PiS w Świnoujściu przeciwko terminalowi kontenerowemu? Co na to Marek Gróbarczyk?
Czy lokalni radni Prawa i Sprawiedliwości przez cały czas popierają budowę głębokowodnego terminalu kontenerowego w Świnoujściu? A może, wbrew stanowisku własnej partii i wieloletnim zapowiedziom Marka Gróbarczyka, zaczęli wspierać politykę prezydent Joanny Agatowskiej?
To pytania, na które mieszkańcy Świnoujścia powinni otrzymać jednoznaczną odpowiedź.
W poniedziałek, trzynastego lipca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku, oficjalnie rozpoczęła się budowa drogi technicznej prowadzącej do Przylądka Pomerania. W wydarzeniu uczestniczyli minister infrastruktury Dariusz Klimczak oraz wiceminister Arkadiusz Marchewka. Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie określiło wydarzenie jako rozpoczęcie budowy Przylądka Pomerania.
To inwestycja, która przez lata była przedstawiana przez polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym byłego ministra gospodarki morskiej Marka Gróbarczyka, jako strategiczny projekt dla Świnoujścia, Pomorza Zachodniego i całej polskiej gospodarki morskiej.
Tym większe zdziwienie budzi obecność radnego PiS Aleksandra Dmowskiego wśród osób protestujących podczas oficjalnego rozpoczęcia inwestycji.
Czy radni PiS zmienili stanowisko?
Jeżeli przedstawiciel lokalnego PiS uczestniczy w proteście przeciwko rozpoczęciu budowy infrastruktury prowadzącej do terminalu, mieszkańcy mają prawo zapytać:
Czy jest to oficjalne stanowisko świnoujskiego Prawa i Sprawiedliwości?
Czy klub radnych PiS sprzeciwia się w tej chwili budowie Przylądka Pomerania?
Czy lokalne struktury partii konsultowały swoje działania z posłem Markiem Gróbarczykiem?
Czy radni PiS popierają stanowisko prezydent Joanny Agatowskiej, która od lat krytycznie wypowiada się o lokalizacji i skutkach budowy terminalu?
A może lokalny PiS prowadzi w Świnoujściu własną politykę, całkowicie oderwaną od stanowiska swoich parlamentarzystów?
To nie są pytania bez znaczenia. Terminal kontenerowy był jednym ze sztandarowych projektów rządu Prawa i Sprawiedliwości. Joanna Agatowska już w dwa tysiące siedemnastym roku jako przedstawicielka SLD wypowiadała się przeciwko jego budowie.
Dziś przedstawiciel PiS pojawia się wśród osób protestujących i występujących w obronie prezydent wywodzącej się z Lewicy. Trudno nie zauważyć politycznej sprzeczności.
Osiem osób zamiast zapowiadanego społecznego buntu
Przeciwnicy inwestycji od miesięcy próbują przekonywać, iż terminal kontenerowy spotyka się z potężnym sprzeciwem mieszkańców Świnoujścia.
Według relacji z miejsca wydarzenia protest podczas rozpoczęcia budowy drogi technicznej zgromadził jednak zaledwie osiem osób. Pojawiły się biało-czerwone flagi oraz kilka transparentów, ale nie pojawił się zapowiadany masowy bunt społeczny.
Tak niewielka frekwencja nie oznacza oczywiście, iż wszystkie pytania dotyczące ochrony środowiska, komunikacji, bezpieczeństwa czy wpływu inwestycji na życie mieszkańców można zignorować. Każda duża inwestycja powinna być kontrolowana, a mieszkańcy muszą otrzymywać rzetelne informacje.
Trudno jednak na podstawie protestu ośmiu osób twierdzić, iż całe Świnoujście sprzeciwia się terminalowi.
Jeszcze bardziej zastanawiające jest to, iż podczas protestu dużo uwagi poświęcono nie parametrom technicznym inwestycji, ale faktowi, iż prezydent Joanna Agatowska nie została zaproszona na uroczystość.
Czy protest dotyczył więc rzeczywiście terminalu, czy przede wszystkim politycznej pozycji prezydent Świnoujścia?
Lewica i PiS razem w Świnoujściu?
Obecność radnego PiS wśród osób broniących prezydent Joanny Agatowskiej może być kolejnym dowodem na funkcjonowanie w Świnoujściu nieformalnego porozumienia części Lewicy i Prawa i Sprawiedliwości.
Na poziomie krajowym obie formacje przedstawiają się jako polityczni przeciwnicy. W Świnoujściu granice ideologiczne okazują się jednak znacznie bardziej elastyczne.
