Polacy szturmują bankomaty i chowają gotówkę. Eksperci potwierdzają: trzeba zrobić to jak najszybciej

58 minut temu

Przez lata mówiono, iż gotówka odejdzie do lamusa, a płatności będą wyłącznie cyfrowe. Wystarczyły trzy dramatyczne incydenty w ciągu dwóch miesięcy, by Polacy zrozumieli – nowoczesnym technologiom nie zawsze można ufać. Teraz gotówka jest coraz chętniej wykorzystywana, a banki centralne w całej Europie apelują o wypłacanie pieniędzy z kont.

Fot. Warszawa w Pigułce

BLIK przestał działać przez atak, karty były sparaliżowane przez awarię

Wyobraź sobie sytuację – ruszasz na cmentarze, stacje benzynowe, robisz szybkie zakupy na święta i nagle okazuje się, iż twoja aplikacja bankowa i terminal milczą. Dokładnie to wydarzyło się 1 listopada 2025 roku. Około godziny 6:00 ruszył masowy atak typu DDoS na infrastrukturę rozliczeniową w Polsce. Potwierdzał to Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji.

W efekcie system płatności BLIK przestał działać – generowanie kodów, przelewy na telefon, płatności zbliżeniowe, wszystko zostało sparaliżowane. Portal Downdetector odnotował gwałtowny wzrost zgłoszeń już od 8:30, a szczyt przypadł na godzinę 9:00, kiedy w krótkim czasie wpłynęło ponad 2000 zgłoszeń. Problem dotknął największe banki – PKO BP, mBank, Alior Bank, Santander, Bank Millennium.

Gdy system wrócił do działania około godziny 10:33, dla wielu było już za późno. Kolejki do bankomatów, frustracja, zakupy odłożone na później. To, co wydawało się bezpieczne i wygodne, zawiodło w najmniej oczekiwanym momencie.

We wrześniu doszło do podobnego incydentu. 13 września miała miejsce awaria terminali płatniczych w całym kraju – system agent-rozliczeniowy eService ogłosił awarię około południa. Zakupy w większych sieciach i na stacjach paliw ograniczyły się do płatności gotówką. Choć awaria trwała tylko około 3 godziny, dla tych bez gotówki była to spora niedogodność.

Te dwa przypadki w krótkim odstępie pokazują, iż cyfrowa infrastruktura płatnicza, którą traktujemy za pewnik, jest podatna – na ataki, na awarie techniczne, na wycofywanie się funkcji w krytycznych momentach. Wzór się powtarza, a każda kolejna awaria przekonuje Polaków, iż warto mieć fizyczne pieniądze.

Jeszcze kilka miesięcy temu niektórzy eksperci zapewniali, iż apele o wyciąganie gotówki ze względu na możliwe ataki są przedwczesne. Przekonywali, iż do czegoś takiego nigdy nie dojdzie, bo systemy są dobrze zabezpieczone, a infrastruktura na tyle rozproszona, iż nie można jej po prostu sparaliżować. Okazało się, iż wszystko jest możliwe. Teraz ci sami specjaliści przyznają, iż trzeba przygotować gotówkę na czarną godzinę – im wcześniej tym lepiej.

Gotówka w obiegu rośnie – Polacy zabezpieczają się

Sytuacja może cię zaskoczyć, ale wartość gotówki w obiegu w Polsce według Narodowego Banku Polskiego na koniec września 2025 roku wyniosła 442,4 miliarda złotych. To oznacza wzrost o 2,8% w stosunku do sierpnia. Na koniec sierpnia wartość sięgnęła rekordowych 443 miliardów złotych – o 7,4% więcej niż na początku roku.

Członek zarządu NBP Paweł Szałamacha podkreślał, iż w 2024 roku wartość pieniądza gotówkowego wzrosła o 9,5% do 413 miliardów złotych, a przez osiem miesięcy 2025 roku wartość obiegu gotówkowego rosła nieprzerwanie. Co istotne – zaledwie 3% tej kwoty znajduje się w kasach banków. Reszta krąży w gospodarstwach domowych.

Dostępność gotówki w Polsce jest przez cały czas bardzo wysoka – w raporcie NBP dotyczącym obiegu gotówki za 2023 rok wskazano, iż 98,4% społeczeństwa ma w odległości 10 kilometrów bankomat lub oddział banku z gotówką. Coraz więcej ludzi traktuje gotówkę jako formę ubezpieczenia, a instytucje centralne zaczynają to dostrzegać i wspierać ten trend.

