Jak opowiadać o regionie, którego historia jest jednocześnie polska, niemiecka, czeska, śląska i europejska? Co zrobić z miejscami, które dla jednych są zabytkami, dla innych symbolami bolesnej przeszłości, a jeszcze dla innych częścią rodzinnej pamięci? I wreszcie – jak chronić takie dziedzictwo, nie zamieniając historii w kolejne pole politycznej bitwy? 16 września w Opolu spróbują odpowiedzieć na te pytania uczestnicy II Kongresu Śląskich Samorządowców. Data i temat nie są przypadkowe. Kongres odbywa się w roku 35-lecia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Śląsk jest chyba jednym z najgorszych miejsc do opowiadania historii jednym zdaniem. I właśnie dlatego jednym
z najlepszych do rozmowy o niej.
Granice się tu przesuwały, państwa zmieniały, języki mieszały, a ludzie często pozostawali dokładnie w tym samym miejscu. W jednej rodzinie mogą się spotkać doświadczenia polskie, niemieckie i śląskie, a na kilku kilometrach kwadratowych – zabytki i miejsca pamięci pozostawione przez zupełnie różne epoki oraz systemy polityczne.
Organizatorzy II Kongresu Śląskich Samorządowców wychodzą więc od stwierdzenia, które adekwatnie mogłoby być mottem całego spotkania: wielokulturowość Górnego Śląska nie jest problemem, który trzeba rozwiązać. Jest rzeczywistością, którą trzeba zrozumieć i nauczyć się odpowiedzialnie nią zarządzać.
Kongres odbędzie się w środę, 16 września 2026 roku w Opolu. Jego główne pytanie brzmi: „Dlaczego i jak w nowoczesny sposób chronić dziedzictwo kulturowe w wielokulturowym regionie?”. Organizatorem są Śląscy Samorządowcy, a partnerem strategicznym przedsięwzięcia jest Muzeum Ziemi Górnośląskiej – Oberschlesisches Landesmuseum w Ratingen.
35 lat od traktatu, który zmienił polsko-niemieckie sąsiedztwo
Punktem odniesienia dla całej dyskusji będzie podpisany 17 czerwca 1991 roku Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Dokument miał szczególne znaczenie dla takich regionów jak Opolszczyzna. Jego artykuły 20–22 potwierdziły m.in. prawa osób należących do mniejszości niemieckiej w Polsce oraz osób polskiego pochodzenia w Niemczech do zachowania i rozwijania własnej tożsamości kulturowej, językowej i historycznej. W ocenie autorów memorandum Kongresu stworzyło to podstawy nie tylko dla działalności organizacji społecznych czy edukacji regionalnej, ale również dla współpracy transgranicznej i bardziej otwartego podejścia do skomplikowanej historii pogranicza.
Po 35 latach organizatorzy chcą jednak spojrzeć na traktat nie jak na historyczny dokument, który można odłożyć do archiwum, ale jak na punkt wyjścia do pytania o współczesność. Europa ponownie mierzy się przecież ze sporami o pamięć, tożsamość i interpretację historii.
W tej perspektywie szczególnego znaczenia nabierają samorządy. To właśnie miasta, gminy i regiony na co dzień podejmują decyzje dotyczące zabytków, pomników, nazw, muzeów, lokalnej edukacji czy rewitalizacji historycznych przestrzeni.
„Wielokulturowość Śląska nie jest problemem do rozwiązania. Jest faktem, który należy zrozumieć i mądrze zagospodarować. A to wymaga spokojnej, naukowej rozmowy” – podkreśla Łukasz Jastrzembski, przewodniczący Śląskich Samorządowców.
To także próba odejścia od pokusy wyboru jednej „właściwej” historii Śląska. W memorandum programowym zapisano wprost, iż dziedzictwo regionu obejmuje doświadczenia polskie, niemieckie, śląskie i europejskie. Wielowarstwowość ta wymaga ostrożności zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji dotyczących miejsc pamięci, przestrzeni publicznej oraz edukacji regionalnej.
