Rada Ministrów zamyka wieloletnią furtkę dla urzędów skarbowych. Projekt przyjęty 3 lutego wprowadza rewolucyjne zmiany, ale nie wszystkie są korzystne dla podatników.

Fot. Warszawa w Pigułce
Gdy zbliżał się koniec 5-letniego okresu przedawnienia podatku, a podatnik wszczęta miał postępowanie karne skarbowe czas przedawnienia zatrzymywał się. Fiskus zyskiwał dodatkowe lata na kontrolę i wymiar podatku. Sprawa karna często kończyła się umorzeniem, ale przedawnienie zostało zamrożone. Ministerstwo Finansów likwiduje ten mechanizm. Z Ordynacji podatkowej znika art. 70 § 6 pkt 1, który pozwalał na zawieszanie biegu przedawnienia przez wszczęcie postępowania karnego skarbowego.
Rząd likwiduje też obowiązek zgłaszania skarbówce krajowych schematów podatkowych (MDR). Zostaje tylko wymóg raportowania schematów transgranicznych, z pewnymi modyfikacjami wynikającymi z unijnej dyrektywy.
To ulga dla przedsiębiorców i doradców podatkowych, którzy przez lata musieli analizować każdą optymalizację podatkową pod kątem obowiązku raportowania. System MDR budził ogromne wątpliwości – granica między legalną optymalizacją a „schematem” była płynna, a kary za niezgłoszenie sięgały milionów złotych.
Jedna furka zamknięta, druga otwarta
Resort finansów jedną ręką daje, drugą zabiera. Projekt likwiduje kontrowersyjny przepis, ale jednocześnie usuwa art. 44 § 2 Kodeksu karnego skarbowego. Ten artykuł przez lata chronił podatników przed odpowiedzialnością karną po przedawnieniu zobowiązania podatkowego. Zasada była prosta – jeżeli podatek się przedawnił, przestępstwo skarbowe też przestało być karalne.
Nowe prawo to zmienia. choćby gdy upłynie 5 lat i podatek wygaśnie, prokurator będzie mógł postawić zarzuty karne. Terminy przedawnienia w Kodeksie karnym skarbowym są znacznie dłuższe – 5, 10, a w skrajnych przypadkach choćby 20 lat. Fiskus, nie mogąc ściągnąć długu w drodze administracyjnej, pójdzie do sądu karnego. Sąd, skazując podatnika, orzeknie obowiązek „naprawienia szkody” – w praktyce zapłatę zaległego podatku.
Ministerstwo Finansów przekonuje, iż zmiany mają ułatwić ściganie poważnych oszustw podatkowych, które ujawniają się po latach. Obecne 5-letnie ramy czasowe są zbyt krótkie wobec wieloletnich karuzeli VAT czy skomplikowanych przestępstw gospodarczych. Resort argumentuje też, iż należy rozdzielić odpowiedzialność podatkową od karnej – to dwa odrębne reżimy prawne.
Korekta na rok przed przedawnieniem? Zapłacisz o rok dłużej
Projekt wprowadza kolejną zmianę budzącą kontrowersje. jeżeli złożysz korektę deklaracji (np. zmniejszającą podatek) w ostatnich 12 miesiącach przed upływem terminu przedawnienia, automatycznie przedłuży się on o kolejny rok. Pięcioletni termin zamieni się w 6-letni.
Ministerstwo tłumaczy to potrzebą dania urzędom czasu w weryfikację korekty. Podatnicy widzą w tym pułapkę – jeżeli odkryjesz błąd w ostatniej chwili i złożysz korektę na swoją korzyść, sam sobie przedłużysz czas, w którym fiskus może cię kontrolować.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Projekt trafił do Sejmu i czeka na uchwalenie przez parlament oraz podpis prezydenta. jeżeli przejdzie pełną ścieżkę legislacyjną, większość przepisów wejdzie w życie 1 października 2026 roku. najważniejsze zmiany dotyczące przedawnienia związane z postępowaniem karnym skarbowym zaczną obowiązywać dopiero od 2031 roku.
To nietypowe vacatio legis – prawie 5 lat na przygotowanie. Ministerstwo Finansów chce dać podatnikom i organom czas na dostosowanie się do nowych realiów. W praktyce oznacza to, iż przedsiębiorcy mają kilka lat względnego spokoju, zanim system radykalnie się zmieni.
Co mówią eksperci?
Doradcy podatkowi i prawnicy są podzieleni. Z jednej strony cieszą się z końca instrumentalnego wszczynania spraw karnych. Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu sygnalizacyjnym wprost wskazywał na nadużycia organów skarbowych w tym zakresie. Likwidacja tego mechanizmu to krok w dobrą stronę.
Z drugiej strony podnoszą alarm przed konsekwencjami uchylenia art. 44 § 2 KKS. Przedawnienie podatkowe stanie się instytucją iluzoryczną – fiskus będzie mógł dochodzić zobowiązań „tylnymi drzwiami” przez procesy karne. Podatnik, który myślał iż sprawa jest zamknięta po 5 latach, może dostać zarzuty po 7, 10 czy 15 latach.
Największe obawy budzą nieumyślne błędy rachunkowe. Definicje przestępstw w Kodeksie karnym skarbowym są szerokie. Zwykły błąd w rozliczeniach, zinterpretowany jako celowe oszustwo, może pociągnąć przedsiębiorcę przed sąd karny – choćby po przedawnieniu podatku.
Co to oznacza dla podatnika?
Przechowuj dokumenty dłużej niż 5 lat
Jeśli zmiany wejdą w życie w proponowanym kształcie, 5-letni termin przestanie być wystarczającym zabezpieczeniem. Przedsiębiorcy powinni przechowywać dokumentację podatkową przynajmniej 10 lat, a w przypadku skomplikowanych transakcji choćby dłużej. Ryzyko odpowiedzialności karnej będzie trwać znacznie dłużej niż odpowiedzialność podatkowa.
Sprawdzaj rozliczenia dokładnie
Każdy błąd w deklaracji może zostać zinterpretowany jako celowe działanie. Gdy podatek się przedawni, urząd skarbowy nie będzie mógł go ściągnąć decyzją, ale prokurator będzie mógł postawić zarzuty karne. Sąd karny, skazując, orzeknie obowiązek zapłaty – w praktyce podatek wróci do gry.
Nie zwlekaj z korektami
Jeśli odkryjesz błąd na swoją korzyść, nie czekaj do ostatniej chwili. Korekta złożona w ostatnich 12 miesiącach przed przedawnieniem przedłuży termin o rok. Im wcześniej skorygujesz rozliczenie, tym szybciej sprawa się zamknie.
Konsultuj skomplikowane sprawy z doradcą
Optymalizacja podatkowa to pole minowe. Linia między legalnym planowaniem a „oszustwem” nie jest ostra. jeżeli stosujesz nietypowe rozwiązania, konsultuj je z doradcą podatkowym. Lepiej zapłacić za poradę niż po latach stanąć przed sądem karnym.
Monitoruj dalsze prace nad projektem
Projekt dopiero rozpoczyna drogę przez Sejm. Posłowie mogą wprowadzić poprawki łagodzące najbardziej kontrowersyjne zapisy. Warto śledzić prace legislacyjne – ostateczny kształt ustawy może być inny niż rządowy projekt.

1 godzina temu