Europejskie banki biją na alarm – konkretne kwoty do wypłaty

Wydarzenia w Polsce nie są odosobnione. W ostatnich miesiącach kilka państw europejskich doświadczyło podobnych problemów, co skłoniło banki centralne do radykalnej zmiany podejścia do gotówki. Te same instytucje, które jeszcze niedawno promowały społeczeństwo bezgotówkowe, dziś oficjalnie zalecają gromadzenie fizycznych pieniędzy.

Holenderski Bank Centralny jako pierwszy wydał oficjalne zalecenie. Obywatele powinni przechowywać w domu od 200 do 500 euro w gotówce – to równowartość tygodniowych wydatków na podstawowe potrzeby. Jak wyjaśniają holenderskie władze, największe obawy dotyczą blackoutów energetycznych, które uniemożliwiłyby korzystanie z bankomatów i terminali płatniczych.

Szwedzki Riksbank zaleca 170 euro gotówki na gospodarstwo domowe. Bank centralny Szwecji, który jeszcze niedawno był pionierem cyfryzacji płatności, teraz rozsyła do każdego gospodarstwa broszury z rekomendacjami bezpieczeństwa. Gubernator Erik Thedéen przestrzega przed całkowitym wykluczeniem finansowym w sytuacji awaryjnej.

Dania poszła jeszcze dalej po lipowej awarii. Po usterze systemu Nets w lipcu 2025 roku, która na trzy godziny sparaliżowała płatności w całym kraju, duński bank centralny zalecił posiadanie równowartości 140-145 złotych w gotówce na osobę. Do końca 2025 roku wszystkie apteki i sieci supermarketów w Danii muszą umożliwić płatności kartą w trybie offline – bez dostępu do internetu.

Blackouty w Europie potwierdziły najgorsze obawy

W lipcu 2025 roku poważna awaria prądu sparaliżowała część Czech. Stanęły pociągi, metro, nie działały bankomaty. Ludzie posiadający wyłącznie karty płatnicze nie mogli kupić choćby podstawowych produktów. Awaria trwała 10 godzin i dotknęła Pragę, Liberec, Hradec Králové. Operator ČEPS odnotował spadek obciążenia systemu o 30%.

Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej w Hiszpanii i Portugalii, gdzie blackout dotknął miliony mieszkańców. Terminale płatnicze i bankomaty milczały. Mieszkańcy z tysiącami euro na kontach nie mogli kupić choćby chleba. To właśnie te incydenty zmusiły europejskie banki centralne do radykalnej zmiany podejścia.

Europejski Bank Centralny potwierdza te obawy i zaleca gospodarstwom domowym utrzymywanie zapasów gotówki na wypadek kryzysów. Powodem są nie tylko cyberataki, ale także ryzyko blackoutów energetycznych. choćby Polska, jako kraj frontowy, przygotowuje się szczególnie intensywnie.

Polska zaleca gotówkę w plecaku ewakuacyjnym

Choć polski rząd nie wydał jeszcze tak bezpośrednich rekomendacji jak Holandia czy Szwecja, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa oficjalnie zaleca gotówkę jako najważniejszy element plecaka ewakuacyjnego. Na stronie Gov.pl czytamy wprost – gotówka w małych nominałach jest przydatna do zakupu jedzenia lub paliwa w sytuacji, gdy płatności elektroniczne nie działają.

RCB zaleca przygotowanie zestawu rzeczy potrzebnych do przetrwania pierwszych 72 godzin w sytuacji kryzysowej. W plecaku ewakuacyjnym koniecznie powinny znaleźć się dokumenty, kopie na pendrivie i właśnie gotówka w różnych nominałach. Prezes NBP Adam Glapiński już w 2024 roku podkreślał, iż gotówka pełni rolę, której nic nie może zastąpić w sytuacji ataku cybernetycznego.

Polscy eksperci sugerują kwotę wystarczającą na tygodniowe potrzeby – dla przeciętnej osoby w Polsce to około 500-1000 złotych. Według europejskich zaleceń minimum to tygodniowe wydatki na podstawowe potrzeby. Prezes NBP sugerował kwotę pozwalającą na tydzień podstawowych wydatków bez dostępu do bankomatów.

