Polski wolontariusz zginął na Ukrainie. Został trafiony przez rosyjskiego drona

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Polski wolontariusz zginął na Ukrainie. Został trafiony przez rosyjskiego drona


Polski wolontariusz zginął na Ukrainie wskutek rosyjskich działań zbrojnych. Informację potwierdził rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Resort apeluje o uszanowanie prywatności rodziny i deklaruje pomoc konsularną.

Tragiczna wiadomość potwierdzona przez MSZ

Polski wolontariusz stracił życie na Ukrainie po trafieniu przez rosyjskiego drona. We wtorek przekazał tę informację Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Nie ujawniono danych zmarłego ani szczegółów dotyczących miejsca zdarzenia.

MSZ zaapelowało o uszanowanie prywatności rodziny. To wezwanie trzeba potraktować poważnie. W chwili żałoby bliscy mają prawo do ciszy, a obowiązkiem mediów jest przekazać potwierdzone fakty bez pogoni za sensacją.

Resort oraz polska placówka dyplomatyczna na Ukrainie zadeklarowały gotowość do udzielenia rodzinie wsparcia konsularnego. Na obecnym etapie są to jedyne informacje oficjalnie podane przez stronę polską.

Służba, za którą zapłacił życiem

Wolontariusze działający na Ukrainie niosą pomoc w kraju objętym pełnoskalową wojną rozpoczętą przez Rosję 24 lutego 2022 roku. choćby gdy nie biorą udziału w walce, pracują w warunkach realnego zagrożenia. Rosyjskie uderzenia dronowe nie pozostawiają bezpiecznej granicy między zapleczem a strefą działań wojennych. Śmierć Polaka przypomina o tym w sposób bolesny i osobisty.

Nie znamy zakresu jego misji, dlatego nie wolno dopisywać szczegółów ani budować legendy z niepotwierdzonych informacji. Wiemy natomiast, iż pojechał pomagać i zginął wskutek rosyjskich działań zbrojnych. Za tę służbę należy mu się wdzięczna pamięć. Jego rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia.

Rosyjska wojna zabija także ludzi niosących pomoc

Odpowiedzialność za tę tragedię prowadzi do agresora. Rosja uczyniła z dronów jedno z narzędzi codziennej wojny prowadzonej przeciwko Ukrainie. Jej skutki ponoszą żołnierze, cywile oraz osoby zaangażowane w pomoc humanitarną.

Dla Polski ta śmierć ma wymiar szczególny. Ginie nasz rodak, który podjął ryzyko służby poza granicami kraju. Zarazem otrzymujemy kolejne ostrzeżenie, iż rosyjska agresja nie jest odległym sporem. Toczy się tuż za polską granicą i bezpośrednio dotyka Polaków. Państwo musi zapewnić rodzinie wszelką należną pomoc, a osobom wyjeżdżającym z misjami pomocowymi rzetelną informację o zagrożeniu i skuteczne wsparcie konsularne.

Dziś pierwszeństwo ma jednak pamięć o zmarłym i szacunek dla jego bliskich. Cześć jego pamięci.

Źródło: Bankier.pl

Idź do oryginalnego materiału