiej bandery będzie procesem długotrwałym i w pierwszej kolejności może dotyczyć nowych statków, a nie jednostek już zarejestrowanych gdzie indziej.

Armatorzy zapłacą od pojemności statku, a nie od dochodu

Druga część reformy dotyczy firm i jest w praktyce równie istotna. Podatek tonażowy to ryczałtowa forma opodatkowania, w której podstawę stanowi pojemność netto statku, a nie klasycznie liczony dochód. Przedsiębiorstwa żeglugowe mogą wybrać go zamiast podatku dochodowego od osób prawnych, co przy dobrej koniunkturze oznacza wyraźnie niższe obciążenie i, co równie ważne, przewidywalność.

Nowelizacja poszerza krąg uprawnionych. Z rozwiązania będą mogli korzystać nie tylko armatorzy, ale również zarządcy statków, a preferencyjny system obejmie jednostki pod banderami wszystkich państw UE i EOG, nie tylko polskiej. Intencją jest przyciągnięcie kapitału żeglugowego i skłonienie firm do rejestrowania oraz zarządzania flotą z terytorium Polski. Podobnie jak przy uldze dla załóg, ta część przepisów czeka na zgodę Komisji.

Internet na pokładzie i bezpłatne wyżywienie stają się obowiązkiem armatora

Trzeci filar ustawy nie ma nic wspólnego z podatkami i wchodzi w życie niezależnie od decyzji Brukseli. Nowela zmienia ustawę o pracy na morzu, wdrażając poprawki z 2022 r. do Konwencji o pracy na morzu z 2006 r. Armatorzy będą musieli zapewnić marynarzom bezpłatny i odpowiednio szybki dostęp do internetu na pokładzie, certyfikowaną odzież roboczą, wyżywienie o określonym standardzie oraz bezpieczną wodę pitną.

Uporządkowano też kwestie, które przez lata funkcjonowały jako branżowe kuriozum. Nowy mechanizm zakupu leków ma usunąć przeszkody wynikające z prawa farmaceutycznego, które utrudniały zaopatrywanie apteczek okrętowych. Doprecyzowano zasady badań lekarskich marynarzy oraz obowiązki armatorów dotyczące finansowego zabezpieczenia leczenia i wypłaty wynagrodzenia w okresie niezdolności do pracy. Dla załóg pływających miesiącami bez kontaktu z lądem dostęp do sieci nie jest przy tym udogodnieniem, tylko warunkiem utrzymania kontaktu z rodziną.

Marynarz nie musi mieszkać nad morzem, a spór o jego podatek i tak kończy się w Warszawie

Wbrew wyobrażeniom praca na morzu nie jest zawodem zarezerwowanym dla mieszkańców Wybrzeża. Marynarze i technicy offshore mieszkają w całej Polsce, także na Mazowszu i w samej stolicy, bo kontrakty realizuje się w cyklach kilkumiesięcznych, a między nimi wraca się do domu niezależnie od jego adresu. Zwolnienie nie jest w żaden sposób powiązane z miejscem zamieszkania, więc mieszkaniec Warszawy skorzysta z niego dokładnie tak samo jak mieszkaniec Gdyni.

Stolica jest za to miejscem, w którym rozstrzyga się druga część tej historii. Ustawę przygotowało Ministerstwo Infrastruktury, a spory podatkowe marynarzy kończą swój bieg przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, mającym siedzibę w Warszawie. Sporów tych ustawa nie zamyka, bo dotyczą one prawa do ulgi abolicyjnej i lat wcześniejszych. Fiskus kwestionuje w nich między innymi to, czy działalność określonych jednostek mieści się w pojęciu transportu międzynarodowego, na przykład przy przewozie personelu i materiałów do instalacji offshore, oraz żąda wykazania, iż podatek został faktycznie rozliczony za granicą.

Trzy rzeczy do sprawdzenia, zanim ktoś zacznie liczyć na wyższą wypłatę

Pierwsza to termin, bo od niego zależy wszystko. Do czasu wydania decyzji przez Komisję Europejską nic się nie zmienia i zaliczki na podatek pobierane są na dotychczasowych zasadach. Planowanie domowego budżetu w oparciu o zerowy PIT przed tą datą to prosta droga do kłopotów, zwłaszcza przy kredycie hipotecznym liczonym od dochodu netto.

Druga to sprawdzenie, czy konkretna jednostka i konkretne stanowisko mieszczą się w zakresie zwolnienia. Ustawa wymienia typy statków i wiąże ulgę z banderą państwa UE lub EOG oraz z obywatelstwem, a rozstrzygnięcie zależy od dokumentów kontraktowych i od charakteru wykonywanej pracy. Osoby zatrudnione przez agencje pośredniczące powinny zapytać wprost o banderę jednostki i o jej przeznaczenie, bo to dwie informacje decydujące o wszystkim.

Trzecia dotyczy lat poprzednich i jest osobną sprawą. Nowe przepisy nie działają wstecz i nie rozwiązują toczących się postępowań o ulgę abolicyjną. Kto ma otwarty spór z urzędem skarbowym za wcześniejsze okresy, powinien prowadzić go dalej według dotychczasowych zasad i nie zakładać, iż podpis prezydenta cokolwiek w tej sprawie zmienia. Zmienia natomiast perspektywę na przyszłość, i to dopiero po decyzji, która zapadnie w Brukseli.

Idź do oryginalnego materiału