Co to oznacza dla ciebie?

Jeśli myślisz, iż płatności elektroniczne zawsze działają, czas zmienić podejście. Zrób sobie awaryjny zestaw – trochę gotówki w domu, w portfelu, w samochodzie. Kwota nie musi być wielka, może to być równowartość tygodnia lub dwóch podstawowych wydatków. Dla większości Polaków to około 500-1000 złotych.

Upewnij się, iż masz różne kanały dostępu do pieniędzy. Przykładowo karta od innego operatora, możliwość wypłaty gotówki, backup płatności. W sytuacji awarii jednego systemu – na przykład BLIK-a lub terminali – inna opcja może uratować sytuację. Przemyśl też nominały banknotów.

Banknoty 200 złotych są praktyczne do przechowywania większych kwot, ale w sytuacji awaryjnej drobne nominały mogą być niezbędne. Żeby zapłacić za paliwo, w kiosku, za bilet autobusowy – sklepy w czasie kryzysu mogą mieć problem z wydawaniem reszty. Miej kilka banknotów dużych (200 zł, 100 zł) na większe wydatki oraz sporo drobnych (50 zł, 20 zł, 10 zł).

Sprawdź, czy twoja karta płatnicza pozwala na transakcje offline lub czy w sytuacji braku internetu terminal może przyjąć płatność bez łącza. Takie funkcje zaczynają być coraz ważniejsze i warto wiedzieć, czy twój bank je oferuje. Duńskie apteki i supermarkety muszą wdrożyć tę funkcję do końca 2025 roku.

Środki są bezpieczne, ale incydenty będą się zdarzać

Tak i nie – można spać spokojnie wiedząc, iż środki klientów są bezpieczne. Byłoby inaczej, gdyby środki wyciekły lub przepadły podczas ataków. Jak podaje dr Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich – środki klientów są bezpieczne, ale incydenty tego typu będą się zdarzać.

Minister cyfryzacji poinformował, iż skala ostatniego ataku była na tyle duża, iż systemy obronne nie zadziałały wystarczająco wcześnie. System jest w trybie ciągłej walki – dodajmy, walki, której wynik może czasem cię dotknąć. Takie ataki zdarzają się regularnie i polskie służby w zdecydowanej większości przypadków je blokują, zanim użytkownicy odczują skutki.

Jednak gdy atak się powiedzie lub gdy dojdzie do awarii technicznej, konsekwencje są natychmiastowe. Pełne koszyki zostawiane w sklepach, frustracja przy niesprawnych terminalach, niemożność kupienia podstawowych produktów. To pokazuje, iż choćby najlepsze zabezpieczenia nie dają stuprocentowej gwarancji.

Co dalej z systemem płatności i gotówką

Jeszcze kilka lat temu myśleliśmy, iż gotówka odejdzie w zapomnienie. Pandemia przyspieszyła cyfryzację płatności, liczby transakcji bezgotówkowych rosły dynamicznie. Jednak coraz częściej instytucje mówią wprost – zbyt duże ryzyko, by gotówkę całkowicie wycofać.

NBP w planie działalności na lata 2025-2027 deklaruje, iż jednym z priorytetów jest zapewnienie nieprzerwanej i efektywnej podaży gotówki. Gotówka nie znika i być może właśnie na tym polega jej przyszłościowe bezpieczeństwo – może być ostatnim ratunkiem, gdy cyfrowe kanały zawodzą.

Trend się odwrócił. Banki centralne, które jeszcze niedawno forsowały eliminację gotówki, dziś oficjalnie zalecają jej gromadzenie. To fundamentalna zmiana w europejskim myśleniu o pieniądzu. Gotówka przestała być reliktem, a stała się elementem odporności państwa i społeczeństwa na kryzysy.

Polacy intuicyjnie wyczuwają zagrożenie i gromadzą fizyczne pieniądze jako prywatny bufor bezpieczeństwa. Nie jest to irracjonalny strach, ale świadoma reakcja na rosnące zagrożenia awariami systemów cyfrowych, blackoutami i cyberatakami. A kiedy następnym razem planujesz zakup, pomyśl – co by było, gdyby terminal nie działał. To nie panika, to po prostu przygotowanie na rzeczywistość, która już się wydarzyła.

Idź do oryginalnego materiału