Góra św. Anny – przykład historii, której nie da się uprościć
Jednym z konkretnych przykładów, do których odwołują się organizatorzy, jest Góra św. Anny. To miejsce wręcz modelowo pokazuje, jak skomplikowana może być pamięć historyczna Górnego Śląska.
Spotykają się tam warstwy religijna, regionalna, narodowa i polityczna. Amfiteatr powstały w okresie III Rzeszy był częścią nazistowskiej architektury pamięci. Po 1945 roku przestrzeń została przekształcona i wpisana w zupełnie inną, państwową narrację historyczną. Dziś sama obecność tego dziedzictwa oraz sposób jego interpretowania przez cały czas wywołują dyskusje.
I właśnie w takich przypadkach zaczyna się problem znacznie poważniejszy niż zwykła konserwacja zabytków.
Co adekwatnie chronimy? Architekturę? Świadectwo epoki? Pamięć ludzi? A może zachowujemy obiekt po to, żeby pokazać mechanizmy działania systemu, który go stworzył?
Autorzy memorandum proponują rozwiązanie dalekie od dwóch skrajności: ani wymazywanie niewygodnych fragmentów historii, ani bezrefleksyjne konserwowanie dawnych narracji ideologicznych. Zamiast tego mówią o wiedzy historycznej, edukacji, dialogu społecznym oraz wieloperspektywicznym przedstawianiu przeszłości.
Historycy, muzealnicy i samorządowcy przy jednym stole
Kongres rozpocznie się o godzinie 10.00. Uczestników powitają Łukasz Jastrzembski, przewodniczący Śląskich Samorządowców, oraz Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałkini województwa opolskiego.
Pół godziny później rozpocznie się pierwszy panel: „Dlaczego i jak w nowoczesny sposób chronić trudne dziedzictwo kulturowe?”.
Dyskusję poprowadzi Zbigniew Przybyłka – historyk, filolog klasyczny, publicysta i współautor podcastu „Szyb Kultury”. Wśród uczestników znajdzie się dr hab. Joanna Lusek, historyczka i muzealniczka, naczelnik Delegatury IPN w Opolu, zajmująca się m.in. historią społeczną i kulturową Górnego Śląska oraz pamięcią zbiorową.
Do Opola przyjedzie również Basil Kerski, wieloletni dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, a od 2026 roku prezydent Domu Historii Nadrenii Północnej-Westfalii w Düsseldorfie.
W pierwszej debacie uczestniczyć będzie także prof. Robert Traba – historyk i politolog, badacz pamięci zbiorowej związany z Instytutem Studiów Politycznych PAN, od lat zaangażowany w dialog polsko-niemiecki.
Opolską perspektywę samorządową przedstawi Rafał Bartek, przewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim i wiceprzewodniczący Śląskich Samorządowców.
To zestawienie jest istotne, bo rozmowa nie ma ograniczyć się do akademickiego sporu historyków. Przy jednym stole mają znaleźć się ludzie zajmujący się badaniem przeszłości, zarządzaniem kulturą, polityką pamięci i codziennym funkcjonowaniem samorządu.
Historia historią, ale zabytki trzeba jeszcze za coś ratować
Druga część Kongresu będzie znacznie bardziej praktyczna. O godzinie 12.30 rozpocznie się panel „Pomiędzy dziedzictwem a praktyką. Jak chronić i gdzie pozyskać środki na ochronę dziedzictwa kulturowego?”.
To ważne przesunięcie akcentu. Można bowiem godzinami dyskutować o wartości zabytków, ale na końcu pozostają dach wymagający remontu, niszczejąca elewacja, opuszczony obiekt poprzemysłowy albo gmina, której zwyczajnie nie stać na ratowanie historycznego budynku.
Drugą debatę poprowadzi dr David Skrabania, dyrektor Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Ratingen i badacz historii Górnego Śląska.
W panelu weźmie udział Iwona Solisz, dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego, konserwator zabytków i zabytkoznawca, mająca doświadczenie zarówno jako konserwator samorządowy, jak i wojewódzki konserwator zabytków.
Obok niej zasiądzie Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy i przewodniczący Śląskich Samorządowców, a także dr Stanisław Lessaer – urbanista i architekt związany z Politechniką Śląską.
