Ostatnio w sieci wybuchła prawdziwa burza. Politycy opozycji i internauci grzmią, iż Polska po raz pierwszy w historii przekroczyła zapisany w naszej Konstytucji limit zadłużenia, czyli słynne 60 procent PKB. Brzmi groźnie, bo przekroczenie tej granicy wymuszałoby gwałtowne cięcia wydatków. Czy państwo polskie jest na skraju konstytucyjnej niewypłacalności, czy to zwykły sieciowy fejk?