Nie milknie echo wpisów amerykańskiego ambasadora w Polsce – Tom Rose ostro krytykował w nich marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który nie poparł wniosku o pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa. Ambasador we wpisach pytał też: "Czy powinniśmy zabrać wszystkich naszych żołnierzy i sprzęt razem z nami?". Ten post później jednak usunął. Sprawę komentowali w Polskim Radiu RDC polityczni goście audycji „Bez ogródek” Agnieszki Gozdyry.
Zdaniem Michała Szczerby z Koalicji Obywatelskiej, potrzebna jest deeskalacja tego sporu.
– Mam przekonanie, iż jednak jesteśmy na siebie skazani. I Polska, i Stany Zjednoczone, ze względu na bezpieczeństwo i... no takie sytuacje, czasami sztucznie wykreowane, czasami przez przypadek, przez głupotę, no nie powinny mieć miejsca.
„Nie możemy być w konflikcie”
O deeskalacji mówił także Adam Nowak z PSL.
– Nie możemy być w tak regularnym, choćby medialnym, X-owym, internetowym konflikcie najważniejszych osób w państwie i ambasadora Stanów Zjednoczonych. Potrzebna jest nam deeskalacja i w pełni zgadzam się z poglądami pana premiera Radosława Sikorskiego, wiceminister Władysława Teofil-Bartoszewski też o tym mówił, iż potrzebujemy takiej deeskalacji. Można powiedzieć na różne sposoby, czasem takie bardziej zawoalowane, mógł inaczej pan marszałek Czarzasty powiedzieć.
Decyzja marszałka Sejmu była słuszna, jak podkreślała Joanna Wicha z Lewicy.
– Pan marszałek nie poparł tego pomysłu o tym, żeby prezydent Trump dostał Nagrodę Nobla z jednego konkretnego powodu. Po pierwsze, iż mu się to nie należy, bo żeby się należało, to niech chociaż zakończy jedną wojnę. Po drugie, pan prezydent Trump obraził nasze siły zbrojne, naszych żołnierzy, naszych weteranów. Powiedział, iż nie braliśmy tam w zasadzie udziału, a choćby jeżeli to gdzieś tam na tyłach. Dewaluowanie tego naszego udziału było moim zdaniem wystarczającym powodem do tego, żeby o takiej pokojowej nagrodzie Nobla nie mówić.
O słuszności decyzji marszałka Sejmu mówił też Mateusz Merta z partii Razem.
– My jako razem oczywiście zgadzamy się z tą decyzją marszałka. Ona jest zresztą tożsama z tymi reakcjami, które widzieliśmy wśród innych państw Europy Zachodniej. Natomiast oczywiście to była medialna operacja marszałka Czarzastego, który celowo przeciągnął niestety tę sytuację. Przed weekendem zapowiedział, iż będzie konferencja prasowa, dni, oczekiwania, skupienie uwagi. Inne państwa europejskie zrobiły to w mądry, wyważony sposób, wiedząc, iż nie ma sensu eskalowania niepotrzebnych konfliktów.
Jak komentował zaś Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości, wypowiedzi ambasadora USA „nie zasługują na tak duże zainteresowanie”.
– Ja myślę, iż w Polsce powinniśmy się interesować tym, co mówią politycy polscy, a nie ambasadorowie, bez względu na to, z jakiego są kraju. Myślę, iż pana ambasadora Rose'a z jego zadań rozlicza prezydent Trump. Dla nas ambasador jak ambasador.
„Nie jątrzmy tej sprawy”
Jak przekonywała Jasna Iwan z Konfederacji, tę awanturę powinniśmy wyciszyć.
– Powinniśmy przynajmniej wychodzić z założenia, iż cała ta awantura miała charakter incydentalny. Nie jest w naszym interesie jątrzyć tę sprawę. Nie powinniśmy żądać bardzo asertywnie i wymagająco natychmiastowych przeprosin. Zupełnie nie o to chodzi w dyplomacji. Wydaje mi się też, iż sama nowa kultura X-owej dyplomacji nie służy w ogóle tej dyscyplinie politycznej.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w piątek (06.02), iż będzie chciał dowiedzieć się, czy ostatnie wypowiedzi ambasadora Stanów Zjednoczonych były stanowiskiem władz USA, czy jego własną opinią. Dodał też, iż chce wiedzieć, czy doszło do koordynacji z polską opozycją.
Departament Stanu USA dotąd nie zabrał głosu w sprawie Toma Rose'a.
Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.

2 godzin temu






![W tych miejscach nie będzie prądu [LISTA LOKALIZACJI]](https://www.naszrybnik.com/photos/1768771623tauron-dystrybucja-8-.jpg)