Perspektywę ochrony konserwatorskiej przedstawi Zbigniew Bomersbach, Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków, wcześniej architekt miejski Opola. Z kolei dr Aleksandra Paradowska z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu zajmuje się m.in. architekturą XX wieku i trudnym dziedzictwem architektonicznym Europy Środkowej – a więc również pytaniem o to, co robić z obiektami, których wartość architektoniczna splata się z ideologią i polityką epoki, w której powstały.
Nie wymazać. Nie przemilczeć. Wytłumaczyć
W memorandum programowym organizatorzy idą jeszcze dalej. Wskazują obszary, w których potrzebna jest dalsza kooperacja polsko-niemiecka i regionalna: tworzenie standardów postępowania z trudnym dziedzictwem, rozwój edukacji regionalnej i obywatelskiej, rewitalizacja historycznych i postindustrialnych przestrzeni, kooperacja muzeów i instytucji kultury oraz zwiększanie kompetencji samorządów w zakresie dialogu społecznego i polityki pamięci.
Za tym urzędowo brzmiącym katalogiem kryje się jednak całkiem fundamentalne pytanie: czy można zbudować wspólnotę, jeżeli z jej historii wybiera się tylko wygodne fragmenty?
Według autorów kongresowego memorandum – nie. Ochrona prawa do własnej tożsamości i pamięci nie może prowadzić do konfliktów ani podważania spójności państwa. Ale wspólnoty obywatelskiej nie da się również budować przez przemilczanie lub upraszczanie historii.
To w przypadku Górnego Śląska ma znaczenie szczególne. Tutaj historia nie zawsze układa się zgodnie z prostymi narodowymi podziałami. I prawdopodobnie dlatego rozmowa o niej bywa trudniejsza, ale jednocześnie bardziej potrzebna.
Organizatorzy chcą, by efektem Kongresu była nie tylko kolejna debata o przeszłości, ale poszukiwanie modeli, które można stosować w praktyce – w muzeach, szkołach, samorządach i przy podejmowaniu decyzji dotyczących konkretnych miejsc.
„Tegoroczna debata poświęcona trudnemu dziedzictwu kulturowemu będzie przestrzenią wypracowywania nowoczesnych i odpowiedzialnych modeli zarządzania pamięcią historyczną, opartych na dialogu, wiedzy i wieloperspektywicznej interpretacji historii” – zapowiadają Śląscy Samorządowcy.
Kongresowi towarzyszyć będzie również wystawa przygotowana przez Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Ratingen „Krzyż w cieniu dyktatur – Kościół katolicki na Górnym Śląsku w czasie nazizmu i komunizmu”.
W gruncie rzeczy cały Kongres sprowadza się więc do pytania znacznie szerszego niż to, co zrobić z jednym zabytkiem, pomnikiem czy starym amfiteatrem. Chodzi o to, czy potrafimy zachować historię bez jej idealizowania i mówić o niej bez jej używania przeciwko sobie.
Na Śląsku, gdzie nawarstwiające się przez pokolenia historie są częścią codziennego krajobrazu, trudno znaleźć lepsze miejsce do rozpoczęcia takiej rozmowy.
II Kongres Śląskich Samorządowców
Kiedy: 16 września 2026 r.
Gdzie: Opole
Temat: „Dlaczego i jak w nowoczesny sposób chronić dziedzictwo kulturowe w wielokulturowym regionie?”
10.00 – otwarcie Kongresu
10.30 – panel „Dlaczego i jak w nowoczesny sposób chronić trudne dziedzictwo kulturowe?”
12.00 – przerwa
12.30 – panel „Pomiędzy dziedzictwem a praktyką. Jak chronić i gdzie pozyskać środki na ochronę dziedzictwa kulturowego?”
Organizatorem wydarzenia są Śląscy Samorządowcy, a partnerem strategicznym – Muzeum Ziemi Górnośląskiej (Oberschlesisches Landesmuseum) w Ratingen.


![Drugi magazyn z programu ochrony ludności powstanie w powiecie płockim. Samorząd pozyskał właśnie pieniądze [FOTO]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/08/770387898_1660994259360241_3359845621097566719_n-Medium.jpg)






