Prezydent Aleksander Miszalski skierował pozew przeciwko posłowi Konfederacji Konradowi Berkowiczowi. Domaga się przeprosin oraz wpłaty 30 tys. zł na rzecz Hospicjum Świętego Łazarza w Krakowie. Sprawa dotyczy wpisu parlamentarzysty, w którym zasugerował on, iż Miszalski posiada udziały w spółce 4Travel – firmie, która otrzymała blisko 140 tys. zł dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy.
Poseł Konfederacji 8 sierpnia w mediach społecznościowych napisał, iż „brat prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z PO, Henryk Miszalski, razem z prezydentem miasta, posiadają duże udziały w firmie 4Travel, która właśnie… otrzymała prawie 140 tysięcy zł dotacji z KPO”. W tym samym wpisie dodał, iż zastanawia się, czy właśnie tę spółkę miał na myśli premier, mówiąc o konieczności zwrotów dotacji.
Aleksander Miszalski odpowiedział, iż stwierdzenia posła są nieprawdziwe. – Po pierwsze, poseł Berkowicz jawnie kłamie twierdząc, iż posiadam udziały w spółce 4Travel. Moje oświadczenie majątkowe jest dostępne publicznie. Nie znajdują się w nim żadne akcje czy udziały w jakichkolwiek firmach – oświadczył prezydent Krakowa.
Prezydent zaznaczył również, iż decyzje dotyczące przyznawania dotacji w ramach Krajowego Planu Odbudowy zapadają na podstawie obowiązujących przepisów i transparentnych kryteriów. Potwierdził jednocześnie, iż firma, z którą był wcześniej związany, otrzymała 138 tys. zł dofinansowania, podobnie jak wiele innych przedsiębiorstw z branży HoReCa dotkniętych skutkami pandemii.
Kilka dni po publikacji wpisu prezydent Aleksander Miszalski wezwał posła Konrada Berkowicza do zaprzestania naruszania dóbr osobistych, wyznaczając mu 48 godzin na opublikowanie przeprosin. Ponieważ takie oświadczenie nie zostało złożone, prezydent zdecydował się skierować sprawę do sądu, domagając się przeprosin oraz wpłaty 30 tys. zł na rzecz Hospicjum Świętego Łazarza w Krakowie.
Tło sprawy sięga szerszej dyskusji o dotacjach z Krajowego Planu Odbudowy. Z programu skorzystały mikro, małe i średnie firmy z branży turystycznej i gastronomicznej, które w czasie pandemii odnotowały znaczące spadki obrotów. Bezzwrotne wsparcie wynosiło od 50 tys. do 540 tys. zł. Po publikacji listy beneficjentów w przestrzeni publicznej pojawiły się krytyczne komentarze dotyczące przeznaczenia części środków. Dyskusję wywołały m.in. inwestycje w jachty, łodzie motorowe, symulatory sportowe czy rozbudowę stref rekreacyjnych.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zapowiedziała kontrole, które mają zweryfikować prawidłowość wykorzystania środków. Wyniki pierwszych weryfikacji mają być znane we wrześniu.