Dane The Economist mają wskazywać, iż Polska zajmuje pierwsze miejsce wśród państw europejskich pod względem skali „drenażu majątku”. Chodzi o systematyczny odpływ dochodów pierwotnych – przede wszystkim zysków generowanych przez firmy z kapitałem zagranicznym – co sprawia, iż część wartości wytworzonej w Polsce nie pozostaje w kraju, ale trafia do właścicieli zagranicznych.
Kluczowym wskaźnikiem jest saldo dochodów pierwotnych w bilansie płatniczym. Obejmuje ono przede wszystkim:
- dywidendy i reinwestowane zyski firm z udziałem kapitału zagranicznego,
- odsetki od kredytów i obligacji,
- wynagrodzenia pracowników-nierezydentów.
W Polsce saldo to od lat jest mocno ujemne. Według danych Narodowego Banku Polskiego w poszczególnych miesiącach i kwartałach 2025–2026 deficyt dochodów pierwotnych sięgał kilkunastu–dwudziestu kilku miliardów złotych. W czerwcu 2026 r. odnotowano choćby rekordowy miesięczny deficyt rzędu ponad 4 mld euro, w dużej mierze związany z sezonowymi wypłatami dywidend i rozliczeniem reinwestowanych zysków.
W ujęciu rocznym skala odpływu w kategoriach dochodów pierwotnych i wtórnych bywa szacowana na około 140 mld zł (jak wskazywał m.in. Mateusz Morawiecki, powołując się na bilans płatniczy). To kwota porównywalna z dużymi programami unijnymi czy znaczną częścią budżetu państwa.
Polska w ciągu trzech dekad przyciągnęła ogromny napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ). Szacuje się, iż łącznie było to ponad 390 mld dolarów. Znaczna część największych przedsiębiorstw działających w Polsce należy do inwestorów zagranicznych.
W efekcie produkt krajowy brutto (PKB) – który mierzy wartość wytworzoną na terytorium Polski – jest systematycznie wyższy niż dochód narodowy brutto (GNI/GNP), który pokazuje, ile dochodu faktycznie przypada mieszkańcom i firmom krajowym.
Podobne zjawisko występuje w innych gospodarkach Europy Środkowej, które mocno otworzyły się na kapitał zagraniczny (Czechy, Węgry, Słowacja, Rumunia).
Krytycy modelu zależnego rozwoju wskazują, iż Polska stała się „kolonią” lub „folwarkiem”, w którym lokalna praca i zasoby generują zyski dla zagranicznych właścicieli, a kraj traci kontrolę nad strategicznymi sektorami. Podkreślają rosnące koszty życia, presję na płace i fakt, iż mimo wzrostu PKB wiele korzyści „wycieka”.
Z drugiej strony ekonomiści zwracają uwagę, iż zagraniczny kapitał przyniósł technologię, know-how, miejsca pracy, dostęp do rynków eksportowych i modernizację infrastruktury.
Bez zmiany struktury własnościowej gospodarki ujemne saldo dochodów pierwotnych będzie się utrzymywać. Jednocześnie odwrócenie tego trendu wymagałoby nie tylko retoryki, ale konkretnych decyzji: poprawy klimatu inwestycyjnego dla firm krajowych, wzmocnienia rynku kapitałowego i świadomej polityki przemysłowej.












![[FOTO] Szkolenie z pierwszej pomocy i obsługi defibrylatora AED w OSP w Zabrzegu](https://img.czecho.pl/2026/10/szkolenie_z_pierwszej_pomocy_i_obslugi_defibrylatora_aed_w_osp_w_zabrzegu_22_10_202_489a.jpg)

![[FOTO] Nie lada gratka dla starszych i młodszych. Trwa wystawa "Kolejkowo - Para, Stal, Olej"](https://img.czecho.pl/2026/10/wystawa_makiet_kolejowych_w_starej_cynkowni_3399.jpg)
