Burza wokół raportu Marka Polska. Wiceminister Borys ma problem?

1 godzina temu
Prawo i Sprawiedliwość oraz Rozwój Plus złożyły do prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa w związku z publikacją raportu "Polaków portret własny". Dokument firmowany przez think tank Marka Polska oraz opatrzony logiem Ministerstwa Sportu i Turystyki okazał się tworem sztucznej inteligencji, pełnym żenujących błędów. Na czołówki portali trafił wiceminister sportu Piotr Borys, który rok temu w mediach społecznościowych chwalił to opracowanie, a dziś mówi, iż go nie czytał. Raport zawiera oczywiste bzdury. Na przykład, iż młodzi Polacy płynnie posługują się językiem mandaryńskim, Katowice leżą w „północnym centrum Polski”, a Polska ma pięcioro noblistów. Według oceny specjalistów, w lwiej części został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Opozycja podejrzewa, iż bezużyteczny gniot powstał za rządowe pieniądze - stąd doniesienie do prokuratury i CBA.

Ministerstwo Sportu i Turystyki zaprzecza. Owszem, wydało prawie 180 tys. zł na projekt Marka Polska, bo zależało mu na stworzeniu spójnej, długofalowej podstrategii promocji i budowy wizerunku kraju na arenie międzynarodowej oraz krajowej. Resort zapłacił za badania, konferencje, warsztaty eksperckie i panele dyskusyjne, jak również za obszerne opracowanie pod nazwą "Strategia Marki Polska". Ale według MSiT w zakres umowy nie wchodziło przygotowanie raportu "Polaków portret własny". Krytykowany raport był własną inicjatywą thin
Idź do oryginalnego materiału