Powstaje zatem pytanie, czy lokalni radni PiS przez cały czas realizują program własnej partii, czy raczej wspierają prezydent Agatowską w zamian za wpływy i stanowiska w Radzie Miasta.
Aleksander Dmowski nie jest szeregowym działaczem. Jest radnym PiS i wiceprzewodniczącym Rady Miasta Świnoujście. Jego publiczna obecność podczas protestu ma więc znaczenie polityczne i powinna zostać jasno wyjaśniona.
Co na to Marek Gróbarczyk?
Najważniejsze pytanie należy skierować do Marka Gróbarczyka.
Panie pośle, czy popiera Pan udział radnego Prawa i Sprawiedliwości w proteście związanym z rozpoczęciem budowy Przylądka Pomerania?
Czy lokalne struktury PiS w Świnoujściu przez cały czas wspierają terminal kontenerowy?
Czy radny Aleksander Dmowski reprezentował oficjalne stanowisko partii, czy występował wyłącznie we własnym imieniu?
Marek Gróbarczyk jeszcze dziś trzynastego lipca alarmował, iż z projektu miało zniknąć około miliarda sześciuset milionów złotych. Zapowiedział także skierowanie sprawy do Najwyższej Izby Kontroli. Nie kwestionował jednak samej potrzeby budowy terminalu, ale sposób jego finansowania i działania obecnego rządu.
To zasadnicza różnica.
Można krytykować rząd za finansowanie, harmonogram, zakres inwestycji lub brak odpowiednich zabezpieczeń. Można domagać się kontroli i ujawnienia dokumentów. Czym innym jest jednak wspieranie środowiska politycznego, które od lat sprzeciwia się samemu terminalowi.
Dlatego poseł Gróbarczyk powinien powiedzieć mieszkańcom wprost, czy lokalny PiS działa zgodnie z polityką partii, czy też radni zaczęli chodzić na politycznym pasku prezydent Joanny Agatowskiej.
Świnoujście potrzebuje odpowiedzi, nie politycznych gier
Przylądek Pomerania może stać się największą inwestycją w historii portów Szczecin i Świnoujście. Projekt zakłada stworzenie około stu osiemdziesięciu sześciu hektarów nowego terenu portowego oraz infrastruktury zdolnej do obsługi największych kontenerowców.
Budowana droga techniczna ma mieć około dwóch i pół kilometra i umożliwić realizację kolejnych etapów portu zewnętrznego.
Przy inwestycji o takiej skali potrzebna jest poważna debata, kontrola finansów i ochrona interesów mieszkańców. Nie potrzeba natomiast politycznych teatrzyków, w których przedstawiciele partii popierającej terminal występują ramię w ramię z jego wieloletnimi przeciwnikami.
Mieszkańcy Świnoujścia mają prawo wiedzieć, jakie jest prawdziwe stanowisko lokalnego PiS.
Czy radni Prawa i Sprawiedliwości przez cały czas popierają Przylądek Pomerania?
Czy sprzeciwiają się tylko działaniom obecnego rządu?
Czy może ważniejsza od programu partii stała się dla nich lokalna kooperacja z Joanną Agatowską?
Teraz głos powinien zabrać Marek Gróbarczyk. Milczenie w tej sprawie będzie również polityczną odpowiedzią.

ŚWINOUJŚCIE PRZED HISTORYCZNĄ SZANSĄ. RUSZA BUDOWA PRZYLĄDKA POMERANIA
- NAGIE DZIECI NA PLAŻY. RODZICIELSKA SWOBODA CZY NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ? – CO O TYM MYŚLICIE ??
- EJSKIE PÓŁKOLONIE W ŚWINOUJŚCIU. DWA TYGODNIE ATRAKCJI DLA DZIECI
- DOROTA KONKOLEWSKA PUNKTUJE AGATOWSKĄ. „KTO ODPOWIE ZA UTRACONE MILIONY I PUSTY LOKAL PRZY ARMII KRAJOWEJ?”
- CO PREZYDENT AGATOWSKA PRÓBUJĄ UKRYĆ PRZED MIESZKAŃCAMI? OD PONAD TRZECH TYGODNI NIE MA ODPOWIEDZI O KOSZTACH PIKNIKU W PRZYTORZE
- ŚWINOUJŚCIE: ŚRÓDMIEJSKA STREFA PŁATNEGO PARKOWANIA (ŚSPP) – PORAŻKA CZY KONIECZNOŚĆ? SPRAWDZAMY, CZY MIASTO MÓWI PRAWDĘ
- ŚWINOUJŚCIE PRZED HISTORYCZNĄ SZANSĄ. RUSZA BUDOWA PRZYLĄDKA POMERANIA

5 godzin temu












